Przybywam do Was z 17 rozdziałem, ale najpierw moja przedmowa. Rozdział miał się pojawić 22 marca, ale nie mogłam się totalnie skupić bo w poniedziałek (25.03) mój idol grał koncert w moim mieście i wszystko co pisałam to był jeden wielki bełkot z mnóstwem powtórzeń i błędów. A następny tydzień przeżywałam to, że spełniłam jedno z licznych marzeń (:
Jest też druga sprawa. Tak jak wam mówiłam, mam zamiar zacząć nowe "inne" opowiadanie o Ziallu.
I oto moje pytanie.. Czy pisać ja na tym samym blogu czy zakładać nowy? Według mnie lepiej byłoby pisać je na tym samym blogu, ale pytam was o zdanie:)
Taką małą zapowiedź do tamtego opowiadania dodam do kolejnego przedostatniego rozdziału
No dobra. Chyba o niczym nie zapomniałam. A no dobra zapomniałam. Zmieniłam @ na twitterze. teraz jestem @Praalina i wcale was nie zachęcam do zaobserwowania mojego konta.. pff co to, to nie xD
Miłego czytania
UWAGA ROZDZIAŁ MOŻE ZAWIERAĆ SCENY +18 (:
Mijały tygodnie, a wyjazd po marzenia Nialla się przedłużał. Przyjęli go do szkoły Juilliard School Of Music i Irlandczyk był wniebowzięty. Najbardziej prestiżowa szkoła w całym muzycznym Nowym Yorku dała mu szanse. Wybrała go z ponad 2000 innych osób które na pewno były wspaniałe. Chłopak pochodzący z Zielonej Wyspy obiecał Rektorowi Josephowi Polisiemu, że nie pożałuje tego że dał mu szanse i ćwiczył intensywnie, na niektórych palcach miał startą skórę od ściskania kostki od gitary. Czasami bywało, że wieczorem nie mógł mówić przez ciągłe śpiewanie i trenowanie coraz to nowych piosenek, ale chciał być najlepszy i co najważniejsze. Chciał pokazać, że potrafi. Szkoła była duża. Mieściły się w niej liczne sale taneczne i muzyczne. Dodatkowe zajęcia z tańca współczesnego sprawiły, że Niall potrafił wygiąć swoje ciało w specyficzny i zarazem interesujący sposób. Mimo, że nigdy taniec go nie interesował to teraz stał się jego ulubionym zajęciem po śpiewaniu, graniu na gitarze i gadaniu przez skype z Zaynem. Rozmawiali ze sobą w każdej wolnej chwili. Tak właściwie nawet wtedy kiedy byli zajęci. Wystarczyło im tylko to że kamerka jest włączona i, że mogą na siebie spojrzeć od czasu do czasu. Zayn zaczął studiować dziennikarstwo i rozmawiając z Niallerem często coś pisał zawzięcie na klawiaturze. Niall dziękował Bogu, że jego chłopak miał tak podzielną uwagę. Zayn wymagał od siebie bardzo dużo i chciał, żeby każdy z jego artykułów był dopracowany do ostatniego przecinka i sformułowania. Chciał szybko skończyć pierwszy rok wziąć urlop dziekański na podjęcie pracy. Wyjechać do miasta w którym uczył się jego chłopak i tam podjąć owe zajęcie może w jakiejś małej gazecie jeśli to udałoby mu się. Tęsknił za NIallerem. Brakowało mu jego dotyku. Gadali na skype, ale to przecież to nie to samo. Pragnął, żeby na ich uczelniach ogłosili już przerwę świąteczną i żeby mógł wylecieć do niego albo na odwrót.
- Niall wrócę po północy, idę do klubu z Patty - odezwał się męski głos z pokoju obok a po chwili w drzwiach pojawił się współlokator Nialla. Dosyć nieprzyjemny typ. Nie wiedział, że Niall jest gejem. Blondyn wolał mu tego nie mówić, bo mężczyzna był typową osobą wierzącą w głupie stereotypy. Wierzył, że każdy gej to kolorowy mężczyzna chodzący z torebką po ulicy, albo osoba która się tnie, ma czarne włosy i jest chuda jak patyk. Uważał też, że geje nie powinni pokazywać się na ulicach, a powinni być trzymani w ośrodkach które miały ich "oduczyć zakochiwania się w męskich tyłach, bo tyłek jest od wypróżniania się a nie potrzeb seksualnych" Często Jon wchodził do pokoju, gdy Nialler rozmawiał z Zaynem przez Skype lub przez telefon. Blondyn mówił, że Jon nie ma za dużo znajomych dlatego chce się zadawać z Irlandczykiem, który no cóż, nie umie odmawiać, więc gdy szatyn chciał gdzieś wyskoczyć to Niall z nim szedł, gdy chciał pogadać, Niall go wysłuchał. Joh był obdarzony talentem tanecznym i nie raz Zayn widział jak uczy jego chłopaka nowych kroków do przedstawienia.
- Patty?- zapytał blondyn wyrwany od swojego wcześniejszego zajęcia, a mianowicie wpatrywaniu się w piszącego Zayna po drugiej stronie kamerki.
- Tak, to córka faceta od klasyki. Powiedział, że jeśli z nią wyjdę postara się mnie podszkolić, ale cii Nialler nie mów nikomu bo będę miał przekichane - przyłożył teatralnie pale do ust i po chwili zniknął za drzwiami. Niall spojrzał na ekran swojego laptopa i ujrzał Zayna wpatrującego się w niego
- Brudny jestem? - zapytał i zaśmiał się
-Nie, no coś ty, poprostu patrzę bo tęsknię za Tobą - powiedział i westchnął, a Nialla zabolało serce. Miał ochotę rzucić wszystko i polecieć do Londynu przytulić Zayna. Bardzo mu go brakowało. Brakowało mu jego dotyku i głosu. Ale nie głosu w południe, gdy Mulat jest rozbudzony. Brakowało mu jego porannego zachrypniętego głosu gdy wyplątywał się z objęć Nialla i szeptał by młodszy dalej spał bo jest wcześnie. Uwielbiał to gdy u siebie nocowali i tego też mu brakowało. Mógł zadzwonić do Zayna gdy ten wstawał, ale to nie to samo. Blondyn westchnął ciężko.
- Ja też Zaa, ale jeszcze dwa miesiące i się zobaczymy- uśmiechnął się i wpadł na pewien pomysł- kotku chcesz zrobić coś szalonego?
- Sam? - zapytał próbując zrozumieć o co chodzi blondynowi, w którego oczach momentalnie znalazły się tańczące iskierki.
- Coś Ty -zaśmiał się- pomogę Ci. -zapewnił i ustawił laptopa tak by kamerka obejmowała całe jego ciało.
- Niall co wpadło do tego twojego pustego łebka? - Niall się zaśmiał
- No wiesz co?! - udał oburzonego i przyłożył teatralnie rękę do serca. - Chce żebyś się dokładnie przyglądał moim poczynania dobrze?- upewnił się a Mulat pokiwał głową.
Niall uklęknął na łóżku i chwycił swoją MP4 z której puścił jakąś piosenkę, nawet nie zważał na jej słowa. Liczyła się chwila.
Znów uklęknął na łóżku i powolnym ruchem chwicił za dolną krawędź swojej bluzki kręcąc przy tym biodrami. Malik dokładnie patrzył na to co robi Niall i uśmiechnął się kręcąc głową z rozbawieniem.
Blondyn skrzyżowanymi dłońmi podwinął swoją koszulkę ukazując lekkie zarysy mięśni na jego brzuchu. Po chwili ściągnął zbędne ubranie rzucając je w kąt.
- Niall - powiedział Zayn i poprawił się przy biurku.
-Ciiś - uciszył go właściciel imienia błądząc zmysłowo rękoma po swoim ciele co związało się z tym, że usłyszał ciche westchnienie ze strony Mulata który zagryzał wargi pożerając go wzrokiem. Niall się uśmiechnął łobuzersko i zaczął ruszać biodrami. Po chwili jego ręce znalazły się przy jego krawędzi dresów i zaczął bawić się ich gumką drażniąc przy tym swojego obserwatora. Bawił się patrząc na jego reakcje.
- No zdejmij je w końcu- wymamrotał Zayn czując, że poczynania blondyna nie są obojętne na jego dolne części ciała.
- Chcesz więcej?- Irlandczyk uniósł w specyficzny sposób brwi i uśmiech sam wdał się na jego usta. - Mulat mruknął w odpowiedzi a jego ręka krążyła niebezpiecznie blisko jego krocza. - No dalej Zayn, ja tego za Ciebie nie zrobie, oczywiście żebym chciał ale nie mam jak.- wyszeptał blondyn a źrenice Pakistańczyka się rozszerzyły. Horan zaczął delikatnie zdejmować swoje spodnie, a dłoń Zayna wsunęła się pod jego bokserki dotykając opuszkami palców swojego przyrodzenia. Nie odrywał wzroku od ekranu na którym Niall robił dla niego striptiz. Blondyn zaczął się poruszać dotykając swojego ciała, a Zayn zaczął poruszać ręką ciasno zaciśniętą wokoło własnego przyrodzenia. Zaczął cicho posapywać widząc, że Niall zrobił dokładnie to samo. Sam ten widok zmobilizował go do dalszego działania i jego ręka sunęła po jego członku w zawrotnym tempie. Cicho sapał i jęczał imię Nialla a Irlandczyk imie Zayna. Obydwoje patrzyli w kamerki jakby wierzyli, że przez to mogli by patrzeć sobie w oczy. Kilka ruchów i na dłoni Zayn poczuł ciepłą maź. Sapnął przy tym głośniej imię blondyna który chwile wcześniej też doszedł. Obydwoje starali się uspokoić oddechy.
- Kocham Cie Niall - wyszeptał Zayn zamykając na chwile oczy
- Ja Ciebie też, spij dobrze- Zayn otworzył oczy i spojrzał na twarz blondyna- w ciebie jest prawie 1 w nocy. Musisz iść spać bo nie wstaniesz na wykłady słonko- uśmiechnął się - do później i śpij dobrze - powtórzył
- Ty też - udało mu się tylko powiedzieć i połączenie zostało zerwane. Uśmiechnął się do siebie i udał do łazienki gdzie zrobił z sobą porządek
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
środa, 13 marca 2013
Rozdział 16
mam nadzieję, że długość was nie przerazi. Przepraszam za tamten rozdział i liczę na chociaż skromny komentarz :)
Miłego czytania 1479 słów ;)
Miłego czytania 1479 słów ;)
-Za ile będziesz? – zayn zaśmiał się i zmienił bieg
- A może najpierw „Cześć kochanie, jak się czujesz z tym, że wyjeżdżam na dwa tygodnie do obcego państwa” – blondyn po drugiej stronie połączenia westchnął
-Przepraszam, po prostu bardzo się denerwuje. Ciągle ktoś mi przeszkadza i pyta czy niczego nie zapomniałem. Nawet nie zdajesz sobie sprawy Zayn jak bardzo mi się ręce trzęsą. Sam już nawet chodzę i wszystko sprawdzam. Rozumiesz jaa – przeciągnął i chociaż Mulat go nie wiedział, wiedział że Niall zagryzł wargi
-Spokojnie Nialler za kilka minut będę. Za jeszcze tylko dwa skrzyżowania i parkuje przed twoim domem – rzekł biorąc zakręt.
- Czekaj czy ty powiedziałeś parkuje? Zayn czy ty jedziesz autem i gadasz przed telefon? Jesteś taki nieodpowiedzialny! Rozłącz się, bo coś sobie zrobisz! Czy ty mnie słuchasz?- Zayn zaczął się śmiać. Ton głosu blondyna był co najmniej komiczny
- Niall, uspokój się mam zestaw głośno mówiący, zapomniałeś? – pokręcił głową z rozbawieniem.
- Oh- jęknął Horan i coś wypadło mu z rąk- Cholerka, głupia walizka – westchnął po raz kolejny zaraz chyba oszaleje – Nastała chwila ciszy, a Zayn skręcił w uliczkę Niallera – Tak mamoo wziąłem szczoteczkę – krzyknął blondyn- za ile będziesz no? – zapytał
- Już wysiadam słoneczko. Za 5 sekund możesz otworzyć drzwi wejściowe- zgasił silnik i wysiadł z auta kierując się do owych drzwi
- Raz, dwa, trzy – Mulat stanął już przed drzwiami, gdy blondyn zaczął odliczać czas.- cztery i pięć – otworzył drzwi i uśmiech wdał się na jego twarz. – No no Malik – wsunął telefon do kieszeni . Przesunął się w drzwiach by Zayn wszedł do środka.
-Dzień Dobry! – krzyknął Malik do domowników którzy siedzieli w salonie
- Cześć Zayn –przywitała się mama Zayna wstając z kanapy z jakąś listą. – Wziąłeś na pewno 15 par bokserek? –zapytała bez żadnego skrępowania na co twarz Nialla przybrała czerwonego koloru
- Mamo- jęknął i wywrócił oczami- tak wziąłem i wyprzedzając twoje kolejne pytanie, tak skarpetki też wziąłem – powiedział szybko lekko zażenowany.
- No dobrze – kobieta zmarszczyła brwi i odhaczyła coś na kartce- a pastę do zębów i szczotkę do włosów? Krem na odciski? Plastry? Ładowarkę do telefonu i do laptopa? Budzik? Nie chce, żebyś zaspał na jakieś zajęcia. Słuchawki wziąłeś? A no i czy spakowałeś sobie te tabletki na chorobę lokomocyjną? Nie chce, żebyś wymiotował w samolocie. Kolejna rzecz- przejechała palcem po kartce, a Nialler spojrzał na Zayna z czerwonymi policzkami. Mulat zaśmiał się cicho i pogładził go po plecach sygnalizując mu że nie ma czego się wstydzić- Wziąłeś czapkę i okulary przeciwsłoneczne? Nożyczki do paznokci? Jakiś notatnik? Długopis? Czy zabra…
- Tak! –prawie wykrzyknął i wziął głęboki oddech- tak,
mamo zabrałem wszystkie wyżej wymienione rzeczy – powiedział łagodnie na co
kobieta westchnęła- A może najpierw „Cześć kochanie, jak się czujesz z tym, że wyjeżdżam na dwa tygodnie do obcego państwa” – blondyn po drugiej stronie połączenia westchnął
-Przepraszam, po prostu bardzo się denerwuje. Ciągle ktoś mi przeszkadza i pyta czy niczego nie zapomniałem. Nawet nie zdajesz sobie sprawy Zayn jak bardzo mi się ręce trzęsą. Sam już nawet chodzę i wszystko sprawdzam. Rozumiesz jaa – przeciągnął i chociaż Mulat go nie wiedział, wiedział że Niall zagryzł wargi
-Spokojnie Nialler za kilka minut będę. Za jeszcze tylko dwa skrzyżowania i parkuje przed twoim domem – rzekł biorąc zakręt.
- Czekaj czy ty powiedziałeś parkuje? Zayn czy ty jedziesz autem i gadasz przed telefon? Jesteś taki nieodpowiedzialny! Rozłącz się, bo coś sobie zrobisz! Czy ty mnie słuchasz?- Zayn zaczął się śmiać. Ton głosu blondyna był co najmniej komiczny
- Niall, uspokój się mam zestaw głośno mówiący, zapomniałeś? – pokręcił głową z rozbawieniem.
