boję się że ten rozdział nie przypadnie wam do gustu . Ni osobiście się cholernie nie podoba . Nie wyszedł mi jest masakryczny . Dupa nie rozdział ale dodaję bo dawno nic nie było .T.T Mam wiadomość 2 rozdział na nowym bogu OTO LINK : http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/
Tamten rozdział bardziej mi się podoba ale cóż . Raz na wozie raz pod wozem ;)
Paulla
Chłopak automatycznie zabrał ręce od moich bokserek
-Coś się stało Zayn ? -spytał wystraszony
-Nie , znaczy tak boje się Niall
-Ja też ,Ale cytując cie "póki nie spróbujesz się nie dowiesz " Może to być najgorszy sex w moim życiu , może być też najlepszy . Ja chcę spróbować . Decyzja należy do ciebie -Może miał rację .Możę nie próbując nic nie zyskam ? Jednym ruchem przekręciłem Nialla na plecy mocno wpijając się w jego usta
Leżeliśmy wtuleni w siebie . Nasze oddechy były jeszcze płytkie . To było coś . Serio . Nigdy niczego takiego nie czułem . Strach zamienił się w wielkie pożądanie . Nie chce tego zapomnieć . Nigdy tego nie zapomnę .Niall leżał na moim torsie ,malując kółka palcem .
-Wiesz Zayn . Nie żałuję tego . -popatrzył na mnie z dołu uśmiechając się .
-Ja też -pocałowałem go w czoło . -usłyszeliśmy klucz przekręcany w drzwiach .Nialler spojrzał na mnie przerażony . -Zabieraj swoje ubrania i do łazienki -rozkazałem pośpiesznie zakładając bokserki . Niall szybko zebrał swoje rzeczy z podłogi i wbiegł do łazienki , Ubrałem się bardzo szybko i rzuciłem na łóżko udając że grzebię w telefonie .
-Zayn jesteśmy -mama stanęła w moich drzwiach
-Hej -uśmiechnąłem się do niej unosząc wzrok znad telefonu .
-Gdzie Niall ? Miał u nas być .
- Musiał iść do łazienki -uśmiechnąłem się serdecznie
-No dobrze , zrobię wam coś do jedzenia , a ty z łaski swojej więcej nie skacz po łózku . Ledwo co trzyma się na nóżkach -powiedziała i popatrzyła mi w oczy
-Dobrze mamusi nie będę - powiedziałem radośnie a w mojej głowie ,panował chaos . Razem z Niallerem prawie rozwaliliśmy moje łóżko . O boże jaka siara .
Gdy tylko mama oddaliła się ,chłopak wyszedł z łazienki śmiejąc się .
-Przepraszam Zayn nie miałem zamiaru psuć ci łózka
Siedzieliśmy razem z moimi rodzicami i jedliśmy obiad. Wydaje mi się , że moja mama Irlandczyka . Zazwyczaj gdy jest u mnie Harry mama unika robienia jedzenia . Uważa że Hazz to wrzód na tyłku co z jednej strony jest prawdą , ale takiego wrzoda nie chce się pozbyć .
-Powiedz mi Niall -odezwał się mój tata - Masz dziewczynę ?-jego pytanie totalnie mnie zaskoczyło . zakrztusiłem się kawałkiem mięsa . Niall z uśmiechem poklepał mnie po plecach i odpowiedział
-Tak prosze pana
-Oo fajna ?
-Yassar przestań -skarciła go mama -Nie , proszę pani nie przeszkadza mi to że pani mąż pyta -uśmiechnął się do nich serdecznie - Ma brązowe oczy i kruczo czarne włosy . Ma też piękną osobowość -czy tylko mi się wydaję że on opisał mnie ?
Boże Niall jeśli opisujesz mnie to po 1 nie jestem dziewczyną ! ahaha .
-To na prawde dobrze
-Tak jest bardzo kochana -uśmiechnął się do mnie
-A ty Zayn nadal samotny -pokręcił głową i się zaśmiał .
- Yass przestań -skarciła go ponownie mama - Myślę że to dobrze ,że Zayn się ustatkował .
-Masz rację , to było dziwne gdy każdego wieczora przychodziła tu inna dziewczyna
-Tatooo ! Nie sądzę żeby Niall chciał tego słuchać .
-Nie , ja z chęcią posłucham -posłał mi mordercze spojrzenie . Kurwa . Miałem ochotę zapaść się pod ziemię . Kocham cie tato !
sobota, 10 listopada 2012
niedziela, 4 listopada 2012
Rozdział 8
Hej ! Dodam teraz nowy rozdział bo nie mogę się już dłużej przed nim powstrzymywać !! *_*
I też chciałam was poinformować o tym nowym blogu o którego was pytałam ;D no więc założyłam go i podaję wam linka . Mam nadzieję ,że spodoba wam się on tak jak ten ^^
Jest on nieco inny . W inne relacje działają między Niallem i Zaynem a więc już was nie zanudzam i przechodzę do sedna sprawy OTO LINK !: http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/ :)
[..]-4 piwa proszę –powiedział i spojrzał na mnie –oo ! Szkot –uśmiechnął się
-Irlandczyk –mruknąłem nalewając 1 piwo do szklanki .
-A wiesz co mówią o Irlandczykach ? że mają małe chuje .-Fajnie .Jesteś pewien że nie masz irlandzkich korzeni ? – Louis towarzysz Zayna zaczął się śmiać , na co chłopak skarcił go wzrokiem . -18 funtów się należy [..] Pozdrawiam i miłego czytania PaullaS
Wiem krótki . Ale nie bić !(;
****
-Boli tu ? -spytał Niall
-Gdzie ?
-No tu -dotknął mój tors przez koszulkę lekko syknąłem bo nadal odczuwałem ból po pękniętych żebrach
-Trochę -uśmiechnąłem się do chłopaka który leżał obok mnie .
-A jak pocałuję to przestanie boleć ?
-Musisz spróbować ,żeby się przekonać -delikatnie uniósł mój podkoszulek i zbliżył się wargami do wcześniej wskazanego miejsca . Przejechał ręką po moim torsie i złożył pocałunek . Popatrzył na mnie oczekując odpowiedzi
-Jeszcze troszkę boli tutaj-wskazałem miejsce między sutkami .Horan pocałował to miejsce z delikatnością anioła . Może on był aniołem . Oddał dla mnie krew . Nie wiem jak mogę się za to mu odwdzięczyć .Gdy go spytałem odpowiedział "Wystarczy że będziesz" .Na jego słowa moje serce otuliło ciepło . To były chyba najlepsze słowa które w życiu usłyszałem . Z dnia na dzień uświadamiałem sobie coraz bardziej że kocham Niall'a . Bałem mu się to powiedzieć .Może on nie czuł tego co ja ? Może on jest tylko zauroczony a gdybym mu teraz powiedział że go kocham ,spłoszyłbym go . A tak bardzo nie chcę go stracić . Za dużo dla mnie znaczy . Jeszcze nigdy nie czułem miłości . Zawsze bawiłem się uczuciami dziewczyn . Rozkochiwałem je w sobie i rzucałem . Miałem opinie podrywacza. Nie przejmowały mnie wyzwiska kierowane w moją stronę .Miałem wszystko w dupie . Do czasu . Do czasu pojawienia się Nialla w mojej szkole . Gdy go pierwszy raz zobaczyłem był taki bezradny . Nie mógł odszukać sekretariatu chociaż stał na przeciwko niego.Można powiedzieć że już tamtego dnia poczułem do niego pociąg. Gdy zgodził się robić ze mną prezentacje na angielski poczułem się bardzo dobrze . Przez te wszystkie miesiące naszej znajomości ,uszczęśliwiał mnie i uszczęśliwia do tej pory . Nie wiem co bym bez niego zrobił .
-Kocham cie- starałem się wyszeptać tak cicho by tego nie usłyszał
-Co ? -chłopak popatrzył w moje tęczówki
-Nic -wzruszyłem ramionami i spuściłem głowę patrząc się na swoje skarpetki .Chłopak złapał mnie za brodę i praktycznie zmusił do patrzenia mu w oczy .
-Jeśli powiem ,że też cie kocham to powtórzysz ?