- Oh- jęknął Horan i coś wypadło mu z rąk- Cholerka, głupia walizka – westchnął po raz kolejny zaraz chyba oszaleje – Nastała chwila ciszy, a Zayn skręcił w uliczkę Niallera – Tak mamoo wziąłem szczoteczkę – krzyknął blondyn- za ile będziesz no? – zapytał
- Już wysiadam słoneczko. Za 5 sekund możesz otworzyć drzwi wejściowe- zgasił silnik i wysiadł z auta kierując się do owych drzwi
- Raz, dwa, trzy – Mulat stanął już przed drzwiami, gdy blondyn zaczął odliczać czas.- cztery i pięć – otworzył drzwi i uśmiech wdał się na jego twarz. – No no Malik – wsunął telefon do kieszeni . Przesunął się w drzwiach by Zayn wszedł do środka.
-Dzień Dobry! – krzyknął Malik do domowników którzy siedzieli w salonie
- Cześć Zayn –przywitała się mama Zayna wstając z kanapy z jakąś listą. – Wziąłeś na pewno 15 par bokserek? –zapytała bez żadnego skrępowania na co twarz Nialla przybrała czerwonego koloru
- Mamo- jęknął i wywrócił oczami- tak wziąłem i wyprzedzając twoje kolejne pytanie, tak skarpetki też wziąłem – powiedział szybko lekko zażenowany.
- No dobrze – kobieta zmarszczyła brwi i odhaczyła coś na kartce- a pastę do zębów i szczotkę do włosów? Krem na odciski? Plastry? Ładowarkę do telefonu i do laptopa? Budzik? Nie chce, żebyś zaspał na jakieś zajęcia. Słuchawki wziąłeś? A no i czy spakowałeś sobie te tabletki na chorobę lokomocyjną? Nie chce, żebyś wymiotował w samolocie. Kolejna rzecz- przejechała palcem po kartce, a Nialler spojrzał na Zayna z czerwonymi policzkami. Mulat zaśmiał się cicho i pogładził go po plecach sygnalizując mu że nie ma czego się wstydzić- Wziąłeś czapkę i okulary przeciwsłoneczne? Nożyczki do paznokci? Jakiś notatnik? Długopis? Czy zabra…
- Nie złość się skarbie, po prostu boję się, że czegoś zapomnisz i będziesz musiał wrócić i zrezygnować ze swoich marzeń
- Mamo, wiem że się martwisz, ale nie masz o co. Dam sobie rade. Jestem już dużym chłopcem. Umiem o sobie zadbać
- Zgubiłeś się w supermarkecie –powiedział ze śmiechem Zayn za co został zaraz skarcony przez morderczy wzrok Nialla.
-Zgubiłem się, bo chciałem – fuknął na co wszyscy w domu zaczęli się śmiać- Jak będziemy na górze to ci coś zrobię – wyszeptał
- Jestem ciekawy co – zachichotał i poruszył zabawnie brwiami
- Idziemy na górę – oznajmił Niall i złapał Zayna za łokieć lekko popychając w stronę jego pokoju. Maura pokiwała głową ze zrozumieniem i pomimo zapewnień syna, znów zaczęła przeglądać listę.
Chłopcy weszli po schodach i chwile potem znaleźli się w pokoju Nialla który no cóż, był prawie pusty
Z jego ścian zniknęły wszystkie plakaty gwiazd. Na półkach nie było już jego miliona płyt. A na łóżku widniała tylko jedna poduszka.
-Wow- wyrwało się Zaynowi- trochę pusto- powiedział po chwili rozglądając się po pokoju
- W końcu czysto co nie?- zażartował Niall siadając na łóżku i klepiąc miejsce koło siebie by Mulat zajął miejsce koło niego. Chłopak grzecznie zajął miejsce i objął ramieniem.
Niall westchnął i objął Zayna w tali. –Kocham cie wiesz? – Zayn pokiwał głowa z uśmiechem- będę tęsknić. Tak cholernie będzie mi brakować twojego zapachu i dotyku – Przytulił swój nos do szyi starszego chłopaka i wciągnął powietrze- o tak będzie mi tego bardzo brakować – wolno wypuścił powietrze z płuc
- Niall – Zayn posadził sobie blondyna na udach i przyciągnął go bardzo blisko siebie. Niall objął jego szyję rękoma i położył głowę na jego ramieniu- Też będę za tobą tęsknić kochanie. Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało. Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie, ale chce też, żebyś spełniał swoje marzenia. To tylko dwa tygodnie. Zobaczysz minie jak z bicza strzelił i wrócisz czekając na wyniki – pocałował go w szyje na co Irlandczyka przeszły przyjemne dreszcze
- Chciałbym, żebyś był tam ze mną. – wyszeptał, a Zayn odsunął go na chwilę od siebie
- Będę z Tobą. Będę w twoim serduszku – uderzył go lekko palcem w klatkę piersiową. – I w twojej świadomości też będę- Lekko dotknął ustami jego czoła- będę zawsze przy tobie. Czy będzie to ci się podobało czy nie. –Niall przełożył jedną nogę sprawiając, że siedział na udach Zayna okrakiem. Oparł ich czoła o siebie i wsłuchiwał się w ciszę która ich otaczała. Nie była ona uciążliwa, a raczej przyjemna.
- Masz racje- odezwał się po kilku minutach ciszy i spojrzał w oczy mulata. – wrócę zanim się obejrzę, ale będzie mi brakowało tego- Niall delikatnie złączył ich usta. Po chwili się odsunął – i tego – położył ręce Zayna na swoich bokach- Będzie mi też brakowało tych wszystkich smsów na dobranoc i dzień dobry – westchnął a Zayn zmarszczył brwi
- Przecież nadal będziemy mogli je wysyłać- uśmiechnął się lekko
- Jak? Ja będę wstawał gdy ty będziesz już na nogach. Będzie trudno pilnować godzin. Ty zaczniesz studiować dziennikarstwo. Nie będziesz miał czasu na głupie smsy czy na głupią rozmowę na skype
- Zamknij się jeśli masz gadać głupoty – ugryzł go lekko w nos a potem go w niego pocałował- Zawsze mam czas dla ciebie i nigdy się to nie zmieni Nialler- złożył na jego ustach delikatny i subtelny pocałunek
- Na pewno wszystko masz? – spytała mama Nialla dając mu do
ręki paszport w który wcisnęła bilet lotniczy
- Tak mamusiu mam. – uśmiechnął się, a potem zamyślił i zrobił przerażoną minę- Oh nie! – wykrzyknął, a wszyscy spojrzeli na niego przerażeni - Zapomniałem!
-Czego? Czego Nialler? – głos jego mamy przepełniał strah
- Całusa od mamusi zapomniałem – zaczął się śmiać, a kobieta pacnęła go w głowę otwartą ręką.
- Nie rób nam tak Ni – powiedziała i go cmoknęła. Potem ujęła jego policzki w ręce – Masz zadzwonić zaraz jak wylądujesz. I jak się zakwaterujesz i jeszcze jak poznasz nowych ludzi – Westchnęła – Mój mały Nialler leci tak daleko ode mnie – Przytuliła go do siebie a Niall udawał że brakuje mu powietrza.
- Mamoo- jękną przez śmiech i wyplątał się z jej uścisku. – Wszystko będzie dobrze. Będę tak dzwonił, że w końcu wyłączysz telefon bo będziesz miała dosyć – zaśmiał się i z megafonów poproszono, aby wszyscy lecący do NY stawili się na odprawie- No cóż czas na mnie – zasalutował i uśmiechnął się do Zayna- chodź tu stary –powiedział i wyciągnął ramiona. Po chwili chłopcy znaleźli się w uścisku na pierwszy rzut oka. Jednak dla nich był to ostatni uścisk na całe dwa tygodnie,
-Kocham Cie Niall- wszeptał cichutko Zayn do jego ucha
- Tak mamusiu mam. – uśmiechnął się, a potem zamyślił i zrobił przerażoną minę- Oh nie! – wykrzyknął, a wszyscy spojrzeli na niego przerażeni - Zapomniałem!
-Czego? Czego Nialler? – głos jego mamy przepełniał strah
- Całusa od mamusi zapomniałem – zaczął się śmiać, a kobieta pacnęła go w głowę otwartą ręką.
- Nie rób nam tak Ni – powiedziała i go cmoknęła. Potem ujęła jego policzki w ręce – Masz zadzwonić zaraz jak wylądujesz. I jak się zakwaterujesz i jeszcze jak poznasz nowych ludzi – Westchnęła – Mój mały Nialler leci tak daleko ode mnie – Przytuliła go do siebie a Niall udawał że brakuje mu powietrza.
- Mamoo- jękną przez śmiech i wyplątał się z jej uścisku. – Wszystko będzie dobrze. Będę tak dzwonił, że w końcu wyłączysz telefon bo będziesz miała dosyć – zaśmiał się i z megafonów poproszono, aby wszyscy lecący do NY stawili się na odprawie- No cóż czas na mnie – zasalutował i uśmiechnął się do Zayna- chodź tu stary –powiedział i wyciągnął ramiona. Po chwili chłopcy znaleźli się w uścisku na pierwszy rzut oka. Jednak dla nich był to ostatni uścisk na całe dwa tygodnie,
- Ja Ciebie też Zaa – Uśmiechnął się i wyszedł z uścisku. Chwycił walizkę i ruszył w stronę odprawy. Mama Nialla przytuliła się do jego taty i oboje machali chłopakowi.
Zayn siedział w swoim pokoju od dobrych bitych godzin i co chwila zerkał na godzinę na swoim telefonie. Niall powinien być już na miejscu. Powinien być już zameldowany i to co najważniejsze powinien już dzwonić. Zayn nigdy nie prowadził pamiętnika, ale teraz stwierdził że to będzie najlepsze. Nie miał się komu wygadać . Oczywiście mógł iść do Liama, Lou albo Hazzy ale oni nie wiedzieli o tym że on i Nialler są razem. Wstał z łóżka i chwycił jakiś pierwszy lepszy zeszyt i długopis.
„ Może to śmieszne, nie ma go od kilku
godzin a ja tęsknie za nim jak wariat. Nie pisze i nie dzwoni a ja czuję się
tak jakbym miał zwariować. Cały czas myślę o tym, że mogło coś mu się stać.
Może się zgubił? Nikt nie wie jaki on potrafi być roztrzepany. Zgubił się w
supermarkecie a co dopiero w takim dużym mieście jak Nowy York! Albo po prostu znalazł
kogoś kto jest bardziej interesujący niż ja i nie chce mnie ranić, więc nie
pisze. Muszę się ogarnąć bo mój umysł ogarniają czarne scenariusze. On mnie nie
mógłby zdradzić. On mnie kocha. Bynajmniej tak twierdzi. Ehh jestem idiotom.
Pojechał tam spełniać marzenia a ja się zamartwiam czy ktoś mógłby mnie mu zastąpić.
Wtórny debilizm. Żal mu samego siebie. ”
Jego rozczulania nad kartką przerwał telefon. - O matko- jęknął i prawie rzucił się na telefon. Uspokoił oddech i ton odbierając.
- Cześć Zayn tęskniłem za twoim głosem – odezwał się znajomy głos Irlandczyka a brzuch Zayna wypełniło stado motyli.
- Ja też kochanie. Tęskinłem za twoim głosem.
niedziela, 3 marca 2013
Rozdział 15
Zaczynałam ten rozdział chyba z pięć razy i za każdym miałam
inny pomysł. Ostatecznie zdecydowałam się na ten bo jest inny i wydaje mi się,
że się wam spodoba.
Dziękuje Wam też za wszystkie komentarze i dodawanie się do obserwujących to naprawdę sprawia, że w środku mi ciepło. Cieszę się, że podoba Wam się to co piszę.
Teraz mam do Was mniej przyjemną sprawę odnoszącą się do mojego drugiego bloga o Ziall’u.
Nie mam na razie pomysłu jak mogłabym go kontynuować, muszę przyznać że bardziej skupiam się na tym blogu. Myślę że jak skończę to opowiadanie o Ziallu pojawi się tam rodział ;)
A no właśnie odnosząc się do tego. Myślę, że opublikuje tu jeszcze 5 rozdziałów i zakończę perypetie Zayna i Nialla. Moja przyjaciółką wpadła na świetny pomysł na fizyce ;) Odnoszę wrażenie, że to co piszę jest dłuższe od rozdziału więc bez zbędnego przedłużania zapraszam do czytania.
PS Kolejny rozdział będzie za tydzień przysięgam
Dziękuje Wam też za wszystkie komentarze i dodawanie się do obserwujących to naprawdę sprawia, że w środku mi ciepło. Cieszę się, że podoba Wam się to co piszę.
Teraz mam do Was mniej przyjemną sprawę odnoszącą się do mojego drugiego bloga o Ziall’u.
Nie mam na razie pomysłu jak mogłabym go kontynuować, muszę przyznać że bardziej skupiam się na tym blogu. Myślę że jak skończę to opowiadanie o Ziallu pojawi się tam rodział ;)
A no właśnie odnosząc się do tego. Myślę, że opublikuje tu jeszcze 5 rozdziałów i zakończę perypetie Zayna i Nialla. Moja przyjaciółką wpadła na świetny pomysł na fizyce ;) Odnoszę wrażenie, że to co piszę jest dłuższe od rozdziału więc bez zbędnego przedłużania zapraszam do czytania.
PS Kolejny rozdział będzie za tydzień przysięgam
~*~
-Niall przestań trzymać
te cholerne drzwi - Zayn kolejny raz popchną drzwi które
otworzyły się na kilka centymetrów, ale Irlandczyk będący po drugiej ich
stronie szybko je docisnął- Horan – jęknął mulat – o co Ci chodzi? – prawie
wykrzyknął. Był bezsilny. Wiedział, że zrobił źle całując tamtą dziewczynę. Ale
on był w tamtym momencie zdenerwowany. Dziewczyna
pozwalała sobie na za dużo. Dotykała go, prawiła mu komplementy. To
przeszkadzało Zayn’owi . Brakowało mu Nialla, jego wzroku. Chciał mieć święty
spokój i ją pocałował. Potem się z nią pożegnał i w pośpiechu i roztargnieniu
ruszył w kierunku domu Louisa. Dostał wtedy sms’a. Na ekranie jego czarnego Samsunga wyświetliło
się zdjęcie Rudej i jego gdy od niechcenia ją pocałował. Zayn rozejrzał się
niespokojnie. Zjechał palcem po ekranie
by zobaczyć podpis pod załączonym zdjęciem. Jego serce zamarło. „ Nie chcę Cię
niepokoić kochasiu, ale Niall chyba nie będzie chciał już całować twoich ust po
tym jak mu to wysłałem” Zayn zakrył usta dłonią i od razu zmienił kierunek w
którym zmierzał. W niespokojnym tempie ruszył w stronę domu Nialla. Bał się
reakcji chłopca. W tamtej chwili bał się, że go starci. Zayn niczego bardziej
się nie bał w życiu niż tego, że straci osoby które kocha.