- Powtórzę -powiedziałem . Nie wiedziałem że Irlandczyk ma taki dobry słuch .-Kocham cie
-Ja ciebie też . -uśmiechnąłem się do niego i złączyłem nasze usta w pocałunku . Złapałem chłopaka za kark i przyciągnąłem go bliżej siebie . Chłopak praktycznie leżał na mojej klatce piersiowej . Wydałem z siebie cichy okrzyk bólu gdy złapał mnie po bokach .
-O boże Zayn przepraszam nie chciałem , boli cie ? przepraszam . -Zaczął całować cały mój brzuch . NIe powiem że mi się nie podobało . Wręcz przeciwnie miałem nadzieje , że chłopak nie przestanie .
-Zayn ? -wszeptał nie przerywając pocałunków
-Mmm -mruknąłem nie byłem w stanie nic innego powiedzieć
-Chcesz to robić ? -spytał na co otrzeźwiałem .
-A ty chcesz?
-Nie wiem , pytam właśnie . Boję się , ale z drugiej strony chcę
-Zróbmy może tak . Jak będziesz chciał skończyć to po prostu powiedz a przestaniemy ok ?
-Okay . -powiedział i złożył na moich ustach delikatny pocałunek
Złapałem krawędzie koszulki Horana i jednym gestem wylądowała na podłodze . Zacząłem jeździć dłońmi po jego torsie. Chłopak wplótł dłoń w moje włosy i całował moją szyję . Chłopak z szyi przeniósł sie na moje usta . Złączyliśmy się w jednym namiętnym pocałunku .Oderwałem się od chłopaka i pocałunkami utworzyłem ścieżkę na jego brzuchu . Zacząłem powoli odpinać jego rozporek i delikatnie próbowałem zdjąć jego spodnie .Pomógł mi w tym unosząc biodra do góry . Chłopak nie był dłużny zaraz pozbył się moich spodni i zaczął obdarzać pocałunkami całe moje ciało . Na szyi zrobił mi malinkę .
-Niall idioto ,co ja teraz powiem rodzicom ?
-Nie wiem coś wymyślisz -uśmiechnął się do mnie i wpił się w moje usta .
Teraz miałem wątpliwości .Sam zaczynałem się bać . Zaś Horan był bardziej pewny siebie . Chwycił materiał moich bokserek a ja wręcz pisnąłem
-Stop !
******
I też chciałam was poinformować o tym nowym blogu o którego was pytałam ;D no więc założyłam go i podaję wam linka . Mam nadzieję ,że spodoba wam się on tak jak ten ^^
Jest on nieco inny . W inne relacje działają między Niallem i Zaynem a więc już was nie zanudzam i przechodzę do sedna sprawy OTO LINK !: http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/ :)
[..]-4 piwa proszę –powiedział i spojrzał na mnie –oo ! Szkot –uśmiechnął się
-Irlandczyk –mruknąłem nalewając 1 piwo do szklanki .
-A wiesz co mówią o Irlandczykach ? że mają małe chuje .-Fajnie .Jesteś pewien że nie masz irlandzkich korzeni ? – Louis towarzysz Zayna zaczął się śmiać , na co chłopak skarcił go wzrokiem . -18 funtów się należy [..] Pozdrawiam i miłego czytania PaullaS
Wiem krótki . Ale nie bić !(;
****
-Boli tu ? -spytał Niall
-Gdzie ?
-No tu -dotknął mój tors przez koszulkę lekko syknąłem bo nadal odczuwałem ból po pękniętych żebrach
-Trochę -uśmiechnąłem się do chłopaka który leżał obok mnie .
-A jak pocałuję to przestanie boleć ?
-Musisz spróbować ,żeby się przekonać -delikatnie uniósł mój podkoszulek i zbliżył się wargami do wcześniej wskazanego miejsca . Przejechał ręką po moim torsie i złożył pocałunek . Popatrzył na mnie oczekując odpowiedzi
-Jeszcze troszkę boli tutaj-wskazałem miejsce między sutkami .Horan pocałował to miejsce z delikatnością anioła . Może on był aniołem . Oddał dla mnie krew . Nie wiem jak mogę się za to mu odwdzięczyć .Gdy go spytałem odpowiedział "Wystarczy że będziesz" .Na jego słowa moje serce otuliło ciepło . To były chyba najlepsze słowa które w życiu usłyszałem . Z dnia na dzień uświadamiałem sobie coraz bardziej że kocham Niall'a . Bałem mu się to powiedzieć .Może on nie czuł tego co ja ? Może on jest tylko zauroczony a gdybym mu teraz powiedział że go kocham ,spłoszyłbym go . A tak bardzo nie chcę go stracić . Za dużo dla mnie znaczy . Jeszcze nigdy nie czułem miłości . Zawsze bawiłem się uczuciami dziewczyn . Rozkochiwałem je w sobie i rzucałem . Miałem opinie podrywacza. Nie przejmowały mnie wyzwiska kierowane w moją stronę .Miałem wszystko w dupie . Do czasu . Do czasu pojawienia się Nialla w mojej szkole . Gdy go pierwszy raz zobaczyłem był taki bezradny . Nie mógł odszukać sekretariatu chociaż stał na przeciwko niego.Można powiedzieć że już tamtego dnia poczułem do niego pociąg. Gdy zgodził się robić ze mną prezentacje na angielski poczułem się bardzo dobrze . Przez te wszystkie miesiące naszej znajomości ,uszczęśliwiał mnie i uszczęśliwia do tej pory . Nie wiem co bym bez niego zrobił .
-Kocham cie- starałem się wyszeptać tak cicho by tego nie usłyszał
-Co ? -chłopak popatrzył w moje tęczówki
-Nic -wzruszyłem ramionami i spuściłem głowę patrząc się na swoje skarpetki .Chłopak złapał mnie za brodę i praktycznie zmusił do patrzenia mu w oczy .
-Jeśli powiem ,że też cie kocham to powtórzysz ?
- Powtórzę -powiedziałem . Nie wiedziałem że Irlandczyk ma taki dobry słuch .-Kocham cie
-Ja ciebie też . -uśmiechnąłem się do niego i złączyłem nasze usta w pocałunku . Złapałem chłopaka za kark i przyciągnąłem go bliżej siebie . Chłopak praktycznie leżał na mojej klatce piersiowej . Wydałem z siebie cichy okrzyk bólu gdy złapał mnie po bokach .
-O boże Zayn przepraszam nie chciałem , boli cie ? przepraszam . -Zaczął całować cały mój brzuch . NIe powiem że mi się nie podobało . Wręcz przeciwnie miałem nadzieje , że chłopak nie przestanie .
-Zayn ? -wszeptał nie przerywając pocałunków
-Mmm -mruknąłem nie byłem w stanie nic innego powiedzieć
-Chcesz to robić ? -spytał na co otrzeźwiałem .
-A ty chcesz?
-Nie wiem , pytam właśnie . Boję się , ale z drugiej strony chcę
-Zróbmy może tak . Jak będziesz chciał skończyć to po prostu powiedz a przestaniemy ok ?
-Okay . -powiedział i złożył na moich ustach delikatny pocałunek
Złapałem krawędzie koszulki Horana i jednym gestem wylądowała na podłodze . Zacząłem jeździć dłońmi po jego torsie. Chłopak wplótł dłoń w moje włosy i całował moją szyję . Chłopak z szyi przeniósł sie na moje usta . Złączyliśmy się w jednym namiętnym pocałunku .Oderwałem się od chłopaka i pocałunkami utworzyłem ścieżkę na jego brzuchu . Zacząłem powoli odpinać jego rozporek i delikatnie próbowałem zdjąć jego spodnie .Pomógł mi w tym unosząc biodra do góry . Chłopak nie był dłużny zaraz pozbył się moich spodni i zaczął obdarzać pocałunkami całe moje ciało . Na szyi zrobił mi malinkę .
-Niall idioto ,co ja teraz powiem rodzicom ?
-Nie wiem coś wymyślisz -uśmiechnął się do mnie i wpił się w moje usta .
Teraz miałem wątpliwości .Sam zaczynałem się bać . Zaś Horan był bardziej pewny siebie . Chwycił materiał moich bokserek a ja wręcz pisnąłem
-Stop !