-O nic – Powiedział blondyn cichym tonem. Trzymał drzwi z całej siły nie chciał widzieć Zayna. Kochał go to oczywiste, ale w tamtej chwili był ostatnią osobą którą chciałby oglądać. – idź sobie- powiedział Niall trochę głośniej
- Mam sobie iść? – Zayn nie uwierzył w słowa swojego chłopaka. –naprawdę chcesz żebym sobie poszedł?- zapytał. W tamtej chwili jego serce zmiękło. Uświadomił sobie, że traci Nialla.
- Tak- rzekł Horan- to znaczy nie- zamotał się- nie wiem – jęknął a Zayn pchnął drzwi. Niall w tamtej chwili lekko je puścił więc Zayn łatwo wszedł do środka. Zamknął za sobą drzwi, a Niall się o nie oparł. Przyciągnął swoje nogi do klatki piersiowej i je objął rękoma. Zayn ukucnął przy chłopaku
-Kotku – powiedział niepewnie i położył dłoń na jego kolanie. Ni podniósł na niego wzrok i zrzucił jego rękę
- Nie dotykaj mnie- powiedział i spojrzał w oczy chłopaka. Znowu zebrało mu się na łzy. Momentalnie odwrócił wzrok i wbił go w ścianę. Zayn westchnął i usiadł koło niego. Blisko, ale nie aż tak by go dotykać.
- Wiem jestem dupkiem- powiedział i zamknął oczy chciał kontynuować, ale przerwał mu słaby głos Nialla
- Nie jesteś- ponownie spojrzał na chłopaka – Nikt nie zasługuje na miano dupka- jego kąciki ust się lekko uniosły. Był na siebie zły. Zły na to że nie umiał się nie uśmiechać patrząc na Zayna.
-Nie Niall, ja zasługuje. Nie powinienem tego robić. Nie powinienem jej całować. To był błąd. Ona była strasznie nachalna. Dotykała mnie, łapała za rękę, myślałem że jak ją pocałuję odwali się. Przepraszam kotku- powiedział i w jego oczach też zebrały się łzy- Nie chce Cie tracić Niall. Nie chce – z jego oka popłynęła samotna. Zaznaczyła mokrą drogę na jego policzku.
- Nie tracisz- powiedział Ni i zwrócił swoją twarz do
twarzy Zayna- fakt zabolało mnie to zdjęcie bo kocham cie nad życie Zayn. –Przysunął
się do niego- straciłem trochę zaufania ale nadal Cie kocham. I ja też nie chce
Cie tracić. Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało- otarł jego łzę z
policzka i zaczął go smyrać kciukiem po owym miejscu -O nic – Powiedział blondyn cichym tonem. Trzymał drzwi z całej siły nie chciał widzieć Zayna. Kochał go to oczywiste, ale w tamtej chwili był ostatnią osobą którą chciałby oglądać. – idź sobie- powiedział Niall trochę głośniej
- Mam sobie iść? – Zayn nie uwierzył w słowa swojego chłopaka. –naprawdę chcesz żebym sobie poszedł?- zapytał. W tamtej chwili jego serce zmiękło. Uświadomił sobie, że traci Nialla.
- Tak- rzekł Horan- to znaczy nie- zamotał się- nie wiem – jęknął a Zayn pchnął drzwi. Niall w tamtej chwili lekko je puścił więc Zayn łatwo wszedł do środka. Zamknął za sobą drzwi, a Niall się o nie oparł. Przyciągnął swoje nogi do klatki piersiowej i je objął rękoma. Zayn ukucnął przy chłopaku
-Kotku – powiedział niepewnie i położył dłoń na jego kolanie. Ni podniósł na niego wzrok i zrzucił jego rękę
- Nie dotykaj mnie- powiedział i spojrzał w oczy chłopaka. Znowu zebrało mu się na łzy. Momentalnie odwrócił wzrok i wbił go w ścianę. Zayn westchnął i usiadł koło niego. Blisko, ale nie aż tak by go dotykać.
- Wiem jestem dupkiem- powiedział i zamknął oczy chciał kontynuować, ale przerwał mu słaby głos Nialla
- Nie jesteś- ponownie spojrzał na chłopaka – Nikt nie zasługuje na miano dupka- jego kąciki ust się lekko uniosły. Był na siebie zły. Zły na to że nie umiał się nie uśmiechać patrząc na Zayna.
-Nie Niall, ja zasługuje. Nie powinienem tego robić. Nie powinienem jej całować. To był błąd. Ona była strasznie nachalna. Dotykała mnie, łapała za rękę, myślałem że jak ją pocałuję odwali się. Przepraszam kotku- powiedział i w jego oczach też zebrały się łzy- Nie chce Cie tracić Niall. Nie chce – z jego oka popłynęła samotna. Zaznaczyła mokrą drogę na jego policzku.
- Przepraszam – wyszeptał
- Nie przepraszaj już mnie – oparł swoje czoło o jego.- po prostu bądź - Chłopcy spojrzeli sobie w oczy. W oczy w które mogli by patrzeć godzinami. Nic nie mówiąc, tkwiąc w absolutnej ciszy. Zatraceni w sobie.
Niall zamknął oczy a Zayn zaczął zbliżać swoje usta do jego. Gdy miał już go pocałować zatrzymał się
- Mogę? - zapytał niepewnie
- Nigdy o to nie pytałeś. I więcej nie pytaj. Po prostu całuj - wyszeptał i to on złączył ich wargi w czułym pocałunku, który z chwili na chwile był bardziej pogłębiany przez jednego z nastolatków. Oby dwóm brakowało swojej bliskości. Swoich ust, oddechu i dotyku. Niall się podniósł i usiadł na udach Zayna. ten zaś położył swoje ręce na biodrach blondyna. Przyciągnął go do siebie bardzo blisko. Tak aby ich ciała były ze sobą złączone.
-Jest ktoś u Ciebie? - zapytał Zayn
-Nie -opowiedział Niall niezadowolony tym że Zayn rozłączył ich wargi.- A co?- zapytał głupio. Zayn nic nie odpowiedział tylko wstał podnosząc ze sobą Nialla. Blondyn oplótł nogami biodra Mulata a ten ulokował swoje dłonie na pośladkach Horana, zacisnął lekko palce i pocałował Nialla. Niall oddał pocałunek i cicho westchnął w usta starszego chłopaka. Zayn położył Irlandczyka na łóżku i pochylił się nad nim .
- Kocham Cie wiesz? - powiedział Malik
-Wiem- uśmiechnął się i delikatnie złączył ich wargi. Przyciągnął Zayna za koszulkę bliżej do siebie- Ja Ciebie też -Zayn usiadł na kroczu Nialla i zaczął delikatnie ruszać biodrami. Niall kilka razy cicho jęknął.-Musimy przestać- jęknął Niall - moja mama zaraz wróci. - w jego oczach zgasły iskierki. Tak bardzo chciał czuć ciało Zayna ocierające się o jego ciało. Chciał go dotykać i całować, ale świadomość tego, że jego mama może ich przyłapać przyprawiała Nialla o dreszcze. Wiele razy chłopcy rozmawiali o tym, żeby powiedzieć swoim bliskim o tym, że są razem, że nie wyobrażają sobie dalszego życia bez siebie. Niall wiedział że chwila ujawnienia musi kiedyś nastać, ale chciał ją jak najdalej odsunąć od siebie. Bał się reakcji swoich rodziców. Wiedział, że oni nie mają nic przeciwko innym homoseksualistą, ale gdyby się dowiedzieli że ich syn jest owej orientacji mogli by zareagować inaczej niż tylko poklepanie go po plecach i powiedzenie, że są z niego dumni. Ludzie są różni. Inaczej reagują na obce osoby i inaczej na swoją rodzinę. Ta świadomość przerażała Nialla.
-Rozumiem - powiedział Zayn i zszedł z blondyna. Położył się obok niego i objął go ramieniem przyciągając go do siebie. Położył dłoń na jego ramieniu i kreślił palcem kółka.Pocałował Nialla w skroń i wyszeptał mu do ucha- Obiecuje, że dokończymy u mnie - zaśmiał się i delikatnie go pocałował w nosek. Niall zmarszczył tą część swojej twarzy i się zaśmiał
-No ja myślę - powiedział z szerokim uśmiechem. - Co robimy? - zapytał swojego chłopaka obejmując jego tors swoją ręką.
-Może obejrzymy film? masz popcorn prawda? - Spytał Zayn dotykając ustami jego czoła
-Mam, wyobrażasz sobie to gdyby nie było popcornu w moim domu? - Oparł swoją brodę o jego klatkę piersiową i spojrzał na niego
- Szczerze to nie. - zaśmiał się- jesteś prawdziwym popcornożercą
- Jest takie słowo? - Niall zmarszczył brwi i wybuchł śmiechem
-Teraz już tak- Niall puścił Zayna i wstał z łóżka- Chodź- wyciągnął do niego rękę żeby pomóc mu wstać. Mulat chwycił jego dłoń i splótł ich palce.
-Kocham Cie - wyszeptał i wstał. Gdy tylko stanął na nogi przyciągnął Nialla do siebie i skradł mu słodkiego całusa. - tak teraz zdecydowanie możemy iść - zaśmiał się. Zeszli na dół i wzięki dwie paczki popcornu. Jeden był karmelowy drugi maślany. Chłopcy wrócili do pokoju Irlandczyka, ułożyli się wygodnie na łóżku oczywiście przytulając się do siebie. Brakowało im swojej bliskości.
-Wiesz Zayn nie mówiłem Ci- zaczął niepewnie Blondynek - Kilka dni temu Hazz wrzucił moje nagranie na e-maila szkoły muzycznej w NY i zostałem zaproszony na przesłuchanie.
-Nawet nie wiesz jak się cieszę - powiedział Zayn biorąc kolejną garść popcornu do ust, odwracając wzrok od telewizora i przenosząc go na Niallersa. -Jestem z Ciebie taki dumny - uśmiechnął się i oparł swoje czoło o jego
- jeśli się zdecyduje będę musiał wylecieć na kilka dni do Stanów - powiedział Niall a w sercu poczuł ścisk.
- Kocie marzysz o tym prawda? - zapytał a farbowany pokiwał energicznie głową- to jedż tam na to kilka dni i pokaż im że Niall James Horan pochodzący z Irlandii człowiek o wielkim sercu i jeszcze większym - zaśmiał się - nie ważne w każdym bądź razie pokaż im, że jesteś najlepszy - powiedział i go pocałował. Wiedział że to oznacza ich rozłąkę, ale chciał żeby Horan spełniał swoje marzenia. Marzył żeby jego marzenia się spełniły.
piątek, 25 stycznia 2013
Rozdział 14
Chyba przepraszanie was za moje lenistwo wejdzie mi w nawyk. Więc skoro wspomniałam o przepraszaniu to przepraszam. Mam do was pytanie, aczkolwiek nie wiem czy mój pomysł się wam spodoba. Prowadzę już tego Ziall'a dosyć długo i chciałabym się was spytać czy chcielibyście przeczytać rozdział +18? Wiem mój pomysł jest chory bo kto normalny chce opisywać gejowski sex skoro nawet nie wie na czym on polega, ale trochę się naczytałam i nawet pisałam próbne wersje z moją kochaną Viki( <3 ). Odpowiadajcie w komentarzach:D. Mam jeszcze do was prośbę. Jeśli czytacie to was błagam o komentarze, dodaje nowy rozdział i widzę dużo nowych wejść a strasznie mało komentarzy. Co się stało z moimi czytelnikami? >.< zastanawiałam też się czy nie dodać nowch postaci i wprowadzić więcej akcji bo troszkę powiewa nudą. Też myślałam o założeniu aska dla postaci więc piszcie czy moje "genialne"pomysły się wam podobają.A mam jeszcze jedną informacje i zarazem prośbę to jest blog mojej przyjaciółki gdybyście byli tacy mili i moglibyście ocenić bardzo jej na tym zależy ;D a teraz *werbleee* Zapraszam do czytania
~*~
Kiedyś wszystko musi się spieprzyć prawda? Takie pytanie zadawał sobie Niall siedząc na łóżku oparty o ścianę czekając na choćby najkrótszego sms'a od Zayna. Wszystko było dobrze dopóki sam nie zaproponował tego głupiego spaceru. Myślał, że będzie fajnie. Pochodzą sobie, popatrzą na ludzi, poudają zwykłych przyjaciół którzy bezinteresownie przechadzają się po parku wygłupiając się przy tym w najlepsze. Sam Malik uznał pomysł blondyna za wspaniały. Jednak olewanie kogoś kogo się kocha nie było w planie. W oczach Niall'a zebrały się łzy, a przecież to tylko dzisiejsze wspomnienie
Zayn przyszedł dziesięć minut przed umówionym czasem. Niall patrzył na swoje ciało w lustrze. Chude ramiona, nieumięśniony brzuch. Miał je jedynie w marzeniach. Blada karnacja zdobiła jego skórę, co nie było czymś niezwykłym w Irlandii tam wszyscy byli bladzi lecz tu w Londynie większość ludzi była po prostu opalona. Tutaj czuł się jak odosobniona jednostka. oczywiście miał wspaniałych rodziców, wiernych przyjaciół, cudownego chłopaka i mnóstwo kumpli którzy zawsze mieli czas obejrzeć z nim mecz lub po prostu iść na koleżeńskie piwo gdy Zayn nie miał czasu. Oczywiście Niall nie spotykał się z nimi tylko wtedy gdy Mulat nie miał czasu, czasem sam odmawiał mu spotkania by iść na piwo z Tomem lub obejrzeć powtórki z Ligi Angielskiej z Mikiem. Zazwyczaj gdy Niall odmawiał grzecznie spotkania z Zayn'em od się obrażał, ale Irlandczyk wiedział jak przegnać muchy z nosa Zayn'a. Niall był dobrym człowiekiem bynajmniej starał się takim być. Gdy ktoś prosił go o przysługę ze wszystkich sił starał się ją wykonać, gdy poprosił go o pożyczkę przeszukiwał wszystkie skarpety w domu żeby tylko pomóc. Miał nadzieje że gdy on będzie potrzebował pomocy inni docenią jego wcześniejsze starania i przyjmą go z otwartymi ramionami. Blondyn zamknął na chwilę oczy i zastanawiał się co w nim widzi Zayn. Przecież starszy chłopak był bardziej wysportowany, jego karnacja przypominała czekoladę z mlekiem, Zayn miał świetny styl, wie co nosić a czego nie. Często doradza Niallowi który ciągle gubi się w jego wskazówkach. Niall poczuł czyjeś ciepłe ręce na swoich blokach, nieprzyjemny ale znajomy zarost na swoim ramieniu i słodki oddech który otulał jego ucho. Otworzył leniwie oczy i spojrzał w lustro. Od tyłu przytulał go uśmiechnięty Zayn. Wyglądał tak jak zawsze czyli, olśniewająco.Choć Niall nie widział nadruku na koszulce Zayna był pewny, że znajduje się tam logo jakiegoś zespołu może Queen a może Pink Floyd. Zayn złożył soczysty pocałunek na szyi Nialla zasysając lekko jego skórę pozostawiając na niej zaczerwienienie które po chwili ponownie ucałował
-Jesteś wcześniej -powiedział Niall czując w brzuchu stado motylków pobudzonych przez usta Zayna na jego szyi
-Chyba zawsze będę przychodził wcześniej - zagryzł wargi-Ponieważ mogę podziwiać takie piękne widoki -Niall poczuł że na jego policzki wlewa się malinowy rumieniec.