******
piątek, 2 listopada 2012
Rozdział 7
Mam wam coś ważnego do przekazania , czy jeśli złożyłabym 2 bloga o Ziallu czytałybyście go ?.Chodzi mi o to że wpadałam na (według mnie) fajny pomysł .co zdarza się rzadko . No więc czytałybyście ? Napiszcie mi w komentarzu .Tak lub Nie , bo nie wiem czy opłaca się zakładać jak nikt tego nie będzie czytać ;)
Miłego czytania rozdziały (;
I przepraszam że taki krótki ale jaram się teledyskiem do LT ! Podoba się jak wrażenia ?:D
Kocham,
Paulina
********************
Grzecznie pożegnałem się z rodziną Nialla i wyszedłem z dużego zielonego domu .Nie nie nie . Do niczego nie doszło .Nawet nie jestem przekonany czy chciałbym to robić . Z chłopakiem na pewno jest inaczej niż z dziewczyną . A poza tym bałem się że mogę coś zrobić Niallowi .Kolejną rzeczą która nam to uniemożliwiła to rodzice i brat Nialla którzy byli w domu . Chyba za dużym ryzykiem było to . poza tym pani Maura już raz zastała w niezręcznej sytuacji gdy poklejoną ręką klepnąłem chłopaka po tyłku na skutek czego przykleiła się i jego mama musiała nam pomagać się "rozszczepić" .Na wspomnienie zaśmiałem się sam do siebie .
Nagle ni stąd ni z owąd ,pojawiło się dwóch niezbyt przyjemnych typków .
-Telefon !-warknął jeden z nich .
-Nie mam -skłamałem i próbowałem ich wyminąć ,na skutek czego drugi złapał mnie za bluzkę i szarpnął do tyłu .
-Masz widzę . -wskazał na moją kieszeń -nie lubimy gdy ktoś kłamie -powiedział kręcąc głową .-nawet bardzo nie lubimy -powtórzył i uderzył mnie w brzuch .Ostry ból przeszył całe moje ciało . W ustach momentalnie zebrała się krew . Wyplułem ją i próbowałem złapać powietrze . Mężczyźni okładali mnie pięściami .Wywróciłem się .Jeden z nich wyjął mój telefon z kieszeni i zaczął mnie kopać . Drugi zaś rozglądał się czy nikt nie idzie . Plułem krwią i coraz bardziej traciłem kontakt z rzeczywistością . Ostatnie co pamiętam to krzyki jakiegoś faceta i uciekających rabusiów.
Na początku nic nie widziałem ,tylko słyszałem . Słyszałem swoją mamę ,Nialla i jakiegoś mężczyznę
-Kiedy on się wreszcie obudzi ? -spytała poddenerwowana kobieta
-Tłumaczę pani po raz kolejny że dostał poważnego urazu wątroby i połamanych kilka żeber . Nigdy nie możemy określić kiedy dany pacjent się obudzi . Cieszmy się z tego że Niall zgodził się oddać krew dla pani syna .Jesteś bardzo dzielny chłopie -powiedział doktor i opuścił pomieszczenie .
-Niall?- wyrwało się z moich ust . Pewnie mama była rozczarowana ze to jej nie zawołałem ale coż pierwszą osobą o której pomyślałem był właśnie Horan.
-Zayn ,jestem tu -powiedział chłopak . Usłyszałem szuranie taboretu i poczułem dotyk delikatnej ręki Irlandczyka . Zawsze się zastanawiałem co on takiego robi że jego ręce są takie gładkie . Nie to co moje . Szorstkie i bardzo nie miłe w dotyku . Nie wiem jak on je znosił .
-Pójdę po lekarza odezwała się mama i wyszła .
-Oddałeś dla mnie krew? -spytałem głupkowato . Przecież słyszałem jak powiedział to lekarz ale chciałem to usłyszeć od Nialla -Zaśmiał się
-Ta , nie powiem że to było łatwe bo gdy zobaczyłem igłę momentalnie zbladłem . Mama twierdzi że wyglądałem jak wampir -Zaśmiałem się . Chciałbym zobaczyć mojego chłopaka który wygląda jak wampir . Lubię wampiry .Są silne i pewne siebie . Chociaż nie jestem pewny czy Nialler jest silny i pewny siebie . Według mnie jest bardziej jak myszka . Słodki i niewinny
-Zayn możesz otworzyć oczy ? -usłyszałem szorstki głos lekarza . -powoli odsłoniłem oczy z nad powiek . Poraziło mnie ostre światło latarki którą pan doktor trzymał w ręce . W rezultacie zamknąłem szybko oczy z potwornym bólem głowy .
-Jest dobrze Zayn ,dzielny chłopak . Zaraz przyjdzie pielęgniarka i cie umyje .Panią , pani Malik zapraszam do mojego gabinetu .
-Do zobaczenia synku -powiedziała mama i mnie pocałowała w czoło . Czułem się jak dziecko . Nie mogłem szczerze nic zrobić .
-Przyjdzie pielęgniarka i cie umyje -zacytował Niall ze śmiesznym akcentem .
-Jesteś zazdrosny ? -spytałem unosząc brew
-Nie , skąd że . Zaraz przyjdzie ,jakaś seksowna panieneczka i będzie cie dotykać .
-Masz dziwne wyobrażenie o pielęgniarkach Niall .Przecież wiesz ,że wolałbym żebyś to ty mnie umył . -Obydwoje zaśmialiśmy się . Chwile potem do pokoju szpitalnego weszła starsza kobieta o większej wadze. Nialler zaczął się śmiać . A ja spojrzałem na niego z proszącą miną
-Nie zostawiaj mnie -szepnąłem on wywrócił oczami i uśmiechnął się fałszywie .
-Powodzenia przyjacielu , idę do bufetu .Nie martw się przyniosę ci coś . -Opuściłem głowę na poduszę w geście załamania . Dlaczego ja ?
Miłego czytania rozdziały (;
I przepraszam że taki krótki ale jaram się teledyskiem do LT ! Podoba się jak wrażenia ?:D
Kocham,
Paulina
********************
Grzecznie pożegnałem się z rodziną Nialla i wyszedłem z dużego zielonego domu .Nie nie nie . Do niczego nie doszło .Nawet nie jestem przekonany czy chciałbym to robić . Z chłopakiem na pewno jest inaczej niż z dziewczyną . A poza tym bałem się że mogę coś zrobić Niallowi .Kolejną rzeczą która nam to uniemożliwiła to rodzice i brat Nialla którzy byli w domu . Chyba za dużym ryzykiem było to . poza tym pani Maura już raz zastała w niezręcznej sytuacji gdy poklejoną ręką klepnąłem chłopaka po tyłku na skutek czego przykleiła się i jego mama musiała nam pomagać się "rozszczepić" .Na wspomnienie zaśmiałem się sam do siebie .
Nagle ni stąd ni z owąd ,pojawiło się dwóch niezbyt przyjemnych typków .
-Telefon !-warknął jeden z nich .
-Nie mam -skłamałem i próbowałem ich wyminąć ,na skutek czego drugi złapał mnie za bluzkę i szarpnął do tyłu .
-Masz widzę . -wskazał na moją kieszeń -nie lubimy gdy ktoś kłamie -powiedział kręcąc głową .-nawet bardzo nie lubimy -powtórzył i uderzył mnie w brzuch .Ostry ból przeszył całe moje ciało . W ustach momentalnie zebrała się krew . Wyplułem ją i próbowałem złapać powietrze . Mężczyźni okładali mnie pięściami .Wywróciłem się .Jeden z nich wyjął mój telefon z kieszeni i zaczął mnie kopać . Drugi zaś rozglądał się czy nikt nie idzie . Plułem krwią i coraz bardziej traciłem kontakt z rzeczywistością . Ostatnie co pamiętam to krzyki jakiegoś faceta i uciekających rabusiów.
Na początku nic nie widziałem ,tylko słyszałem . Słyszałem swoją mamę ,Nialla i jakiegoś mężczyznę
-Kiedy on się wreszcie obudzi ? -spytała poddenerwowana kobieta
-Tłumaczę pani po raz kolejny że dostał poważnego urazu wątroby i połamanych kilka żeber . Nigdy nie możemy określić kiedy dany pacjent się obudzi . Cieszmy się z tego że Niall zgodził się oddać krew dla pani syna .Jesteś bardzo dzielny chłopie -powiedział doktor i opuścił pomieszczenie .