-Nie przesadzaj - sprytnie obrócił się do Zayna przodem i zarzucił mu ręce na szyję
-Tęskniłem - skradł Niallerowi mocnego całusa obijając się swoimi zębami o jego
-Tak tydzień bez Ciebie to zdecydowanie za długo -powiedział odrywając się od chłopaka na kilka centymetrów. Mulat zaśmiał się
-Tak zdecydowanie -powtórzył i zjechał rękoma na biodra Nialla przyciągając je mocno do siebie nie zważając na możliwość siniaków na ciele blondynka. Niall skomentował zachowanie Zayna cichym westchnieniem - musimy iść na ten cholerny spacer ?-popchnął chłopaka tak aby ten upadł na łóżko -nie możemy zostać tu i po grzeszyć?-usiadł na nim okrakiem zagryzając wargi. Niall zaśmiał się promiennie
-Zayn, moi rodzice są w domu jeśli jeszcze nie zauważyłeś , poza tym sprzątają garaż a ja wolę im nie przeszkadzać-powiedział i położył ręce na bokach Zayna. Chłopak ciężko westchnął, ale nie przestawał próby przekonania Nialla. Zaczął skradać krótkie pocałunki na jego gołym torsie
-Zayn -mruknął blondyn zamykając oczy -przestań
Malik jednak nie przestał, przejechał końcem języka po obojczyku chłopaka
-Zayn -podniósł to i podciągnął twarz Zayna do swoich ust złożył mocny pocałunek na nich i zrzucił chłopaka ze swojego ciała -potem -uśmiechnął się i podszedł do komody.Założył bluzkę z nadrukiem Pepsi i spojrzał w kierunku Zayna. Leżał podparty na łóżku i podziwiał to co robi młodszy -no podnoś się idziemy -powiedział i ruszył w kierunku drzwi
Przecież wszystko było tak dobrze. Niall otarł samotną łzę spływającą po jego bladym policzku i kolejny raz sprawdził czy nie dostał wiadomości
Chodzili po parku, śmiali się i wygłupiali. Nosili się nawzajem, wywracali. Gdy nikt na nich nie patrzył skradali sobie krótkie pocałunki. Do czasu było cudownie. Podeszła do nich pewna dziewczyna. Ni dobrze ją kojarzył ze szkoły. Na każdej przerwie dziewczyna pożerała Zayna wzrokiem. Długo noga rudowłosa dziewczyna przywitała się z nimi przyjaźnie i zaczęła rozmawiać z Zaynem o meczu. Mulat na początku zerkał co chwilę na Nialla który nie włączał się w rozmowę, gołym okiem było widać że dziewczyna nie chciała z nim rozmawiać. Patrzyła na niego co chwilę z wymuszonym uśmiechem.Przeszkadzał jej. Niall dobrze o tym wiedział, ale wiedział też że jak pójdzie dziewczyna zacznie podrywać Zayna. Ba! Ona już to zaczęła robić. Najpierw pochwaliła jego bluzkę i zaczęli rozmawiać o muzyce. Niall samotnie bawił się swoimi palcami. Potem dziewczyna zaczęła podziwiać mięśnie Zayna. Przejechała ręką po jego brzuchu a mu to nie przeszkadzało. Mulat śmiał się a Nialla zżerała zazdrość on miał tylko i wyłącznie prawo tak dotykać Zayna! Starszy chłopak śmiał się z jej nieśmiesznych dowcipów. Patrzył dziewczynie w oczy tak jak patrzył Niallowi
-Wiesz słodki moja przyjaciółka robi w sobotę imprezę, może poszedłbyś ze mną?-zapytała i zagryzła wargi patrząc na niego swoimi złotymi oczami - "Nie!" krzyknął sobie w myślach Ni
- Nie mam planów na sobotę-powiedział i w oczach dziewczyny rozbłysła nadzieja -ale nie mogę iść z Tobą na imprezę, muszę je ograniczyć- uśmiechnął się przepraszająco do dziewczyny. Niall poczuł ucisk w żołądku, miał już serdecznie dosyć patrzenia na nią i tego że Zayn go ignoruje
-Zayn -odezwał się nie śmiale Niall i wszystkie oczy zostały skierowane na niego -jestem umówiony z Louis'em więc będę już szedł -powiedział pewnie patrząc w oczy Zayna miał nadzieje że zrozumie aspekt i przeprosi dziewczynę z czym będzie się łączyło że pójdzie z Niallem . Jednak tak się nie stało. Zayn posłał mu lekki uśmiech powiedział że zadzwoni i pożegnał się. Ni był zmuszony odejść. Naciągnął kaptur na głowę i wrócił do domu Pokój Nialla rozbrzmiał dźwięk sms'a. Chwycił telefon z nadzieją że to Zayn do niego napisał. Spojrzał na wyświetlać "Nieznany" otworzył załącznik który przyszedł i zamarł. "Chyba to już koniec" taki widniał tytuł a w załączniku było zdjęcie Zayna i Rudej całujących się. Niall poczuł na policzkach łzy. Cisnął telefonem w ścianę i skulił się na łóżku jak Zayn mógł mu to zrobić?
Zayn przyszedł dziesięć minut przed umówionym czasem. Niall patrzył na swoje ciało w lustrze. Chude ramiona, nieumięśniony brzuch. Miał je jedynie w marzeniach. Blada karnacja zdobiła jego skórę, co nie było czymś niezwykłym w Irlandii tam wszyscy byli bladzi lecz tu w Londynie większość ludzi była po prostu opalona. Tutaj czuł się jak odosobniona jednostka. oczywiście miał wspaniałych rodziców, wiernych przyjaciół, cudownego chłopaka i mnóstwo kumpli którzy zawsze mieli czas obejrzeć z nim mecz lub po prostu iść na koleżeńskie piwo gdy Zayn nie miał czasu. Oczywiście Niall nie spotykał się z nimi tylko wtedy gdy Mulat nie miał czasu, czasem sam odmawiał mu spotkania by iść na piwo z Tomem lub obejrzeć powtórki z Ligi Angielskiej z Mikiem. Zazwyczaj gdy Niall odmawiał grzecznie spotkania z Zayn'em od się obrażał, ale Irlandczyk wiedział jak przegnać muchy z nosa Zayn'a. Niall był dobrym człowiekiem bynajmniej starał się takim być. Gdy ktoś prosił go o przysługę ze wszystkich sił starał się ją wykonać, gdy poprosił go o pożyczkę przeszukiwał wszystkie skarpety w domu żeby tylko pomóc. Miał nadzieje że gdy on będzie potrzebował pomocy inni docenią jego wcześniejsze starania i przyjmą go z otwartymi ramionami. Blondyn zamknął na chwilę oczy i zastanawiał się co w nim widzi Zayn. Przecież starszy chłopak był bardziej wysportowany, jego karnacja przypominała czekoladę z mlekiem, Zayn miał świetny styl, wie co nosić a czego nie. Często doradza Niallowi który ciągle gubi się w jego wskazówkach. Niall poczuł czyjeś ciepłe ręce na swoich blokach, nieprzyjemny ale znajomy zarost na swoim ramieniu i słodki oddech który otulał jego ucho. Otworzył leniwie oczy i spojrzał w lustro. Od tyłu przytulał go uśmiechnięty Zayn. Wyglądał tak jak zawsze czyli, olśniewająco.Choć Niall nie widział nadruku na koszulce Zayna był pewny, że znajduje się tam logo jakiegoś zespołu może Queen a może Pink Floyd. Zayn złożył soczysty pocałunek na szyi Nialla zasysając lekko jego skórę pozostawiając na niej zaczerwienienie które po chwili ponownie ucałował
-Jesteś wcześniej -powiedział Niall czując w brzuchu stado motylków pobudzonych przez usta Zayna na jego szyi
-Chyba zawsze będę przychodził wcześniej - zagryzł wargi-Ponieważ mogę podziwiać takie piękne widoki -Niall poczuł że na jego policzki wlewa się malinowy rumieniec.
-Nie przesadzaj - sprytnie obrócił się do Zayna przodem i zarzucił mu ręce na szyję
-Tęskniłem - skradł Niallerowi mocnego całusa obijając się swoimi zębami o jego
-Tak tydzień bez Ciebie to zdecydowanie za długo -powiedział odrywając się od chłopaka na kilka centymetrów. Mulat zaśmiał się
-Tak zdecydowanie -powtórzył i zjechał rękoma na biodra Nialla przyciągając je mocno do siebie nie zważając na możliwość siniaków na ciele blondynka. Niall skomentował zachowanie Zayna cichym westchnieniem - musimy iść na ten cholerny spacer ?-popchnął chłopaka tak aby ten upadł na łóżko -nie możemy zostać tu i po grzeszyć?-usiadł na nim okrakiem zagryzając wargi. Niall zaśmiał się promiennie
-Zayn, moi rodzice są w domu jeśli jeszcze nie zauważyłeś , poza tym sprzątają garaż a ja wolę im nie przeszkadzać-powiedział i położył ręce na bokach Zayna. Chłopak ciężko westchnął, ale nie przestawał próby przekonania Nialla. Zaczął skradać krótkie pocałunki na jego gołym torsie
-Zayn -mruknął blondyn zamykając oczy -przestań
Malik jednak nie przestał, przejechał końcem języka po obojczyku chłopaka
-Zayn -podniósł to i podciągnął twarz Zayna do swoich ust złożył mocny pocałunek na nich i zrzucił chłopaka ze swojego ciała -potem -uśmiechnął się i podszedł do komody.Założył bluzkę z nadrukiem Pepsi i spojrzał w kierunku Zayna. Leżał podparty na łóżku i podziwiał to co robi młodszy -no podnoś się idziemy -powiedział i ruszył w kierunku drzwi
Przecież wszystko było tak dobrze. Niall otarł samotną łzę spływającą po jego bladym policzku i kolejny raz sprawdził czy nie dostał wiadomości
Chodzili po parku, śmiali się i wygłupiali. Nosili się nawzajem, wywracali. Gdy nikt na nich nie patrzył skradali sobie krótkie pocałunki. Do czasu było cudownie. Podeszła do nich pewna dziewczyna. Ni dobrze ją kojarzył ze szkoły. Na każdej przerwie dziewczyna pożerała Zayna wzrokiem. Długo noga rudowłosa dziewczyna przywitała się z nimi przyjaźnie i zaczęła rozmawiać z Zaynem o meczu. Mulat na początku zerkał co chwilę na Nialla który nie włączał się w rozmowę, gołym okiem było widać że dziewczyna nie chciała z nim rozmawiać. Patrzyła na niego co chwilę z wymuszonym uśmiechem.Przeszkadzał jej. Niall dobrze o tym wiedział, ale wiedział też że jak pójdzie dziewczyna zacznie podrywać Zayna. Ba! Ona już to zaczęła robić. Najpierw pochwaliła jego bluzkę i zaczęli rozmawiać o muzyce. Niall samotnie bawił się swoimi palcami. Potem dziewczyna zaczęła podziwiać mięśnie Zayna. Przejechała ręką po jego brzuchu a mu to nie przeszkadzało. Mulat śmiał się a Nialla zżerała zazdrość on miał tylko i wyłącznie prawo tak dotykać Zayna! Starszy chłopak śmiał się z jej nieśmiesznych dowcipów. Patrzył dziewczynie w oczy tak jak patrzył Niallowi
-Wiesz słodki moja przyjaciółka robi w sobotę imprezę, może poszedłbyś ze mną?-zapytała i zagryzła wargi patrząc na niego swoimi złotymi oczami - "Nie!" krzyknął sobie w myślach Ni
- Nie mam planów na sobotę-powiedział i w oczach dziewczyny rozbłysła nadzieja -ale nie mogę iść z Tobą na imprezę, muszę je ograniczyć- uśmiechnął się przepraszająco do dziewczyny. Niall poczuł ucisk w żołądku, miał już serdecznie dosyć patrzenia na nią i tego że Zayn go ignoruje
-Zayn -odezwał się nie śmiale Niall i wszystkie oczy zostały skierowane na niego -jestem umówiony z Louis'em więc będę już szedł -powiedział pewnie patrząc w oczy Zayna miał nadzieje że zrozumie aspekt i przeprosi dziewczynę z czym będzie się łączyło że pójdzie z Niallem . Jednak tak się nie stało. Zayn posłał mu lekki uśmiech powiedział że zadzwoni i pożegnał się. Ni był zmuszony odejść. Naciągnął kaptur na głowę i wrócił do domu Pokój Nialla rozbrzmiał dźwięk sms'a. Chwycił telefon z nadzieją że to Zayn do niego napisał. Spojrzał na wyświetlać "Nieznany" otworzył załącznik który przyszedł i zamarł. "Chyba to już koniec" taki widniał tytuł a w załączniku było zdjęcie Zayna i Rudej całujących się. Niall poczuł na policzkach łzy. Cisnął telefonem w ścianę i skulił się na łóżku jak Zayn mógł mu to zrobić?
niedziela, 23 grudnia 2012
Rozdział 13
Wiem wiem dawno nic nie było ale to przez to że miałam na was focha . Wiem że nie zawsze musi być mnóstwo komentarzy pod rozdziałem ale 3?
Myślałam że ten rozdział wyszedł lepiej ,.A więc mam do was prośbę .
Jeśli czytasz to skomentuj
Nawet głupi uśmieszek z anonimowego konta sprawi że się uśmiechnę .
Dobra teraz mam informację , ZMIENIAM FORMĘ PISANIA OPOWIADANIA , OD TERAZ PISZĘ W OSOBIE NARRATORA . MYŚLĘ ŻE BĘDZIE MI TAK ŁATWIEJ NAZYWAĆ EMOCJE CHŁOPAKÓW .
Myślałam że ten rozdział wyszedł lepiej ,.A więc mam do was prośbę .
Jeśli czytasz to skomentuj
Nawet głupi uśmieszek z anonimowego konta sprawi że się uśmiechnę .
Dobra teraz mam informację , ZMIENIAM FORMĘ PISANIA OPOWIADANIA , OD TERAZ PISZĘ W OSOBIE NARRATORA . MYŚLĘ ŻE BĘDZIE MI TAK ŁATWIEJ NAZYWAĆ EMOCJE CHŁOPAKÓW .
~*~
Święta dla obu chłopców były bardzo miłe i spokojne , nie dosyć tego że zbliżyli się do siebie jeszcze bardziej to jeszcze rodzina Nialla traktowała jego chłopaka jak swoje dziecko .Zayn nie spodziewał się że mama Irlandczyka kupi mu prezent .Dostał od niej ,tak właściwie od całej rodziny bo trzech mężczyzn dopisało się do tego interesu ,dostał piękny szkicownik w twardej oprawie ,w którym można było wymieniać kartki .Pani Maura piękna blond włosa starsza kobieta wręczając mu go powiedziała
-Oby ci służył Zayn . Mam nadzieje że ci się spodoba , a jeśli nie będziesz mógł znaleźć kartek zastępczych odezwij się do mnie .Moja bliska znajoma ma księgarnie zawsze coś się uda zdobyć . nawet po niższej cenie -puściła mu oczko na co chłopak roześmiał się . Ucałowała go w policzki i poszła po wigilijne potrawy
Następny dzień chłopcy też spędzili razem.Tym razem Zayn musiał słuchać narzekania Nialla na to jak bardzo przejedzony jest
-Już chyba nigdy nie tknę puddingu -powiedział chłopak leżąc na łóżku i masując brzuch . Uważał że to mu pomaga . Zayn nie umiał tego zrozumieć. Gdy go coś bolało brał tabletki a Nialler masował obolałe miejsce .Malik już dużo razy myślał o tym jaki Niall jest wyjątkowy . Już wiele razy uświadamiał sobie że strasznie się różnią , ale przeciwieństwa się przyciągają prawda ? Według chłopca którego imie oznacza piękny tak .
-Oby ci służył Zayn . Mam nadzieje że ci się spodoba , a jeśli nie będziesz mógł znaleźć kartek zastępczych odezwij się do mnie .Moja bliska znajoma ma księgarnie zawsze coś się uda zdobyć . nawet po niższej cenie -puściła mu oczko na co chłopak roześmiał się . Ucałowała go w policzki i poszła po wigilijne potrawy
Następny dzień chłopcy też spędzili razem.Tym razem Zayn musiał słuchać narzekania Nialla na to jak bardzo przejedzony jest
-Już chyba nigdy nie tknę puddingu -powiedział chłopak leżąc na łóżku i masując brzuch . Uważał że to mu pomaga . Zayn nie umiał tego zrozumieć. Gdy go coś bolało brał tabletki a Nialler masował obolałe miejsce .Malik już dużo razy myślał o tym jaki Niall jest wyjątkowy . Już wiele razy uświadamiał sobie że strasznie się różnią , ale przeciwieństwa się przyciągają prawda ? Według chłopca którego imie oznacza piękny tak .
-Zayn ? -do jego uszu dotarł delikatny głos Irlandczyka .Chłopak spojrzał w niebieskie oczy Nialla .-czemu patrzysz na moje ręce .
-Nie patrze -powiedział uświadamiając sobie że nie patrzył na konkretne miejsce . Patrzył tam gdzie go oczy poniosą . Chyba jednak poniosły na ręce ukochanego ,
-Patrzyłeś
-Po prostu myślałem -chłopak wzruszył ramionami
-O boże wielki Zayn Malik myślał ! -blondyn roześmiał się głośno , po chwili przypominając sobie iż boli go brzuch , skrzywił się z bólu i opadł na łóżko obok swojego chłopaka -Zayn mogę cie o coś spytać ?
-Pewnie -uśmiechnął się i położył rękę na brzuchu blondyna
-Jak to się stało że się we mnie zakochałeś ?-spytał patrząc Zaynowi w oczy
-Kochanie ,zakochuje się w Tobie każdego dnia -pogładził brzuch chłopaka
-Zayn -jęknął -pytam poważnie
-Ale ja prawde mówię -uśmiechnął się - szczerze to nie wiem po prostu masz w sobie coś co mnie strasznie pociąga-powiedział z chrypą w głosie i lekko musnął malinowe usta chłopaka -a ty ?
-Zobaczyłem ciebie -powiedział z uśmiechem i obrócił chłopaka na plecy .Położył się wygodnie na nim i oparł brodę o jego tors -kocham cie Zayn wiesz?
-Wiem -zaśmiał się -Ja ciebie też blondasku ,jakie masz plany na sylwestra?
-Na razie tylko ustaloną date -zaśmiali się-a co ?
-Bo idziesz że mną i chłopakami na ostry melanż ,będziemy chlać , tańczyć ,całować się do samego rana - powiedział Mulat obejmując Irlandzkiego chłopaka
-No więc mój plan jest taki ide z Tobą i chłopakami chlać ,tańczyć i całować się przez całą noc -rzekł i wpił się w usta chłopaka zaczepiając zębami o jego wargę
-To też nie -mruknął Niall przymierzając kolejną bluzkę - zachowuje się jak baba ? -Niall spojrzał na Harrego siedzącego na jego łóżku
-Trochę -powiedział stając koło Nialla przed lustrem -ten kolor nie pasuje do tych spodni -zdejmij to i załóż to -podał mu prostą koszulę w kratkę ,farbowany założył ją i stwierdził że wygląda ładnie -Ładnie to za mało powiedziane , wyglądasz zajebiście , na pewno nie jedna laska się Tobą zainteresuje -blondyn zaśmiał się i poprawił włosy
-.Laska taak , -chłopcy nie wiedzieli że Zay i Niall są razem ,wiedzieli tylko że zayn jest gejem .Niall nie chciał by wyszło to na jaw że są razem , chciał powiedzieć im to w prima aprilis bo zawsze byłaby wymówka że to żart . Ale blondyn obawiał się że ich związek nie przetrwa do kwietnie . Niall obawiał się że starci Zayna swoją zazdrością . Ostatnio obraził sie na niego bo Nialler powiedział że nie może znieść jak patrzy na Hazze .Wiedział że są tylko przyjaciółmi ale i tak był zazdrosny . Kto by nie był miejąc przy sobie Zayna . Anioła w ciele człowieka . Harry poprawił swoje loki
-Możemy iść -rzekł Harry idąc imprezowym krokiem do drzwi -to będzie projekt H
-H? -powtórzył Nialler
-H jak Harry -powiedział Loczek odwracając głowe i z uśmiechem wyszedł z domu Horana
-Dużo tu ludzi -powiedział starszy chłopak wychodząc z auta -jak my się tam dostaniemy ?
-Mamy wejściówki VIP -pociągnął Horana za rękę i podszedł do bramkarza ,pokazał mu bilety i weszli do środka .Unosił się tu zapach panego alkoholu , spoconych ciał i cynamonu .Harry z Niallerem rozglądali się po sali w rogu ujrzeli Louisa ,Liama i Zayna ,przecisnęli się do nich i przywitali .
-Co tak długo ? -spytał Zayn patrząc na Hazze
-Panienka miała problem z ubiorem -wskazał na Nialla i się zaśmiał
-Koniec gadania panowie -powiedział Louis i wstał teatralnym ruchem trzeba iść się bawić .
Chłopcy tańczyli ,wygłupiali się i pili aż do chwili gdy prowadzący Imprezę zaczął przemawiać
-Nie patrze -powiedział uświadamiając sobie że nie patrzył na konkretne miejsce . Patrzył tam gdzie go oczy poniosą . Chyba jednak poniosły na ręce ukochanego ,
-Patrzyłeś
-Po prostu myślałem -chłopak wzruszył ramionami
-O boże wielki Zayn Malik myślał ! -blondyn roześmiał się głośno , po chwili przypominając sobie iż boli go brzuch , skrzywił się z bólu i opadł na łóżko obok swojego chłopaka -Zayn mogę cie o coś spytać ?
-Pewnie -uśmiechnął się i położył rękę na brzuchu blondyna
-Jak to się stało że się we mnie zakochałeś ?-spytał patrząc Zaynowi w oczy
-Kochanie ,zakochuje się w Tobie każdego dnia -pogładził brzuch chłopaka
-Zayn -jęknął -pytam poważnie
-Ale ja prawde mówię -uśmiechnął się - szczerze to nie wiem po prostu masz w sobie coś co mnie strasznie pociąga-powiedział z chrypą w głosie i lekko musnął malinowe usta chłopaka -a ty ?
-Zobaczyłem ciebie -powiedział z uśmiechem i obrócił chłopaka na plecy .Położył się wygodnie na nim i oparł brodę o jego tors -kocham cie Zayn wiesz?
-Wiem -zaśmiał się -Ja ciebie też blondasku ,jakie masz plany na sylwestra?
-Na razie tylko ustaloną date -zaśmiali się-a co ?
-Bo idziesz że mną i chłopakami na ostry melanż ,będziemy chlać , tańczyć ,całować się do samego rana - powiedział Mulat obejmując Irlandzkiego chłopaka
-No więc mój plan jest taki ide z Tobą i chłopakami chlać ,tańczyć i całować się przez całą noc -rzekł i wpił się w usta chłopaka zaczepiając zębami o jego wargę
-To też nie -mruknął Niall przymierzając kolejną bluzkę - zachowuje się jak baba ? -Niall spojrzał na Harrego siedzącego na jego łóżku
-Trochę -powiedział stając koło Nialla przed lustrem -ten kolor nie pasuje do tych spodni -zdejmij to i załóż to -podał mu prostą koszulę w kratkę ,farbowany założył ją i stwierdził że wygląda ładnie -Ładnie to za mało powiedziane , wyglądasz zajebiście , na pewno nie jedna laska się Tobą zainteresuje -blondyn zaśmiał się i poprawił włosy
-.Laska taak , -chłopcy nie wiedzieli że Zay i Niall są razem ,wiedzieli tylko że zayn jest gejem .Niall nie chciał by wyszło to na jaw że są razem , chciał powiedzieć im to w prima aprilis bo zawsze byłaby wymówka że to żart . Ale blondyn obawiał się że ich związek nie przetrwa do kwietnie . Niall obawiał się że starci Zayna swoją zazdrością . Ostatnio obraził sie na niego bo Nialler powiedział że nie może znieść jak patrzy na Hazze .Wiedział że są tylko przyjaciółmi ale i tak był zazdrosny . Kto by nie był miejąc przy sobie Zayna . Anioła w ciele człowieka . Harry poprawił swoje loki
-Możemy iść -rzekł Harry idąc imprezowym krokiem do drzwi -to będzie projekt H
-H? -powtórzył Nialler
-H jak Harry -powiedział Loczek odwracając głowe i z uśmiechem wyszedł z domu Horana
-Dużo tu ludzi -powiedział starszy chłopak wychodząc z auta -jak my się tam dostaniemy ?
-Mamy wejściówki VIP -pociągnął Horana za rękę i podszedł do bramkarza ,pokazał mu bilety i weszli do środka .Unosił się tu zapach panego alkoholu , spoconych ciał i cynamonu .Harry z Niallerem rozglądali się po sali w rogu ujrzeli Louisa ,Liama i Zayna ,przecisnęli się do nich i przywitali .
-Co tak długo ? -spytał Zayn patrząc na Hazze
-Panienka miała problem z ubiorem -wskazał na Nialla i się zaśmiał
-Koniec gadania panowie -powiedział Louis i wstał teatralnym ruchem trzeba iść się bawić .
Chłopcy tańczyli ,wygłupiali się i pili aż do chwili gdy prowadzący Imprezę zaczął przemawiać
-Drodzy zgromadzeni imprezowicze , w tym roku zgromadziło się tu was bardzo dużo za około 1 zawitamy nowy rok . Chciałbym wam życzyć pomyślności ,abyście odnosili osobiste sukcesy .Dobra koniec tego pieprzenia ! Odliczamy 10 ... 9 .. -tłum zgodnie odliczał sekundy do rozpoczęcia nowego roku - 3... 2...1 -Na niebie pojawiły się fajerwerki a Zayn nie wiele myśląc pocałował Nialla . Nie obchodziło go to że ktoś może na nich patrzeć . Chciał zasmakować ust Nialla po nowym roku.
~*~
WESOŁYCH ŚWIĄT -PaullaS
WESOŁYCH ŚWIĄT -PaullaS
niedziela, 9 grudnia 2012
Rozdział 12
Wiem wiem wiem ,przepraszam !
Dawno się nic nie pojawiło ,ale brak czasu i jakieś dupne paulinowe humorki nastały . Raz byłam zła ,raz wesoła . Masakra !
Dostałam kolejne nominacje do Liebs... odpowiedzi podam pod rozdziałem bo nie każdy może chce to czytać ;)
Enjoy ;)
Co miałem mu niby kupić . Skarpetki z podobizną świętego Mikołaja ? Uhh. Dzisiaj rano wysłał mi sms'a że mnie kocha i że znalazł w końcu dla mnie idealny prezent . Idealna osoba ma idealny prezent czyż to nie cudowne ?Wszedłem do kolejnego sklepu.Może kupie mu jakieś drogie perfumy ? Wziąłem jedną fiolkę do ręki . Obejrzałem ją dokładnie Była okrągła z lekkimi zdobieniami . Psiknąłem trochę perfum na nadgarstek . Zbliżyłem nos i powąchałem .Automatycznie odsunąłem nos i wypuściłem powietrze . O w morde .Jaki ostry zapach .Przetarłem nos palcem . Rozejrzałem się po półce ,pełno małych flakoników z pachnącymi cieczami . Każdy flakonik miał inny kształt . jedna były okrągłe ,inne kwadratowe ,jeszcze inne przypominały zwierzęta , nawet były perfumy w flakoniku w kształcie penisa . Serio ? Odwróciłem od nich wzrok . Wziąłem kolejną flaszeczkę .Psiknąłem aromatem w powietrze ,zamknąłem oczy i napajałem się pięknym zapachem . Przypominał mi on Nialla . Przez zamknięte oczy widziałem jego radosne oczy i szeroki uśmiech ukazujący jego małe zęby . Przed oczami miłe scenę jak z teledysku . Szczęśliwy Irlandczyk kręcący się w kółko po polanie . Cieszący się z każdej chwili życia . Czemu ja taki nie mogłem być . Taki mam na myśli . Szczęśliwy, cieszący się nawet ze znalezienia 4-o listnej koniczyny . Chciałbym być taki beztroski jak on .
Oczywiście że byłem szczęśliwy ,ale nie w takim stopniu jak on . Miałem wspaniałych przyjaciół , rodzinę ,chłopaka .Miałem wszystko ale nie umiałem się z tego cieszyć . Byłem totalnym przeciwieństwem Nialla . Ale jak to mówią przeciwieństwa się przyciągają . Nawet nie wiecie jak bardzo się przyciągają .
Zapłaciłem za perfumy i wyszedłem ze sklepu . Wsiadłem do samochodu i usłyszałem dźwięk przychodzącego sms'a
Dawno się nic nie pojawiło ,ale brak czasu i jakieś dupne paulinowe humorki nastały . Raz byłam zła ,raz wesoła . Masakra !