-Niall?- wyrwało się z moich ust . Pewnie mama była rozczarowana ze to jej nie zawołałem ale coż pierwszą osobą o której pomyślałem był właśnie Horan.
-Zayn ,jestem tu -powiedział chłopak . Usłyszałem szuranie taboretu i poczułem dotyk delikatnej ręki Irlandczyka . Zawsze się zastanawiałem co on takiego robi że jego ręce są takie gładkie . Nie to co moje . Szorstkie i bardzo nie miłe w dotyku . Nie wiem jak on je znosił .
-Pójdę po lekarza odezwała się mama i wyszła .
-Oddałeś dla mnie krew? -spytałem głupkowato . Przecież słyszałem jak powiedział to lekarz ale chciałem to usłyszeć od Nialla -Zaśmiał się
-Ta , nie powiem że to było łatwe bo gdy zobaczyłem igłę momentalnie zbladłem . Mama twierdzi że wyglądałem jak wampir -Zaśmiałem się . Chciałbym zobaczyć mojego chłopaka który wygląda jak wampir . Lubię wampiry .Są silne i pewne siebie . Chociaż nie jestem pewny czy Nialler jest silny i pewny siebie . Według mnie jest bardziej jak myszka . Słodki i niewinny
-Zayn możesz otworzyć oczy ? -usłyszałem szorstki głos lekarza . -powoli odsłoniłem oczy z nad powiek . Poraziło mnie ostre światło latarki którą pan doktor trzymał w ręce . W rezultacie zamknąłem szybko oczy z potwornym bólem głowy .
-Jest dobrze Zayn ,dzielny chłopak . Zaraz przyjdzie pielęgniarka i cie umyje .Panią , pani Malik zapraszam do mojego gabinetu .
-Do zobaczenia synku -powiedziała mama i mnie pocałowała w czoło . Czułem się jak dziecko . Nie mogłem szczerze nic zrobić .
-Przyjdzie pielęgniarka i cie umyje -zacytował Niall ze śmiesznym akcentem .
-Jesteś zazdrosny ? -spytałem unosząc brew
-Nie , skąd że . Zaraz przyjdzie ,jakaś seksowna panieneczka i będzie cie dotykać .
-Masz dziwne wyobrażenie o pielęgniarkach Niall .Przecież wiesz ,że wolałbym żebyś to ty mnie umył . -Obydwoje zaśmialiśmy się . Chwile potem do pokoju szpitalnego weszła starsza kobieta o większej wadze. Nialler zaczął się śmiać . A ja spojrzałem na niego z proszącą miną
-Nie zostawiaj mnie -szepnąłem on wywrócił oczami i uśmiechnął się fałszywie .
-Powodzenia przyjacielu , idę do bufetu .Nie martw się przyniosę ci coś . -Opuściłem głowę na poduszę w geście załamania . Dlaczego ja ?
sobota, 27 października 2012
Rozdział 6
Dużo osób mi mówi ,że rozdziały są krótkie wiec na prawdę muszę się postarać żeby były dłuższe ;)
I też chciałabym przeprosić za ten dupny 5 rozdział . Mam nadzieję że ten jest lepszy ;)
*************
Podniosłem się delikatnie na łóżku . Głowa bolała mnie jeszcze bardziej niż gdy wstawałem rano . Uniosłem telefon i spojrzałem na wyświetlacz z godziną . Jakim cudem była już 16 ?Niedawno co wstałem i gadałem z mamą . Chyba mogłem wczoraj tyle nie pić .Szczerze to nie pamiętam za dużo . Ostatnie co wpisało się w moją pamięć to wrzaski Nialla i Hazzy .Chyba jednak nie można ich wysyłać do x-factora bo gdyby jurorzy ich usłyszeli popłakali by się nie ze wzruszenia a z załamania . Zaśmiałem się sam do siebie .Naciągnąłem spodnie dresowe na nogi i zszedłem na dół. Przy stole siedziała moja wesoła rodzinka jedząca obiad
-Hej ! Zayn -krzyknęła Saffa
-Proszę cie kocie nie krzycz -szepnąłem do niej -Mamo jest jakiś lek na ..
-kaca?-dokończył za mnie tata
-Taak-uśmiechnąłem się do niego
-Idź spać -powiedział i wziął do ust spory kawał mięsa .
-Nie chce mi się już
-To idź do dzie...
-Przestań -przerwała mu mama -on nie jest na to jeszcze gotowy to są inne metody na kaca . Druga szuflada od dołu po lewej -uśmiechnęła się
Otworzyłem wymienioną szufladę i połknąłem jakiś proszek . Wracając na górę napisałem smsa do Horana . Trochę mnie to zdziwiło że nie odpisuje . Zawsze dostawałem zwrotnego smsa w ciągu kilku sekund . Postanowiłem się do niego wybrać ..Ubrałem się jakoś względnie i wyszedłem
U Irlandczyka byłem po około 20 minutach . Otworzyła mi jego mama .
-Przykro mi Zayn ,Niall ma karę .
-Ale ja chciałem tylko na chwilę . Musimy coś uzgodnić na jutrzejsze zajęcia z Historii -popatrzyłem na nią błagalnym wzrokiem .
-Na poł godziny Zayn nie dłużej .
-Dziękuję -uśmiechnąłem się do niej serdecznie i podszedłem do pokoju Nialla . Zapukałem do drzwi .
I też chciałabym przeprosić za ten dupny 5 rozdział . Mam nadzieję że ten jest lepszy ;)
*************
Podniosłem się delikatnie na łóżku . Głowa bolała mnie jeszcze bardziej niż gdy wstawałem rano . Uniosłem telefon i spojrzałem na wyświetlacz z godziną . Jakim cudem była już 16 ?Niedawno co wstałem i gadałem z mamą . Chyba mogłem wczoraj tyle nie pić .Szczerze to nie pamiętam za dużo . Ostatnie co wpisało się w moją pamięć to wrzaski Nialla i Hazzy .Chyba jednak nie można ich wysyłać do x-factora bo gdyby jurorzy ich usłyszeli popłakali by się nie ze wzruszenia a z załamania . Zaśmiałem się sam do siebie .Naciągnąłem spodnie dresowe na nogi i zszedłem na dół. Przy stole siedziała moja wesoła rodzinka jedząca obiad
-Hej ! Zayn -krzyknęła Saffa
-Proszę cie kocie nie krzycz -szepnąłem do niej -Mamo jest jakiś lek na ..
-kaca?-dokończył za mnie tata
-Taak-uśmiechnąłem się do niego
-Idź spać -powiedział i wziął do ust spory kawał mięsa .
-Nie chce mi się już
-To idź do dzie...
-Przestań -przerwała mu mama -on nie jest na to jeszcze gotowy to są inne metody na kaca . Druga szuflada od dołu po lewej -uśmiechnęła się
Otworzyłem wymienioną szufladę i połknąłem jakiś proszek . Wracając na górę napisałem smsa do Horana . Trochę mnie to zdziwiło że nie odpisuje . Zawsze dostawałem zwrotnego smsa w ciągu kilku sekund . Postanowiłem się do niego wybrać ..Ubrałem się jakoś względnie i wyszedłem
U Irlandczyka byłem po około 20 minutach . Otworzyła mi jego mama .
-Przykro mi Zayn ,Niall ma karę .
-Ale ja chciałem tylko na chwilę . Musimy coś uzgodnić na jutrzejsze zajęcia z Historii -popatrzyłem na nią błagalnym wzrokiem .
-Na poł godziny Zayn nie dłużej .
-Dziękuję -uśmiechnąłem się do niej serdecznie i podszedłem do pokoju Nialla . Zapukałem do drzwi .
-Mamo jeśli znowu chcesz ,żebym coś zjadł to powtarzam nie jestem głodny !-uchyliłem drzwi i wychyliłem głowę
-A jeśli to ja ?
-Zayn jak ja się cieszę że cie widzę !
-Nie krzycz . Ludzie czy wy nie umiecie szeptać ? Czemu masz szlaban ?