Dostałam kolejne nominacje do Liebs... odpowiedzi podam pod rozdziałem bo nie każdy może chce to czytać ;)
Enjoy ;)
~*~
Nigdy nie myślałem ,że będę szukał idealnego prezentu na święta . Nigdy nawet nie myślałem że będę szukał prezentu . A co jest najgorsze ? Że nigdy nie myślałem że to aż tak trudne . Uhh . Chodziłem po sklepach od godziny a nic IDEALNEGO nie było . Przecież nie mógłbym kupić idealnej osobie nie idealnego prezentu prawda ? Dużo razy już powtórzyłem idelaniego prawda ? przepraszam . Ale nie umiem inaczej nazwać Nialla. Blondyn ,niebieskie oczy, mądry, uroczy, przystojny, kochany. mam wymieniać dalej ? .Co miałem mu niby kupić . Skarpetki z podobizną świętego Mikołaja ? Uhh. Dzisiaj rano wysłał mi sms'a że mnie kocha i że znalazł w końcu dla mnie idealny prezent . Idealna osoba ma idealny prezent czyż to nie cudowne ?Wszedłem do kolejnego sklepu.Może kupie mu jakieś drogie perfumy ? Wziąłem jedną fiolkę do ręki . Obejrzałem ją dokładnie Była okrągła z lekkimi zdobieniami . Psiknąłem trochę perfum na nadgarstek . Zbliżyłem nos i powąchałem .Automatycznie odsunąłem nos i wypuściłem powietrze . O w morde .Jaki ostry zapach .Przetarłem nos palcem . Rozejrzałem się po półce ,pełno małych flakoników z pachnącymi cieczami . Każdy flakonik miał inny kształt . jedna były okrągłe ,inne kwadratowe ,jeszcze inne przypominały zwierzęta , nawet były perfumy w flakoniku w kształcie penisa . Serio ? Odwróciłem od nich wzrok . Wziąłem kolejną flaszeczkę .Psiknąłem aromatem w powietrze ,zamknąłem oczy i napajałem się pięknym zapachem . Przypominał mi on Nialla . Przez zamknięte oczy widziałem jego radosne oczy i szeroki uśmiech ukazujący jego małe zęby . Przed oczami miłe scenę jak z teledysku . Szczęśliwy Irlandczyk kręcący się w kółko po polanie . Cieszący się z każdej chwili życia . Czemu ja taki nie mogłem być . Taki mam na myśli . Szczęśliwy, cieszący się nawet ze znalezienia 4-o listnej koniczyny . Chciałbym być taki beztroski jak on .
Oczywiście że byłem szczęśliwy ,ale nie w takim stopniu jak on . Miałem wspaniałych przyjaciół , rodzinę ,chłopaka .Miałem wszystko ale nie umiałem się z tego cieszyć . Byłem totalnym przeciwieństwem Nialla . Ale jak to mówią przeciwieństwa się przyciągają . Nawet nie wiecie jak bardzo się przyciągają .
Zapłaciłem za perfumy i wyszedłem ze sklepu . Wsiadłem do samochodu i usłyszałem dźwięk przychodzącego sms'a
From:Nialler
Hej Zayn! xx
Nie wiem co robisz ,ale musisz do mnie przyjechać ;)
Mam dla ciebie propozycję . Hmm to znaczy nie ja
Moi rodzice . Tak nie mogę się doczekać aż przyjedziesz
i się dowiesz co zaplanowali . Według mnie to świetny pomysł
Mam nadzieję że tobie też się spodoba !
Kocham cie xx
Hej Zayn! xx
Nie wiem co robisz ,ale musisz do mnie przyjechać ;)
Mam dla ciebie propozycję . Hmm to znaczy nie ja
Moi rodzice . Tak nie mogę się doczekać aż przyjedziesz
i się dowiesz co zaplanowali . Według mnie to świetny pomysł
Mam nadzieję że tobie też się spodoba !
Kocham cie xx
Mimowolnie się uśmiechnąłem . O tym właśnie mówiłem. Był taki beztroski. 15-naście minut po tym podjechałem pod jego dom . Nawet nie zdążyłem zapukać bo już mi otworzył .Przytulił mnie i szepnął do ucha że się stęsknił . Następnie szarpnął mnie za rękę i zaprowadził do salonu gdzie siedzieli jego rodzice
-Dzień dobry Zayn ! -wykrzyknęła jego mama i mnie przytuliła
-Dzień dobry -odpowiedziałem z uśmiechem .
-Usiądź -powiedział tata Nialla z uśmiechem , grzecznie usiadłem na przeciwko nich i zacząłem się denerwować -Niall powiedział nam że w twojej rodzinie nie obchodzi się świąt bo jesteście innego wyznania .Moja cudowna Maura wymyśliła że mógłbyś
-Przyjść do nas . Nie na święta ale na obiad -Pani Maura uśmiechnęła się stawiając przede mną herbatę z cytryną .-Uśmiechnąłem się do niej dziękując -Widzimy jak przyjaźnisz się z Niallerem .Więc jesteś tak naprawdę w naszej rodzinie
-To bardzo miło z państwa strony . To było naprawdę urocze . Nie powiem było by mi naprawdę spędzić z państwem i Niallem ten obiad . Ale nie chcę się narzucać
-Oh Zayn -jęknął Niall -zgódź się -spojrzał na mnie swoimi wielkimi oczami pełnymi nadziei . Na prawde mu na tym zależało żebym był przy nim . Kochałem go więc nie mogłem mu odmówić .
-Będzie mi bardzo miło . -powiedziałem potwierdzając głową że przyjdę .
-To świetnie , Mamo Tato przepraszamy ale porywam Zayna do siebie ! -Niall podszedł do mnie i wziął za rękę .
Weszliśmy do jego pokoju a ja wpiłem się w jego idealne malinowe usta .
-Nawet nie wiesz jak się cieszę Zayn -powiedział opadając na łóżko .
-Ja też -uśmiechnąłem się zbliżając swoje usta do jego . Podniosłem wzrok na jego szafkę nocną . Stały na niej perfumy . Takie same jak mu kupiłem . Odsunąłem się od niego ,na co on zszokowany podnósł się do pozycji siedzącej
-Co się stało ? -spytał
-To twoje perfumy ?-spytałem wskazując na fiolkę . wstał z łóżka jak oparzony i schował perfumy za siebie -Niall ?
-Oh no bo Zayn .Jestem idiotom . Zapomniałem schować .Oh to miałby być perfumy dla ciebie pod choinkę . -jęczał ,a ja się śmiałem -z czego się śmiejesz ? -spytał unosząc jedną brew ?
-Bo ja kupiłem ci takie same -przetarłem ręką czoło
-Dzień dobry Zayn ! -wykrzyknęła jego mama i mnie przytuliła
-Dzień dobry -odpowiedziałem z uśmiechem .
-Usiądź -powiedział tata Nialla z uśmiechem , grzecznie usiadłem na przeciwko nich i zacząłem się denerwować -Niall powiedział nam że w twojej rodzinie nie obchodzi się świąt bo jesteście innego wyznania .Moja cudowna Maura wymyśliła że mógłbyś
-Przyjść do nas . Nie na święta ale na obiad -Pani Maura uśmiechnęła się stawiając przede mną herbatę z cytryną .-Uśmiechnąłem się do niej dziękując -Widzimy jak przyjaźnisz się z Niallerem .Więc jesteś tak naprawdę w naszej rodzinie
-To bardzo miło z państwa strony . To było naprawdę urocze . Nie powiem było by mi naprawdę spędzić z państwem i Niallem ten obiad . Ale nie chcę się narzucać
-Oh Zayn -jęknął Niall -zgódź się -spojrzał na mnie swoimi wielkimi oczami pełnymi nadziei . Na prawde mu na tym zależało żebym był przy nim . Kochałem go więc nie mogłem mu odmówić .
-Będzie mi bardzo miło . -powiedziałem potwierdzając głową że przyjdę .
-To świetnie , Mamo Tato przepraszamy ale porywam Zayna do siebie ! -Niall podszedł do mnie i wziął za rękę .
Weszliśmy do jego pokoju a ja wpiłem się w jego idealne malinowe usta .
-Nawet nie wiesz jak się cieszę Zayn -powiedział opadając na łóżko .
-Ja też -uśmiechnąłem się zbliżając swoje usta do jego . Podniosłem wzrok na jego szafkę nocną . Stały na niej perfumy . Takie same jak mu kupiłem . Odsunąłem się od niego ,na co on zszokowany podnósł się do pozycji siedzącej
-Co się stało ? -spytał
-To twoje perfumy ?-spytałem wskazując na fiolkę . wstał z łóżka jak oparzony i schował perfumy za siebie -Niall ?
-Oh no bo Zayn .Jestem idiotom . Zapomniałem schować .Oh to miałby być perfumy dla ciebie pod choinkę . -jęczał ,a ja się śmiałem -z czego się śmiejesz ? -spytał unosząc jedną brew ?
-Bo ja kupiłem ci takie same -przetarłem ręką czoło
-Na prawdę ? oh -zaśmiał się . -Czytałeś mi w myślach? Jak Edward ze zmierzchu ?
-Tak moja piękna Bello-zaśmiałem się
-No cóż bynajmniej będziemy pachnieć tak samo -usiadł na skraju łózka pozwalając by jego ręce opadły swobodnie na kołdrę . Zbliżyłem się do jego ucha i lekko je ugryzłem.-Wiesz co Zayn . Gdy je kupowałem myślałem tylko o tym żeby były idealne .Bo chciałem ci coś takiego dać . Ty dałeś mi siebie . To był najlepszy prezent jaki w życiu dostałem .-Moje oczy się zaszkliły
-Oj Niall .Mi wystarczy że jesteś -pocałowałem go .Ale nie namiętnie . Delikatnie i czule.
-Tak moja piękna Bello-zaśmiałem się
-No cóż bynajmniej będziemy pachnieć tak samo -usiadł na skraju łózka pozwalając by jego ręce opadły swobodnie na kołdrę . Zbliżyłem się do jego ucha i lekko je ugryzłem.-Wiesz co Zayn . Gdy je kupowałem myślałem tylko o tym żeby były idealne .Bo chciałem ci coś takiego dać . Ty dałeś mi siebie . To był najlepszy prezent jaki w życiu dostałem .-Moje oczy się zaszkliły
-Oj Niall .Mi wystarczy że jesteś -pocałowałem go .Ale nie namiętnie . Delikatnie i czule.
-Zayn ? -powiedział odrywając swoje wargi od moich .
-mhh ?
-Kocham cie
-Ja ciebie mocniej . Jesteś jedyną osobom która sprawia że jestem tak cholernie szczęśliwy . Nie wiem co by ze mną było gdyby nie ty .Chcesz coś zrobić szalonego ?
-z Tobą ? Zawsze . -pomogłem mu wstać z łóżka i pociągnąłem go za rękę do wyjścia
Wsiedliśmy do mojego samochodu .
Podjechaliśmy pod salon tatuażu .
-Zrobimy sobie tatuaże ? Moi rodzice mnie zabiją
-Oni nie muszę się dowiedzieć -pocałowałem co lekko w usta i wysiadłem.
Weszliśmy do salonu .
-W czym mogę służyć ?
-Chciałbym wytatuować sobie imie
-jakie ?
-Niall -powiedziałem i spojrzałem na blondyna .Uśmiechał się od ucha do ucha
-A ja imie Zayn -powiedział
-mhh ?
-Kocham cie
-Ja ciebie mocniej . Jesteś jedyną osobom która sprawia że jestem tak cholernie szczęśliwy . Nie wiem co by ze mną było gdyby nie ty .Chcesz coś zrobić szalonego ?
-z Tobą ? Zawsze . -pomogłem mu wstać z łóżka i pociągnąłem go za rękę do wyjścia
Wsiedliśmy do mojego samochodu .
Podjechaliśmy pod salon tatuażu .
-Zrobimy sobie tatuaże ? Moi rodzice mnie zabiją
-Oni nie muszę się dowiedzieć -pocałowałem co lekko w usta i wysiadłem.
Weszliśmy do salonu .
-W czym mogę służyć ?
-Chciałbym wytatuować sobie imie
-jakie ?
-Niall -powiedziałem i spojrzałem na blondyna .Uśmiechał się od ucha do ucha
-A ja imie Zayn -powiedział
~*~
Pytania od http://you-slow-it-down.blogspot.com/
1. Ulubiony kolor?Zielony lub czarny ;)
2. Masz do wybory dowolne miejsce na świecie, gdzie się udasz?Zostane tu gdzie jestem . Dobrze mi tu ;)
3. Najlepszy obejrzany przez Ciebie film?Real Stal <3
4. Do jakich fandomów należysz?Directioner , KatyCats ,
5. Co inspiruje Cię do pisania?Wszystko co mnie otacza ;)
6. Jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lat?
Nie wiem , nie myślę nad tym . :)
7. Kupując/wypożyczając książki kierujesz się wyglądem okładki, streszczeniem z tyłu czy może czymś innym? Uzasadnij.
Nie wiem patrze na wszystkie wymienione wyżej rzeczy ;)
8. Czemu postanowiłaś napisać opowiadanie?
Bo w mojej głowie pomysły często uciekają . A według mnie nie które nie są złe ;)
9. Co chciałabyś powiedzieć swoim czytelnikom w chwili obecnej?
Że ich kocham . Sprawiają że zaczynam wierzyć w siebie,że dzięki nim moja samoocena rośnie i że im dziękuje :)
10. Gdybyś miała zostać gwiazdą muzyki - występowałabyś w zespole czy solo? Dlaczego?Zespole . ;)
11. Ile masz obecnie piosenek na telefonie?
Dużo ;) około 300
Dziękuję za nominacje :)
Pytania od : http://cause-i-can-love-you-more-than-this.blogspot.com
Pytania ode mnie:
1. Myślisz że Larry jest prawdziwy ?
Nie wiem co na ten temat myśleć . Jeśli jest prawdziwy to się cieszę . Jeśli nie to też . Nie mam zdania
2. Zmieniłabyś coś w swoim życiu?
Nie . Lubie moje życie takie jakie jest ;)
3. Czego najbardziej nienawidzisz?
Pana od niemieckiego xD
4. Jak radzisz sobie ze złością?
Liczę do 10 lub po prostu krzyczę ;)
5. Taniec czy muzyka? (dlaczego?)
Muzyka . Nie umiem tańczyć ;)
6. Ulubiona potrawa.
Zupa ogórkowa ;)
7. Jakich języków się uczysz?
Angielski i Niemiecki no i Polski :)
8. Byłaś kiedyś zagranicą?
Tak :)
9. Wybierasz się na koncert 1D w Niemczech?
nie ,
10. Czego najbardziej się boisz?
pająków i samotności :)
11. Jaką szaloną rzecz chciałabyś zrobić przed śmiercią?
skoczyć ze spadochronem :)
Dziękuję za nominację ;)
Nie ma ideałów . Nie mam ideału
11. Jaki jest najlepszy film jaki oglądałaś?
real stal <3
Dziękuję za nominację
1. Ulubiony kolor?Zielony lub czarny ;)
2. Masz do wybory dowolne miejsce na świecie, gdzie się udasz?Zostane tu gdzie jestem . Dobrze mi tu ;)
3. Najlepszy obejrzany przez Ciebie film?Real Stal <3
4. Do jakich fandomów należysz?Directioner , KatyCats ,
5. Co inspiruje Cię do pisania?Wszystko co mnie otacza ;)
6. Jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lat?
Nie wiem , nie myślę nad tym . :)
7. Kupując/wypożyczając książki kierujesz się wyglądem okładki, streszczeniem z tyłu czy może czymś innym? Uzasadnij.
Nie wiem patrze na wszystkie wymienione wyżej rzeczy ;)
8. Czemu postanowiłaś napisać opowiadanie?
Bo w mojej głowie pomysły często uciekają . A według mnie nie które nie są złe ;)
9. Co chciałabyś powiedzieć swoim czytelnikom w chwili obecnej?
Że ich kocham . Sprawiają że zaczynam wierzyć w siebie,że dzięki nim moja samoocena rośnie i że im dziękuje :)
10. Gdybyś miała zostać gwiazdą muzyki - występowałabyś w zespole czy solo? Dlaczego?Zespole . ;)
11. Ile masz obecnie piosenek na telefonie?
Dużo ;) około 300
Dziękuję za nominacje :)
Pytania od : http://cause-i-can-love-you-more-than-this.blogspot.com
Pytania ode mnie:
1. Myślisz że Larry jest prawdziwy ?
Nie wiem co na ten temat myśleć . Jeśli jest prawdziwy to się cieszę . Jeśli nie to też . Nie mam zdania
2. Zmieniłabyś coś w swoim życiu?
Nie . Lubie moje życie takie jakie jest ;)
3. Czego najbardziej nienawidzisz?
Pana od niemieckiego xD
4. Jak radzisz sobie ze złością?
Liczę do 10 lub po prostu krzyczę ;)
5. Taniec czy muzyka? (dlaczego?)
Muzyka . Nie umiem tańczyć ;)
6. Ulubiona potrawa.
Zupa ogórkowa ;)
7. Jakich języków się uczysz?
Angielski i Niemiecki no i Polski :)
8. Byłaś kiedyś zagranicą?
Tak :)
9. Wybierasz się na koncert 1D w Niemczech?
nie ,
10. Czego najbardziej się boisz?
pająków i samotności :)
11. Jaką szaloną rzecz chciałabyś zrobić przed śmiercią?
skoczyć ze spadochronem :)
Dziękuję za nominację ;)
Pytania od http://marisolloveu.blogspot.com
1.Jak masz na imię ?
1.Jak masz na imię ?
Paulina :)
2. Czym się interesujesz ?
2. Czym się interesujesz ?
Fotografią i pisniem ;)
3. Masz jakieś hobby?
Pisanie :)
4.Co sądzisz o moim blogu?
Nie czytałam przepraszam :*
Ale przeczytam :)
5.Wiesz kim chcesz być w przyszłości?
Fotografem .Ale to może się jeszcze zmienić ;)
6.Jaka jest twoja ulubiona piosenka?
Dużo takich .Aktualnie The Pieces -secret :)
7.Co zainspirowało cię do napisania swojego bloga?
Nie wiem jakoś tak wyszło ;D
8. Jakie jest twoje największe marzenie?
Nigdy się nie zastanawiałam nad marzeniami . Zawsze się zmieniają . Ale chyba bardzo chaiałabym robić to co kocham . Tak to moje marzenie . Chce robić to co kocham ;)
9.Lubisz czytać książki?
Pisanie :)
4.Co sądzisz o moim blogu?
Nie czytałam przepraszam :*
Ale przeczytam :)
5.Wiesz kim chcesz być w przyszłości?
Fotografem .Ale to może się jeszcze zmienić ;)
6.Jaka jest twoja ulubiona piosenka?
Dużo takich .Aktualnie The Pieces -secret :)
7.Co zainspirowało cię do napisania swojego bloga?
Nie wiem jakoś tak wyszło ;D
8. Jakie jest twoje największe marzenie?
Nigdy się nie zastanawiałam nad marzeniami . Zawsze się zmieniają . Ale chyba bardzo chaiałabym robić to co kocham . Tak to moje marzenie . Chce robić to co kocham ;)
9.Lubisz czytać książki?
Kocham !
10. Kto jest twoim ideałem ?(aktor, piosenkarz , model , czy ktoś ... możesz dodać zdjęcie tej osoby )Nie ma ideałów . Nie mam ideału
11. Jaki jest najlepszy film jaki oglądałaś?
real stal <3
Dziękuję za nominację
piątek, 23 listopada 2012
LIEBSTER AWARDS
Dostałam nominację do Liebster Awards od http://hundred-percent-reason.blogspot.com/
Serdecznie dziękuję za to że wybrałaś ojego bloga a więc
"Nominacja jest ta otrzymywana od innego bloggera ,w ramach uznania za "dobrą robotę "Po odebraniu nagrody trzeba odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby która cie nominowała ,następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym ) oraz zadajesz im 11 pytań .Nie wolno nominować bloga który cie nominował "
Blogi które nominuje dodam w przeciągu kilku dni bo nie czytam zbyt dużej ilości blogów
Narazie moje nominacje otrzymują :
(blogi będę dopisywać )
1. http://iwillloveyoutilltheworldends.blogspot.com/
2.http://imaginyaboutonedirection.blogspot.com/
3.http://thissongisforyoularry.blogspot.com/
4.http://imaginy1direction.blogspot.com/
5.http://onejedendirectionkierunek.blogspot.com/
6.http://www.sherlock-and-one-direction.blogspot.com/
7.http://lovemusic-gottabeyou.blogspot.com/
8.http://as-much-as-i-love-you.blogspot.com/
9.http://4girlsandcrazylife.blogspot.com/
10.http://lanielle-payzer-love-forever.blogspot.com/
11.http://idonotneedwings-tofly.blogspot.com/
Moje odpowiedzi
1.Masz przyjaciółkę która słucha 1D?
Tak ! nawet nie jedną ;D Praktycznie to dzięki 1D się zaprzyjaźniłyśmy i jestem za to wdzięczna chłopcom ;)
2. Masz UAN/TMH ?
Mam Take Me Home . Ciągle jest ona odtwarzana w moim odtwarzaczu ;)
3 .Posiadasz jakiegoś Yearbook'a?
Nie ;(
4. Shippujesz jakiś bromance ? :>
Tak Zialla ;D Co chyba widać ;D
5.Co sądzisz o Eleanor i Perrie ?
Uwielbiam je !
Perrie podziwiam za głos . Od zawsze darzyłam ją sympatią a Eleanor podziwiam za to że nic nie robi sobie z hejtów skierowanych w jej osobę ;)
6.Czy wolisz Zayna z pasemkiem czy bez ?
Zdecydowanie bez . Nie wiem czemu ale jakoś nie przypadł mi do gustu jego wybór . Aczkolwiek wygląda niczego sobie ^^
7.Co sądzisz na temat tatuaży Zayna i Hazzy ?
Szczerze to ja uwielbiam tatuaże !
Nie przeszkadza mi to że robią sobie je . Ja w przyszłości napewno zrobię sobie kilka ,tylko że ja wybiorę miejsca mniej widoczne ;)
8.Czy wolisz czasy "X-Factor" czy obecne ?
Trudno ocenić . Te dwa czasu bardzo się różniły ..
Nie znałyśmy tak dobrze chłopców jak teraz . Trudno mi ocenić . Lubie oby dwa czasy ;)
9.Co byś zrobiła gdybyś ich zobaczyła spacerując po Londynie ?
Na pewno nie rzuciłabym się na nich . Nie należę do takich osób . Pewnie zabrakłoby mi powietrza . Aczkolwiek pewnie podeszłabym i spytała o zdjęcie lub autograf ;)
10.Byłaś na jakimś ich koncercie
Nie ;( ale jak nadarzy się okazja na pewno pójdę ;)
11.Który z 1D jest twoim ulubionym i dlaczego ?
Niall *__*
Powiem tak . Gdy pierwszy raz zobaczyłam 1D coś mnie do niego ciągnęło . Nie wiem był dla mnie jak magnes . Jego niebieskie oczy i blond czupryna *____*
Bożu ! .Tak zostało . A dlaczego ? Nie wiem to po prostu przeznaczenie xD
moje pytania do was .
1. Dlaczego założyłaś tego bloga ?
2.Skąd czerpiesz pomysły na rozdziały/Imaginy ?
3.Ulubiony cytat ?
4. Jak stałaś się Directioner ?
5. Ulubiona piosenka ?
6.Ulubiony przedmiot w szkole ?
7.Chciałabyś mieć tatuaż ?
8. uważasz się za osobę odważną ?
9. Masz jakieś rzeczy związane z 1D?
10.Jeśli miałabyś zostać dziewczyną 1 chłopca z 1D to który by to był i dlaczego ?
11. Byłaś kiedyś hejtowana ?
Serdecznie dziękuję za to że wybrałaś ojego bloga a więc
"Nominacja jest ta otrzymywana od innego bloggera ,w ramach uznania za "dobrą robotę "Po odebraniu nagrody trzeba odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby która cie nominowała ,następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym ) oraz zadajesz im 11 pytań .Nie wolno nominować bloga który cie nominował "
Blogi które nominuje dodam w przeciągu kilku dni bo nie czytam zbyt dużej ilości blogów
Narazie moje nominacje otrzymują :
(blogi będę dopisywać )
1. http://iwillloveyoutilltheworldends.blogspot.com/
2.http://imaginyaboutonedirection.blogspot.com/
3.http://thissongisforyoularry.blogspot.com/
4.http://imaginy1direction.blogspot.com/
5.http://onejedendirectionkierunek.blogspot.com/
6.http://www.sherlock-and-one-direction.blogspot.com/
7.http://lovemusic-gottabeyou.blogspot.com/
8.http://as-much-as-i-love-you.blogspot.com/
9.http://4girlsandcrazylife.blogspot.com/
10.http://lanielle-payzer-love-forever.blogspot.com/
11.http://idonotneedwings-tofly.blogspot.com/
Moje odpowiedzi
1.Masz przyjaciółkę która słucha 1D?
Tak ! nawet nie jedną ;D Praktycznie to dzięki 1D się zaprzyjaźniłyśmy i jestem za to wdzięczna chłopcom ;)
2. Masz UAN/TMH ?
Mam Take Me Home . Ciągle jest ona odtwarzana w moim odtwarzaczu ;)
3 .Posiadasz jakiegoś Yearbook'a?
Nie ;(
4. Shippujesz jakiś bromance ? :>
Tak Zialla ;D Co chyba widać ;D
5.Co sądzisz o Eleanor i Perrie ?
Uwielbiam je !
Perrie podziwiam za głos . Od zawsze darzyłam ją sympatią a Eleanor podziwiam za to że nic nie robi sobie z hejtów skierowanych w jej osobę ;)
6.Czy wolisz Zayna z pasemkiem czy bez ?
Zdecydowanie bez . Nie wiem czemu ale jakoś nie przypadł mi do gustu jego wybór . Aczkolwiek wygląda niczego sobie ^^
7.Co sądzisz na temat tatuaży Zayna i Hazzy ?
Szczerze to ja uwielbiam tatuaże !
Nie przeszkadza mi to że robią sobie je . Ja w przyszłości napewno zrobię sobie kilka ,tylko że ja wybiorę miejsca mniej widoczne ;)
8.Czy wolisz czasy "X-Factor" czy obecne ?
Trudno ocenić . Te dwa czasu bardzo się różniły ..
Nie znałyśmy tak dobrze chłopców jak teraz . Trudno mi ocenić . Lubie oby dwa czasy ;)
9.Co byś zrobiła gdybyś ich zobaczyła spacerując po Londynie ?
Na pewno nie rzuciłabym się na nich . Nie należę do takich osób . Pewnie zabrakłoby mi powietrza . Aczkolwiek pewnie podeszłabym i spytała o zdjęcie lub autograf ;)
10.Byłaś na jakimś ich koncercie
Nie ;( ale jak nadarzy się okazja na pewno pójdę ;)
11.Który z 1D jest twoim ulubionym i dlaczego ?
Niall *__*
Powiem tak . Gdy pierwszy raz zobaczyłam 1D coś mnie do niego ciągnęło . Nie wiem był dla mnie jak magnes . Jego niebieskie oczy i blond czupryna *____*
Bożu ! .Tak zostało . A dlaczego ? Nie wiem to po prostu przeznaczenie xD
moje pytania do was .
1. Dlaczego założyłaś tego bloga ?
2.Skąd czerpiesz pomysły na rozdziały/Imaginy ?
3.Ulubiony cytat ?
4. Jak stałaś się Directioner ?
5. Ulubiona piosenka ?
6.Ulubiony przedmiot w szkole ?
7.Chciałabyś mieć tatuaż ?
8. uważasz się za osobę odważną ?
9. Masz jakieś rzeczy związane z 1D?
10.Jeśli miałabyś zostać dziewczyną 1 chłopca z 1D to który by to był i dlaczego ?
11. Byłaś kiedyś hejtowana ?
Rozdział 11
Witam ,Dobry wieczór , <bądź rano ,zależy kiedy czytasz >:d
Przepraszam za moją długachną nie obecność ale no cóż mój mózg odmawiał mi posłuszeństwa i wena wyjechała na wakacje . Ale już wróciła i mam nadzieję że z podwójną siłą :D
Dobra znowu z lekka przynudzam .Taki tam świąteczny i nie gniewajcie się bo jest cały w dialogach ;D Ten rozdział dedykuję mojej kochanej Viki .Dziękuję że jesteś ;) PaullaS
Czy nie wydaje wam się że święta są już trochę przereklamowane ? Czy idąc po ulicy nie denerwują was wszelkiego rodzaju przeceny ? Czy tylko ja tak uważam ? W centrach handlowych wszelkiego rodzaju ozdoby . Gwiazdki podoczepiane do sufitu . Na każdej wystawie sztuczny śnieg ,ciepłe ubrania . W głównym przejściu facet ubrany za Mikołaja a przed nim kolejka dzieci z rodzicami . W tym okresie mam ochotę podbiec do nich i powiedzieć że to zwykły oszust który nie spełni ich malutkich marzeń.Ale jednak widok tych wszystkich szczęśliwych twarzy ,które mają nadzieje że będą mogły przyłapać Mikołaja włamującego się do ich domu i poczęstować go ciasteczkami i mlekiem .Mimowolnie się uśmiechnąłem . Gdy byłem mały sam taki byłem . Chciałem przyłapać Mikołaja .Ale wszystko się zmieniło gdy mój kochany wujek uświadomił mi że to tata jest mikołajem . To zniszczyło całe moje dzieciństwo . Cóż takie życie .
-Niall -wyjęczałem -mógłbyś się pośpieszyć ? -dodałem gdy chłopak oglądał którąś z kolei zabawkę .
-Oj przestań marudzić -spojrzał n mnie z uśmiechem - chce żeby moja chrześnica dostała najlepszy prezent pod słońcem -wykrzyknął entuzjastycznie ,biorąc do ręki kolejnego miśka . Booże skąd on brał tyle energi ? I co go tak jarało w tych całych świętach ?
-Przypomnij mi ile ona ma lat ?
-2 i pół roku -powiedział nie odrywając wzroku od dużego niebieskiego psa .
-Niall ta zabawka będzie od niej większa ! -krzyknąłem bez silnie .Serio męczyło mnie już to całe szukanie idealnego prezentu .
-No i co z tego ? -oburzył się - ona jest moim słoneczkiem i należy jej się coś co zapamięta na całe życie -dodał lekko przygryzając wargę . -A właściwie Zayn co ty dajesz swojej rodzinie ?
-Nic , nic nie kupuje -wzruszyłem ramionami -U nas nie było świąt . Nie jestem katolikiem to dlatego . Oczywiście siadamy do wspólnego obiadu ale nic poza tym
-A może dla odmieny mógłbyś im coś kupić ?-skrzyżował ręce na piersi
-Nie potrzebuje wydawać pieniędzy -burknąłem -wole im kupić coś sam .