-No więc , wczoraj gdy wróciłem nie zachowywałem się cicho i jakby to powiedzieć ? obrzygałem psa -gdy to powiedział sam zaczął się głośno śmiać . Głowa mi pękała a irlandczyk cieszył gębę .
-Niall przestań ! -jego śmiech zawsze był melodią dla moich uszu ale dzisiaj brzmiał jak coś okropnego -Horan zamknij się kurwa !-złapałem pierwszą lepszą poduszkę i rzuciłem w niego . Na chwile przestał się brechtać i udawał obrażonego ,ale po chwili znowu wybuchł nie kontrolowanym śmiechem
-Jeśli nie przestaniesz się śmiać , to nie pomogę ci wymigać się od szlabanu
-Jak chcesz to zrobić ?
-Wiesz ile razy wracałem najebany do domu ? -pokręcił przecząco głową - a wiesz ile razy dostawałem karę ? i wiesz co robiłem ?
-Nie
-sprzątałem cały dom ,odkurzałem ,myłem naczynia , wszystko to co robiła mama .
-Ale moja mama jest w domu
-to ja ją wyciągnę z domu -uśmiechnąłem się zalotnie do blondyna i zszedłem do kuchni -Pani Mauro
-Słucham ?-odwróciła się z uśmiechem na twarzy
-Chciałem dzisiaj iść na zakupy z Niallerem ,ale skoro on ma karę ,może pani by ze mną poszła ? Niall ma bardzo dobry gust . Na pewno po pani -uśmiechnąłem się do niej szeroko
-Wiesz Zayn to bardzo miło z twojej strony ale muszę ugotować obiad na jutro
-No cóż . Chyba będę musiał iść z Louisem . A niech mi pani uwierzy że on dobrego gustu nie ma . No trudno -spuściłem głowę w geście smutku.
-Dobrze Zayn pójdę z tobą bo bardzo ci na tym zależy -uśmiechnęła się i poklepała mnie po ramieniu .-tylko pójdę się przebrać -powiedziała i poszła do garderoby
-Jak ty to robisz ?-spytał mnie Niall
-Urok osobisty kochanie -mrugnąłem do blondyna
-Już jestem Zayn . Do zobaczenia Niall . -powiedziała i wyszliśmy do centrum
Byliśmy już chyba we wszystkich sklepach i z wszystkich wynieśliśmy coś . Oczywiście pani Maura tez sobie coś kupiła . To bardzo miła kobieta .
-Może zrobimy sobię przerwę ?-zapytała
-Dobrze -uśmiechnąłem się i poszliśmy do jakiejś kawiarni
-Jesteście z Niallem dobrymi przyjaciółmi prawda?
-Tak -powiedziałem a w myślach dodałem "nawet nie tylko przyjaciółmi"
-Niall ma twoje zdjęcie na tapecie w telefonie
-Tak o jak miło ja też mam jego zdjęcie w telefonie a na komputerze mam zdjęcie Harrego -mówiłem z uśmiechem . -Przepraszam musze iść do toalety -wstałem
gdy byłem juz w środku zadzwoniłem do Nialla
-Jak sobie radzisz?
-Już kończę możecie wracać -w jego głosie było słychać
-okay to do zobaczenia
Wróciłem do p Maury
-Może już bedziemy wracać ?-spytałem
Wkroczyliśmy do salonu . Wszystko błyszczało .Każda poduszka była idealnie ułożona . Kurzu ani śladu a podłoga tak czysta że można było z niej jeść
-Niall to twoja robota ?-spytała mama Horana
-Tak -powiedział z dumą .
-Chodź ty mój dziubasku -przytuliła syna - tak się cieszę że posprzątałeś . W nagrodę zdejmuję ci szlaban
-Kocham cie mamo ! -powiedział uradowany Horan .
-Ja ciebie też synku -Nie udało mi się powstrzymać "awww"
-Dzięki Zayn -chłopak pocałował mnie
-Nie ma za co to czysta przyjemność pomagać swojemu chłopakowi
Nie wiem jak do tego doszło ale zaczęliśmy się bardzo namiętnie całować . Zacząłem chłopakowi ściągać koszulkę . To był impuls
**************************
-A jeśli to ja ?
-Zayn jak ja się cieszę że cie widzę !
-Nie krzycz . Ludzie czy wy nie umiecie szeptać ? Czemu masz szlaban ?
-No więc , wczoraj gdy wróciłem nie zachowywałem się cicho i jakby to powiedzieć ? obrzygałem psa -gdy to powiedział sam zaczął się głośno śmiać . Głowa mi pękała a irlandczyk cieszył gębę .
-Niall przestań ! -jego śmiech zawsze był melodią dla moich uszu ale dzisiaj brzmiał jak coś okropnego -Horan zamknij się kurwa !-złapałem pierwszą lepszą poduszkę i rzuciłem w niego . Na chwile przestał się brechtać i udawał obrażonego ,ale po chwili znowu wybuchł nie kontrolowanym śmiechem
-Jeśli nie przestaniesz się śmiać , to nie pomogę ci wymigać się od szlabanu
-Jak chcesz to zrobić ?
-Wiesz ile razy wracałem najebany do domu ? -pokręcił przecząco głową - a wiesz ile razy dostawałem karę ? i wiesz co robiłem ?
-Nie
-sprzątałem cały dom ,odkurzałem ,myłem naczynia , wszystko to co robiła mama .
-Ale moja mama jest w domu
-to ja ją wyciągnę z domu -uśmiechnąłem się zalotnie do blondyna i zszedłem do kuchni -Pani Mauro
-Słucham ?-odwróciła się z uśmiechem na twarzy
-Chciałem dzisiaj iść na zakupy z Niallerem ,ale skoro on ma karę ,może pani by ze mną poszła ? Niall ma bardzo dobry gust . Na pewno po pani -uśmiechnąłem się do niej szeroko
-Wiesz Zayn to bardzo miło z twojej strony ale muszę ugotować obiad na jutro
-No cóż . Chyba będę musiał iść z Louisem . A niech mi pani uwierzy że on dobrego gustu nie ma . No trudno -spuściłem głowę w geście smutku.
-Dobrze Zayn pójdę z tobą bo bardzo ci na tym zależy -uśmiechnęła się i poklepała mnie po ramieniu .-tylko pójdę się przebrać -powiedziała i poszła do garderoby
-Jak ty to robisz ?-spytał mnie Niall
-Urok osobisty kochanie -mrugnąłem do blondyna
-Już jestem Zayn . Do zobaczenia Niall . -powiedziała i wyszliśmy do centrum
Byliśmy już chyba we wszystkich sklepach i z wszystkich wynieśliśmy coś . Oczywiście pani Maura tez sobie coś kupiła . To bardzo miła kobieta .
-Może zrobimy sobię przerwę ?-zapytała
-Dobrze -uśmiechnąłem się i poszliśmy do jakiejś kawiarni
-Jesteście z Niallem dobrymi przyjaciółmi prawda?
-Tak -powiedziałem a w myślach dodałem "nawet nie tylko przyjaciółmi"
-Niall ma twoje zdjęcie na tapecie w telefonie
-Tak o jak miło ja też mam jego zdjęcie w telefonie a na komputerze mam zdjęcie Harrego -mówiłem z uśmiechem . -Przepraszam musze iść do toalety -wstałem
gdy byłem juz w środku zadzwoniłem do Nialla
-Jak sobie radzisz?
-Już kończę możecie wracać -w jego głosie było słychać
-okay to do zobaczenia
Wróciłem do p Maury
-Może już bedziemy wracać ?-spytałem
Wkroczyliśmy do salonu . Wszystko błyszczało .Każda poduszka była idealnie ułożona . Kurzu ani śladu a podłoga tak czysta że można było z niej jeść
-Niall to twoja robota ?-spytała mama Horana
-Tak -powiedział z dumą .
-Chodź ty mój dziubasku -przytuliła syna - tak się cieszę że posprzątałeś . W nagrodę zdejmuję ci szlaban
-Kocham cie mamo ! -powiedział uradowany Horan .
-Ja ciebie też synku -Nie udało mi się powstrzymać "awww"
-Dzięki Zayn -chłopak pocałował mnie
-Nie ma za co to czysta przyjemność pomagać swojemu chłopakowi
Nie wiem jak do tego doszło ale zaczęliśmy się bardzo namiętnie całować . Zacząłem chłopakowi ściągać koszulkę . To był impuls
**************************
piątek, 26 października 2012
Rozdział 5
Ogłaszam ZMIANY ! ^^
Od teraz rozdziały będą dłuższe ;D i co jakiś czas będę dodawała *werble* kartkę z Pamiętnika Zayna ;DBędzie tam troszkę powikłań no bo sami rozumiecie myślenie chłopków ;D A i chcę przeprosić że w tym rozdziale nic takiego się nie dzieje . Dobra nie rozpisuję się bo rozdział czeka ^^
@TellmeeALiee
**************
Stałem z Petrą na lotnisku . Dzisiaj wylatywała do Irlandii . Jakby powiedział Zayn ZAJEBIŚCIE . Dzisiaj też miałem z nią zerwać . Z jednej strony było to trudne bo to moja przyjaciółka . A z drugiej strony łatwe bo byłem w niej tylko zauroczony .
Dziewczyna nachyliła się żeby mnie pocałować . Nie odwzajemniłem pocałunku .
-Co jest ?-złapała mnie za rękę i szczerze spojrzała w oczy .
- Nie chce cie urazić ,ale Petra ja nie czuję już tego co na początku .
-To znaczy czego ? -widać było że posmutniała .
-Nie kocham cie ..
-No tak ty wolisz Zayna ! -wykrzyczała , puściła moją rękę i uderzyła mnie w twarz- odruchowo chwyciłem policzka . Skąd ona widziała ? Zayn jej powiedział ? nie możliwe przysięgał mi . Przysięgał !
Nerwowo pukałem do drzwi Malika . Wiedziałem że nie ma nikogo w domu ,bo sam wczoraj mi mówił że jego rodzice z siostrami pojechali do Bradford .
-Malik no ! -nie przerywałem walić w drzwi
-Czego się drzesz ? -otworzył drzwi w samym ręczniku .
Wepchnąłem się do środka .
-Skąd Petra wiedziała o nasz?!-wrzasnąłem
-Nie wiem !. To znaczy wiem .
-Malik coś ty jej powiedział !
-Ja jej nic nie powiedziałem i nie drzyj się na mnie w moim domu !
-Przepraszam,
-Przyszła do mnie jakiś tydzień temu .
-I co ?
-Dasz mi dokończyć? -spojrzał na mnie z góry pokiwałem twierdząco głową - Wprosiła się na chama i pokazała mi zdjęcie na którym się całujemy . Niall ja nie wiem jak ona je zdobyła . Nie wiem po prostu nie wiem . Powiedziała mi , że jak ci powiem to roześle je po wszystkich naszych znajomych . Nie chciałem żeby tak się stało więc ci nic nie mówiłem .
Nie wiem jak to się stało ,ale ja z Zaynem leżeliśmy na łóżku i oglądaliśmy na jego laptopie jakiś denny film . Ni to romans ni to dramat.Już w połowie nie patrzyłem na film tylko na Zayna. Dokładnie to nie wiem czemu zacząłem ten romans .Ale wiem że to chyba dobry wybór .
-Umówiłem nas z chłopakami wieczorem .-Oznajmił mulat
-Gdzie ? -spytałem patrząc w jego czekoladowe oczy
-W knajpie a gdzie ?-uśmiechnął się i zbliżył się do moich ust -no chyba że wolisz zostać ? -uniósł uwodzicielsko brwi jakby coś sugerował
-Możemy iść -powiedziałem i musnąłem warci chłopaka .
-No nareszcie -powiedział Liam gdy wkroczyliśmy do knajpki na uboczu miasta .
-Siemano !-powiedział Zayn i zajął miejsce koło najmłodszego .
- Boziu Niall co ci się stało -spytał Louis patrząc na mój polik
-A to . hmm no cóż zerwałem z Petrą -uśmiechnąłem się do Mulata i usiadłem koło Louisa
-Przykro stary -rzekł Hazza -to była dobra dupa . Ciekawe czy była dobra -na jego twarzy zagościł łobuzerski uśmiech
-W czym dobra ?-spytałem obrzydzony
-No wiesz Hazzie chodzi o sex -powiedział Zayn popijając piwo Louiego
- Harry idź ruchać siostrę , Zayn to moje piwo idź se po swoje ! -wykrzyknął chłopak
Chcąc nie chcąc wychodziliśmy z knajpy nieźle wstawieni .No może oprócz Liama , bo jego mama nie lubi jak wraca pijany więc on odstawiał nas do domów . Po drodze Hazza i ja nie kontrolowaliśmy się i wydzieraliśmy się próbując śpiewać jakąś piosenkę . Zayn ledwo co szedł więc go jako pierwszego odstawiliśmy . Potem Hazza ,Lou na końcu ja .
Ostatnie co pamiętam przed zaśnięciem to jak moja mama wprowadza mnie na góre ..
*****************
sobota, 13 października 2012
Rozdział 4
Witajcie . Przepraszam że znowu tak długo nic się nie pojawiało ,ale cóż będę to chyba powtarzać w nieskoączoność ale nauka nie pozwala mi pisać -.-
Pisałam początek tego rozdziału na lekcji i jakoś mi się nie podoba ,dobra mniejsza z tym . Jeśli chcecie być informowani to napiszcie do mnie na twitterze TellmeeALiee ;)
_________________________________
-To musi zostać między nami -wykrztusiłem spoglądając na szatyna
-Wiem -powiedział patrząc w sufit -Nie wiem dlaczego to zrobiłem -przetarł oczy
-Ja tym bardziej Zayn -odpowiedziałem , To było bardzo dziwne ,ale może troche przyjemnie .To jak jego delikatne wargi musnęły moje .Nie mogłem im się oprzeć .Oczywiście mogłem odepchnąć Zayna i uciec jak panienka ale szczerze mówiąc nie mogłem . Nie mogłem nic zrobić oprócz oddaniu się pocałunkowi .
-Słuchaj Niall jeśli cie uraziłem ,albo coś to przepraszam .Nie chcę żeby nasza znajomość , przyjaźń przez to że cie pocałowałem skończyła się . Serio nie chciałem . Dobra chciałem ,bo tak podszedłeś i wiedziałem ,że zaraz zrobię coś głupiego -gadał i gadał a ja przestałem go w połowie słuchać .Patrzyłem na jego usta .Kurwa.
-Przestań już tyle gadać -szepnąłem i chwyciłem pod brudek mulata .Spojrzał na mnie swoimi czekoladowymi oczami a ja po prostu wpiłem się w jego usta . To było jeszcze dziwniejsze niż pierwszy pocałunek . Poczułem motyle w brzuchu . Położyłem dłonie na karku Zayna a on złapał mnie w tali . Nie wiedziałem co się ze mną dzieje . Z każdą chwilą nasz pocałunek stawał się bardziej namiętny . Wiedziałem że muszę to przerwać bo źle to się skończy ,ale nie umiałem .
-Niall musimy przestać - powiedział Zayn w moje wargi łapiąc oddech
-Wiem -wydyszałem -po czym znowu złączyliśmy usta w pocałunku Jednak musząc to przerwać odepchnąłem Zayna . Nieszczęśliwie dla niego . Upadł na podłogę nie mogąc złapać równowagi dodatkowo strącając wazon z wodą .Spojrzał na mnie z wyrzutem a ja zacząłem zbierać szkło z podłogi
-Może delikatniej ?
-Musiałem jakoś przerwać a ty się wpiłeś tak jakbyś był pijawką -zaśmiał się
-Serio Zayn to musi zostać między nami .
-Wiem -uśmiechnął się
-Przysięgnij
-po co ?
-Zaaayn jak się komuś wygadasz to będzie straszne . Każdy będzie nas wytykał palcami .Nie zniosę tego .
-Dobra irlandczyku . Przysięgam -przyłożył rękę do piersi a potem wyszedł po ścierkę .
Szliśmy ulicą całą paczką . No może jeszcze z tą głupią Petrą . Nie lubiłem jej . Nie lubiłem tego jak patrzy na Nialla . Ustaliliśmy z chłopakiem że będzie z ta pi.. znaczy z Petrą do jej wyjazdu . Co chwile na nich spoglądałem . Szli za rączki . Uśmiechali się do siebie . To było takie uhh sztuczne . Chłopcy co chwilę się wygłupiali . Zresztą ja z nimi . Dziwnie się czułem w towarzystwie tej dziewczyny . Co kolwiek bym nie powiedział patrzyła się na mnie z obrzydzeniem . Kurde śmierdziałem czy co ? Denerwowała mnie i to bardzo . Szliśmy dosyć szybkim tempem . Ona za to narzekała żebyśmy zwolnili . W pewnym momencie pociągnęła Nialla do tyłu .Obróciłem się za nimi , pocałowała go . Co nie było by dziwne bo to jego dziewczyna niestety ale ona za miast zamknąć oczy patrzyła się centralnie na mnie . Co ona ode mnie chciała ?
-Ja stąd idę - oznajmiłem Liamowi założyłem kaptur na głowę i szybkim krokiem stamtąd odszedłem . Czemu czułem się zazdrosny ? Wolałem żeby Niall całował mnie a nie ją
_________________________________
-To musi zostać między nami -wykrztusiłem spoglądając na szatyna
-Wiem -powiedział patrząc w sufit -Nie wiem dlaczego to zrobiłem -przetarł oczy
-Ja tym bardziej Zayn -odpowiedziałem , To było bardzo dziwne ,ale może troche przyjemnie .To jak jego delikatne wargi musnęły moje .Nie mogłem im się oprzeć .Oczywiście mogłem odepchnąć Zayna i uciec jak panienka ale szczerze mówiąc nie mogłem . Nie mogłem nic zrobić oprócz oddaniu się pocałunkowi .
-Słuchaj Niall jeśli cie uraziłem ,albo coś to przepraszam .Nie chcę żeby nasza znajomość , przyjaźń przez to że cie pocałowałem skończyła się . Serio nie chciałem . Dobra chciałem ,bo tak podszedłeś i wiedziałem ,że zaraz zrobię coś głupiego -gadał i gadał a ja przestałem go w połowie słuchać .Patrzyłem na jego usta .Kurwa.
-Przestań już tyle gadać -szepnąłem i chwyciłem pod brudek mulata .Spojrzał na mnie swoimi czekoladowymi oczami a ja po prostu wpiłem się w jego usta . To było jeszcze dziwniejsze niż pierwszy pocałunek . Poczułem motyle w brzuchu . Położyłem dłonie na karku Zayna a on złapał mnie w tali . Nie wiedziałem co się ze mną dzieje . Z każdą chwilą nasz pocałunek stawał się bardziej namiętny . Wiedziałem że muszę to przerwać bo źle to się skończy ,ale nie umiałem .
-Niall musimy przestać - powiedział Zayn w moje wargi łapiąc oddech
-Wiem -wydyszałem -po czym znowu złączyliśmy usta w pocałunku Jednak musząc to przerwać odepchnąłem Zayna . Nieszczęśliwie dla niego . Upadł na podłogę nie mogąc złapać równowagi dodatkowo strącając wazon z wodą .Spojrzał na mnie z wyrzutem a ja zacząłem zbierać szkło z podłogi
-Może delikatniej ?
-Musiałem jakoś przerwać a ty się wpiłeś tak jakbyś był pijawką -zaśmiał się
-Serio Zayn to musi zostać między nami .
-Wiem -uśmiechnął się
-Przysięgnij
-po co ?
-Zaaayn jak się komuś wygadasz to będzie straszne . Każdy będzie nas wytykał palcami .Nie zniosę tego .
-Dobra irlandczyku . Przysięgam -przyłożył rękę do piersi a potem wyszedł po ścierkę .
Szliśmy ulicą całą paczką . No może jeszcze z tą głupią Petrą . Nie lubiłem jej . Nie lubiłem tego jak patrzy na Nialla . Ustaliliśmy z chłopakiem że będzie z ta pi.. znaczy z Petrą do jej wyjazdu . Co chwile na nich spoglądałem . Szli za rączki . Uśmiechali się do siebie . To było takie uhh sztuczne . Chłopcy co chwilę się wygłupiali . Zresztą ja z nimi . Dziwnie się czułem w towarzystwie tej dziewczyny . Co kolwiek bym nie powiedział patrzyła się na mnie z obrzydzeniem . Kurde śmierdziałem czy co ? Denerwowała mnie i to bardzo . Szliśmy dosyć szybkim tempem . Ona za to narzekała żebyśmy zwolnili . W pewnym momencie pociągnęła Nialla do tyłu .Obróciłem się za nimi , pocałowała go . Co nie było by dziwne bo to jego dziewczyna niestety ale ona za miast zamknąć oczy patrzyła się centralnie na mnie . Co ona ode mnie chciała ?
-Ja stąd idę - oznajmiłem Liamowi założyłem kaptur na głowę i szybkim krokiem stamtąd odszedłem . Czemu czułem się zazdrosny ? Wolałem żeby Niall całował mnie a nie ją
Usłyszałem pukanie do drzwi w pogniecionych spodniach dresowych z potarganą fryzurą i obcisłej białej koszulce poszedłem otworzyć .Za drzwiami stała Petra.
-Czego tutaj szukasz ?-warknąłem
-Jest Niall ?
-Nie bo co ?
-Nawet lepiej -wepchnęła się do środka .
-Nie powiedziałem "proszę wejdź do środka "
-Właśnie powiedziałeś . -uśmiechnęła się
-Czego tu szukasz ?i skąd masz mój adres ?
-Niall miał w telefonie
-Przeglądasz jego telefon ?
-Tak bo co ?
-Nie sądzę ,że to mu się spodoba jak mu to powiem
-Niczego mu nie powiesz
-Skąd taka pewność ?
-Bo jak mu powiesz wyślę do waszych znajomych to zdjęcie -wyjęła telefon i pokazała mi zdjęcie jak ja i Niall się całujemy
-Czego tutaj szukasz ?-warknąłem
-Jest Niall ?
-Nie bo co ?
-Nawet lepiej -wepchnęła się do środka .
-Nie powiedziałem "proszę wejdź do środka "
-Właśnie powiedziałeś . -uśmiechnęła się
-Czego tu szukasz ?i skąd masz mój adres ?
-Niall miał w telefonie
-Przeglądasz jego telefon ?
-Tak bo co ?
-Nie sądzę ,że to mu się spodoba jak mu to powiem
-Niczego mu nie powiesz
-Skąd taka pewność ?
-Bo jak mu powiesz wyślę do waszych znajomych to zdjęcie -wyjęła telefon i pokazała mi zdjęcie jak ja i Niall się całujemy
____________________________________________
sobota, 6 października 2012
Rozdział 3
Przepraszam was ,że tak dawno nie pojawił się rozdział , ale miałam trochę spraw do załatwienia .Po za tym moja kochana wena wyjechała na kilka dni i nie mogłam się doprosić żeby wróciła . Też muszę napisać do gazetki szkolnej artykuł o 1 klasach ,ale nie opowiadam już o moim życiu bo jesteście tu dla Zialla . Nie wiem czemu ale nie umiem pisać pod formą Zayna . Ten rozdział mi się nie podoba ale mam nadzieję że najdziecie w nim coś pozytywnego
****
Tygodnie mijały a ja z Niallem bardzo się za kumplowaliśmy . Może jest moim przeciwieństwem ,bo jest grzeczny, słucha się swoich rodziców i takie tam porządne rzeczy . Ale jest bardzo miły i śmieszny . Liamowi też przypadł do gustu bo mogą razem gotować . Chociaż Irlandczyk więcej zjada niż robi , ale Liamowi to nie przeszkadza . Niall z Louisem może porozmawiać o piłce nożnej obydwoje za nią przepadają . Hazza Nialler'em razem śpiewają . Obydwoje mają cudowne głosy i czasem się z chłopakami zastanawiamy czy ich do X-Factor nie wysłać . Oczywiście oni zaraz zaczynają fałszować ,że niby nie umieją. Ogółem tworzymy zgraną paczkę . Wieczorami wychodzimy razem na piwo , "na podryw lasek" jak to nazywa Hazz .Zacząłem od pewnego czasu zauważać ,że te wszystkie wystrojone laski mnie nie kręcą . Praktycznie teraz nie zwracam uwagi na dziewczyny . Zaczynam się o siebie martwić jeszcze miesiąc temu chciałem zaliczyć każdą dziewczynę , a teraz nie mam ochoty nawet się z nimi całować.
Wychodziliśmy ze szkoły . Niall był bardzo podekscytowany , bo miała go odwiedzić przyjaciółka z Irlandii . Dużo nam o niej opowiadał . Nawet dowiedzieliśmy się ,że kiedyś się w niej bujał . Z jego opowieści wynikało że to ładna dziewczyna . Mówił że jest wysoka , ma długie czarne włosy ,zielone oczy i zgrabną pupe . Dla niego dziewczyna marzenie .Usłyszeliśmy wołanie
-Niall ! ,Krasnoludku moj !- odruchowo wszyscy odwróciliśmy się w stronę z którego dobiegał głos. Przy czerwonym garbusie
- to ona -szepnął Niall- PETRA ! -krzyknął i pobiegł w stronę dziewczyny .Przytulił ją a ona go .. POCAŁOWAŁA ! Nie wiem dlaczego ale poczułem gniew . Czemu ona go pocałowała !?.Czemu czuję się zazdrosny
-Niezła dupa -powiedział Harry
-Zamknij się !-warknąłem na niego a on popatrzył na mnie jak na kosmite
Dni mijały a Niall nie miał dla nas czasu . Ciągle tylko ta Petra i Petra . Rzygać mi się już nią chciało . Gdy spotkaliśmy się z Niallerem on ciągle mówił tylko o niej . A Petra to a Petra tamto .
-Wiecie co ? -zaczął Niall popatrzyliśmy na niego ze skupieniem -Ja z Petrą jesteśmy razem . -Zatkało mnie.Chłopcy zaczęli mu gratulować a ja miałem ochotę wybiec z baru . Nie wiem czemu .Może jestem egoistą ,ale wolałem żeby Niall był sam . Nie wiem czemu . Dobra wiem . Ale nie umiem się do tego przyznać . Jestem gejem a Irlandczyk mi się podoba .Dokończyłem piwo i wyszedłem z knajpy .Nic nie powiedziałem moim towarzyszą tylko wyszedłem .
Kilka razy chłopcy przychodzili do mnie mówiąc ,że się o mnie martwią . Przestałem chodzić do szkoły . Ale sami rozumiecie . Moje życie się rozpierdoliło . Przyznałem między sobą a prawdą że jestem gejem a chłopak który mi się podoba ma dziewczynę . Ale przecież całe zycie nie mogę się zajmować jednym Niallerem . Tylko że on ciągle był . Gdy wychodziłem z psem na spacer on szedł z Petrą . Sklep ? Niall i Petra . Piwo Niall i Petra . Miałem ochotę wsadzić ją do beczki i wrzucić do Tamizy .
Zadzwonił dzwonek do drzwi . Poleciałem jak na skrzydłach otworzyć bo myślałem ,że to fact od pizzy przyjechał . Otworzyłem .Za drzwiami stał Niall..
-A to ty .-Burknąłem
-Też się cieszę że cie widzę Zayn -Powiedział i się uśmiechnął -mogę wejść ?
-Ta wchodź .-przepuściłem go w drzwiach a on stanął na środku salonu
-Ładnie ładnie . Butelki po piwie i opakowania po pizzy . Co się z tobą do cholery dzieje Zayn ?
-Nic -wzruszyłem ramionami .Niall podszedł i staliśmy twarzą w twarz .
-Przecież widzę
Nie wiem czemu to zrobiłem ,ale złapałem Irlandczyka za policzki i pocałowałem
*********
****
Tygodnie mijały a ja z Niallem bardzo się za kumplowaliśmy . Może jest moim przeciwieństwem ,bo jest grzeczny, słucha się swoich rodziców i takie tam porządne rzeczy . Ale jest bardzo miły i śmieszny . Liamowi też przypadł do gustu bo mogą razem gotować . Chociaż Irlandczyk więcej zjada niż robi , ale Liamowi to nie przeszkadza . Niall z Louisem może porozmawiać o piłce nożnej obydwoje za nią przepadają . Hazza Nialler'em razem śpiewają . Obydwoje mają cudowne głosy i czasem się z chłopakami zastanawiamy czy ich do X-Factor nie wysłać . Oczywiście oni zaraz zaczynają fałszować ,że niby nie umieją. Ogółem tworzymy zgraną paczkę . Wieczorami wychodzimy razem na piwo , "na podryw lasek" jak to nazywa Hazz .Zacząłem od pewnego czasu zauważać ,że te wszystkie wystrojone laski mnie nie kręcą . Praktycznie teraz nie zwracam uwagi na dziewczyny . Zaczynam się o siebie martwić jeszcze miesiąc temu chciałem zaliczyć każdą dziewczynę , a teraz nie mam ochoty nawet się z nimi całować.
Wychodziliśmy ze szkoły . Niall był bardzo podekscytowany , bo miała go odwiedzić przyjaciółka z Irlandii . Dużo nam o niej opowiadał . Nawet dowiedzieliśmy się ,że kiedyś się w niej bujał . Z jego opowieści wynikało że to ładna dziewczyna . Mówił że jest wysoka , ma długie czarne włosy ,zielone oczy i zgrabną pupe . Dla niego dziewczyna marzenie .Usłyszeliśmy wołanie
-Niall ! ,Krasnoludku moj !- odruchowo wszyscy odwróciliśmy się w stronę z którego dobiegał głos. Przy czerwonym garbusie
- to ona -szepnął Niall- PETRA ! -krzyknął i pobiegł w stronę dziewczyny .Przytulił ją a ona go .. POCAŁOWAŁA ! Nie wiem dlaczego ale poczułem gniew . Czemu ona go pocałowała !?.Czemu czuję się zazdrosny
-Niezła dupa -powiedział Harry
-Zamknij się !-warknąłem na niego a on popatrzył na mnie jak na kosmite
Dni mijały a Niall nie miał dla nas czasu . Ciągle tylko ta Petra i Petra . Rzygać mi się już nią chciało . Gdy spotkaliśmy się z Niallerem on ciągle mówił tylko o niej . A Petra to a Petra tamto .
-Wiecie co ? -zaczął Niall popatrzyliśmy na niego ze skupieniem -Ja z Petrą jesteśmy razem . -Zatkało mnie.Chłopcy zaczęli mu gratulować a ja miałem ochotę wybiec z baru . Nie wiem czemu .Może jestem egoistą ,ale wolałem żeby Niall był sam . Nie wiem czemu . Dobra wiem . Ale nie umiem się do tego przyznać . Jestem gejem a Irlandczyk mi się podoba .Dokończyłem piwo i wyszedłem z knajpy .Nic nie powiedziałem moim towarzyszą tylko wyszedłem .
Kilka razy chłopcy przychodzili do mnie mówiąc ,że się o mnie martwią . Przestałem chodzić do szkoły . Ale sami rozumiecie . Moje życie się rozpierdoliło . Przyznałem między sobą a prawdą że jestem gejem a chłopak który mi się podoba ma dziewczynę . Ale przecież całe zycie nie mogę się zajmować jednym Niallerem . Tylko że on ciągle był . Gdy wychodziłem z psem na spacer on szedł z Petrą . Sklep ? Niall i Petra . Piwo Niall i Petra . Miałem ochotę wsadzić ją do beczki i wrzucić do Tamizy .
Zadzwonił dzwonek do drzwi . Poleciałem jak na skrzydłach otworzyć bo myślałem ,że to fact od pizzy przyjechał . Otworzyłem .Za drzwiami stał Niall..
-A to ty .-Burknąłem
-Też się cieszę że cie widzę Zayn -Powiedział i się uśmiechnął -mogę wejść ?
-Ta wchodź .-przepuściłem go w drzwiach a on stanął na środku salonu
-Ładnie ładnie . Butelki po piwie i opakowania po pizzy . Co się z tobą do cholery dzieje Zayn ?
-Nic -wzruszyłem ramionami .Niall podszedł i staliśmy twarzą w twarz .
-Przecież widzę
Nie wiem czemu to zrobiłem ,ale złapałem Irlandczyka za policzki i pocałowałem
*********
Subskrybuj:
Posty (Atom)