-Na przykład ? -Chwycił wielkiego brązowego miśka i ruszył do kasy
-wole coś narysować niż wydawać 100 funtów za miśka -powiedziałem gdy kasjerka nabiła cene na kase
-Nie zapłacę 100 tylko 50 bo mam zniszkę -powiedział wręczając jej kartę -wytknąłem mu tylko język i włożyłem ręce do kieszeni |
wyszliśmy ze sklepu w ciszy . Zmierzaliśmy już w kierunku samochodu .
-A propos rysunku , czemu nigdy nie pokazałeś mi jak rysujesz ?
-Nie miałem okazji
-Serio cały czas siedzimy u ciebie i nie było okazji ? -spytał zatrzaskując bagażnik po wepchnieciu do niego ogromnego miśka .
-Jesteś strasznie uparty -powiedziałem schylając się żeby wsiąść do środka już ciepłego auta
-Ale kochany -popatrzył na mnie z uśmiechem
-Nie -odparłem po chwili wybuchając śmiechem widząc jego minę .
-Narysuj mnie -powiedział wchodząc w zakręt
-Chyba sobie żartujesz -wyśmiałem go ,ponownie spoglądając w szybę
-Czemu ?
-Boje się że nie oddam twojego piękna -spojrzałem na niego ,uśmiechnął się , ja w sumie też
Nagle zaczął hamować
-Co ty robisz ? -spytałem gdy wysiadał
-Zaraz wrócę siedź tu - a co ja pies żeby mi rozkazywał ?. Odprowadziłem go wzrokiem wchodził do księgarni .Po chwili wyszedł z całą torbą rzeczy .
-Masz -rzucił mi na kolana i zapioł pas -otwiorzyłem . Były tam wszelkie rodzaje ołówków . Jeden wielki blok papieru technicznego
-Co to ?
-Slepy jesteś czy jak ?-spojrzał na mnie -to przybory dzięki którym będziesz mógł mnie narysować
-Mówiłem ci Niall
- Nie przyjmuje odmowy -patrzył na drogę
Spojrzałem na niego jeszcze raz zanim zacząłem kreślić kolejne kreski na płótnie .Nie umiałem go narysować . Był zbyt perfekcyjny . Nie dało się przelać na papier jego pięknych niebieskich oczu które nadawały mu niezwykłości , ani tych bond włosów które każdego dnia był idealnie ułożone . Siedział przedmną w lekkim rozkroku patrząc na moje oczy . Zacząłem rysować kształt jego twarzy .Co chwilę podnosiłem na niego wzrok .
-Nie ruszaj się -skarciłem go gdy próbował podrapać się po czole
-Przepraszam -patrzył na mnie jak na obrazek . Kolejne spojrzenie na niego i kolejna kreska która dodawała do jego autoportretu czegoś co można nazwać "niezwykłością"? Zacząłem rysować jak zaczarowany . Moje serce i oczy kierowały moją ręką .Po prawie skończonym kształcie twarzy znowu na niego spojrzałem na mojego modela .Uśmiechał się
-Czego się szczerzysz ? -spytałem zatapiając wzrok w jego ustach .
- Wyglądasz tak umm uroczo gdy rysujesz jesteś taki skupiony -powiedział a ja lekko się speszyłem .Zmieniłem ołówek i zacząłem rysować jego oczy .
Po kilku godzinach rysunek był skończony . Nie powiem że wyszło dobrze . Wyszło według mnie fatalnie .
-Możesz mi juuż pokazać? -jęknął Niall zniecierpliwiony . Niechętnie odwróciłem kartkę w jego stronę .
Jego oczy zaświeciły a usta przybrały kształt litery "o"
- O boże Zayn to jest takie piękne -wyszeptał
Przepraszam za moją długachną nie obecność ale no cóż mój mózg odmawiał mi posłuszeństwa i wena wyjechała na wakacje . Ale już wróciła i mam nadzieję że z podwójną siłą :D
Dobra znowu z lekka przynudzam .Taki tam świąteczny i nie gniewajcie się bo jest cały w dialogach ;D Ten rozdział dedykuję mojej kochanej Viki .Dziękuję że jesteś ;) PaullaS
Czy nie wydaje wam się że święta są już trochę przereklamowane ? Czy idąc po ulicy nie denerwują was wszelkiego rodzaju przeceny ? Czy tylko ja tak uważam ? W centrach handlowych wszelkiego rodzaju ozdoby . Gwiazdki podoczepiane do sufitu . Na każdej wystawie sztuczny śnieg ,ciepłe ubrania . W głównym przejściu facet ubrany za Mikołaja a przed nim kolejka dzieci z rodzicami . W tym okresie mam ochotę podbiec do nich i powiedzieć że to zwykły oszust który nie spełni ich malutkich marzeń.Ale jednak widok tych wszystkich szczęśliwych twarzy ,które mają nadzieje że będą mogły przyłapać Mikołaja włamującego się do ich domu i poczęstować go ciasteczkami i mlekiem .Mimowolnie się uśmiechnąłem . Gdy byłem mały sam taki byłem . Chciałem przyłapać Mikołaja .Ale wszystko się zmieniło gdy mój kochany wujek uświadomił mi że to tata jest mikołajem . To zniszczyło całe moje dzieciństwo . Cóż takie życie .
-Niall -wyjęczałem -mógłbyś się pośpieszyć ? -dodałem gdy chłopak oglądał którąś z kolei zabawkę .
-Oj przestań marudzić -spojrzał n mnie z uśmiechem - chce żeby moja chrześnica dostała najlepszy prezent pod słońcem -wykrzyknął entuzjastycznie ,biorąc do ręki kolejnego miśka . Booże skąd on brał tyle energi ? I co go tak jarało w tych całych świętach ?
-Przypomnij mi ile ona ma lat ?
-2 i pół roku -powiedział nie odrywając wzroku od dużego niebieskiego psa .
-Niall ta zabawka będzie od niej większa ! -krzyknąłem bez silnie .Serio męczyło mnie już to całe szukanie idealnego prezentu .
-No i co z tego ? -oburzył się - ona jest moim słoneczkiem i należy jej się coś co zapamięta na całe życie -dodał lekko przygryzając wargę . -A właściwie Zayn co ty dajesz swojej rodzinie ?
-Nic , nic nie kupuje -wzruszyłem ramionami -U nas nie było świąt . Nie jestem katolikiem to dlatego . Oczywiście siadamy do wspólnego obiadu ale nic poza tym
-A może dla odmieny mógłbyś im coś kupić ?-skrzyżował ręce na piersi
-Nie potrzebuje wydawać pieniędzy -burknąłem -wole im kupić coś sam .
-Na przykład ? -Chwycił wielkiego brązowego miśka i ruszył do kasy
-wole coś narysować niż wydawać 100 funtów za miśka -powiedziałem gdy kasjerka nabiła cene na kase
-Nie zapłacę 100 tylko 50 bo mam zniszkę -powiedział wręczając jej kartę -wytknąłem mu tylko język i włożyłem ręce do kieszeni |
wyszliśmy ze sklepu w ciszy . Zmierzaliśmy już w kierunku samochodu .
-A propos rysunku , czemu nigdy nie pokazałeś mi jak rysujesz ?
-Nie miałem okazji
-Serio cały czas siedzimy u ciebie i nie było okazji ? -spytał zatrzaskując bagażnik po wepchnieciu do niego ogromnego miśka .
-Jesteś strasznie uparty -powiedziałem schylając się żeby wsiąść do środka już ciepłego auta
-Ale kochany -popatrzył na mnie z uśmiechem
-Nie -odparłem po chwili wybuchając śmiechem widząc jego minę .
-Narysuj mnie -powiedział wchodząc w zakręt
-Chyba sobie żartujesz -wyśmiałem go ,ponownie spoglądając w szybę
-Czemu ?
-Boje się że nie oddam twojego piękna -spojrzałem na niego ,uśmiechnął się , ja w sumie też
Nagle zaczął hamować
-Co ty robisz ? -spytałem gdy wysiadał
-Zaraz wrócę siedź tu - a co ja pies żeby mi rozkazywał ?. Odprowadziłem go wzrokiem wchodził do księgarni .Po chwili wyszedł z całą torbą rzeczy .
-Masz -rzucił mi na kolana i zapioł pas -otwiorzyłem . Były tam wszelkie rodzaje ołówków . Jeden wielki blok papieru technicznego
-Co to ?
-Slepy jesteś czy jak ?-spojrzał na mnie -to przybory dzięki którym będziesz mógł mnie narysować
-Mówiłem ci Niall
- Nie przyjmuje odmowy -patrzył na drogę
Spojrzałem na niego jeszcze raz zanim zacząłem kreślić kolejne kreski na płótnie .Nie umiałem go narysować . Był zbyt perfekcyjny . Nie dało się przelać na papier jego pięknych niebieskich oczu które nadawały mu niezwykłości , ani tych bond włosów które każdego dnia był idealnie ułożone . Siedział przedmną w lekkim rozkroku patrząc na moje oczy . Zacząłem rysować kształt jego twarzy .Co chwilę podnosiłem na niego wzrok .
-Nie ruszaj się -skarciłem go gdy próbował podrapać się po czole
-Przepraszam -patrzył na mnie jak na obrazek . Kolejne spojrzenie na niego i kolejna kreska która dodawała do jego autoportretu czegoś co można nazwać "niezwykłością"? Zacząłem rysować jak zaczarowany . Moje serce i oczy kierowały moją ręką .Po prawie skończonym kształcie twarzy znowu na niego spojrzałem na mojego modela .Uśmiechał się
-Czego się szczerzysz ? -spytałem zatapiając wzrok w jego ustach .
- Wyglądasz tak umm uroczo gdy rysujesz jesteś taki skupiony -powiedział a ja lekko się speszyłem .Zmieniłem ołówek i zacząłem rysować jego oczy .
Po kilku godzinach rysunek był skończony . Nie powiem że wyszło dobrze . Wyszło według mnie fatalnie .
-Możesz mi juuż pokazać? -jęknął Niall zniecierpliwiony . Niechętnie odwróciłem kartkę w jego stronę .
Jego oczy zaświeciły a usta przybrały kształt litery "o"
- O boże Zayn to jest takie piękne -wyszeptał
wtorek, 13 listopada 2012
Rozdział 10
Dzisiaj nie poszłam do szkoły bo jestem chora :((
Nie lubię siedzieć bezczynnie więc postanowiłam dokończyć rozdział yay !
Tym razem będzie mniej Zialla ale też ważne wydarzenie . Mam nadzieję że wam się spodoba
Buźki :* PaullaS
-Niall ! Jesteś na mnie zły ,dlatego że sypiałem z innymi dziewczynami przed Tobą ?-chłopak szedł bardzo szybko więc musiałem za nim praktycznie biec
-Nie nie jestem zły ,że sypiałeś z dziewczynami bo ja też sypiałem .Tylko jest taka mała różnica między nami . Wiesz jaka ? Ja przed tobą sypiałem z 3 a ty z ? -milczałem , a Nialler patrzył mi w oczy -no słucham
-No na pewno więcej razy -szepnąłem i spuściłem głowę -ale Niall ja już się ogarnąłem ! poznałem cie !
-No i ? to nie zmienia faktu ,że traktowałeś dziewczyny jak szmaty . 6 dziewczyn w tydzień , serio Zayn serio ? -wycedził przez zęby .Rozumiałem że jest na mnie zły . Może zmieniałem dziewczyny jak rękawiczki ale się zmieniłem . Kocham go . ! on tego nie rozumie . Teraz nie wyobrażam sobie spojrzeć a inną dziewczynę . Liczył się tylko on !
-Możesz się zatrzymać -krzyknąłem gdy był już w sporej odległości ode mnie .nawet nie zareagował -Nialler -wydarłem się rozpaczliwie
-Idę do domu ! i tak jestem już spóźniony -odkrzyknął nawet na mnie nie patrząc .
Serio tato Kocham cie ! Przeklinam dzień w którym przespałem się z 1 dziewczyną . To mnie popsuło . Stałem się dupkiem
Leżałem i rozmyślałem o tym co się przed chwilą stało . Wysłałem sms-y do Liama ,Harrego i Louisa . Chyba musiałem im w końcu powiedzieć że jestem gejem .Nie powiem im że jestem z Niallerem bo nie powiedziałem mu o sowich planach . Ale to mnie przytłacza . Ukrywanie się . Wiem że mogą mnie nie za akceptować . Ale to moi przyjaciele . Mam nadzieję że zrozumieją .
-Chłopcy . -spojrzeli na mnie - Jesteśmy przyjaciółmi prawda ?
-No co ty
-Yeah Zayn co ci przyszło do głowy
-Wszystko za akceptujecie prawda ? -pokiwali głowami
-A jeśli powiem że jestem ... -zrobiłem krótką przerwę a po nich było widać że wyczekują mojego wyznania
-Ze jesteś czym ?-zniecierpliwił się Hazz
-Gejem -spuściłem głowę
-No co ty ! -wykrzyknął Liam siadając koło mnie -jesteśmy przyjaciółmi zawsze cie bedziemy akceptować ! nawet gdybyś był kosmitą -zaśmiał się .Tylko jakoś Lou był spięty .Hazz szturchnął go ramieniem na co on się obudził .
-Tak Zayn zawsze będziemy cie akceptować -wyrecytował ze sztucznym uśmiechem
-Louis widzę że nie przypadło ci to do gustu -zauważyłem -jak mnie nie akceptujesz to ja to rozumiem -uśmiechnałem się ale w sercu było mi smutno .
-Nie Zayn to nie chodzi o to że cie nie akceptuję -wykrzyknął siadając obok mnie -ale to dla mnie szok . Świadomość że mój przyjaciel pieprzy się z facetem jest dziwna -uśmiechnął się jakby zawstydzony
-Zayn możesz zawsze na mnie liczyć -powiedział Hazz przytulając mnie
-Na mnie też -wykrzyknął Liam i powturzł wykonaną przez Hazzę czynność
-Pamiętaj że masz jeszcze mnie - Louis przybił mi piątkę
Co jak co , ale mam zajebistych przyjaciół
Rzuciliśmy się na moje łóżko ,śmiejąc się i wygłupiając . Było mi lżej na duszy . Zaakceptowali mnie to było niesamowite !
Nagle usłyszeliśmy głośne łup i wylądowaliśmy na podłodze . moje łóżko się popsuło .
Świetnie
Gdy chłopcy poszli ,ja znowu myślałem o Niallu . Bałem się że ze mną zerwie . Bałem się że nie spodoba mu się że wyznałem chłopakom że jestem gejem . Bałem się wszystkiego . Chyba będę musiał z nim pogadać i wszystko wyjaśnić .
Pukałem mocno do drzwi . Wiedziałem że będzie sam . Mówił że jego rodzice pojechali do Irlandii na kilka dni a jego brat jest u dziewczyny .
Otworzył mi drzwii
-Zayn ? Co ty tutaj ro... -nie pozwoliłem mu dokończyć tylko wpiłem się w jego usta .Położyłem rękę na jego karku i przyciągnąłem go bliżej . Nie pozwalając mu wydostać się z uścisku .
Weszliśmy do środka cały czas się całując . Położyłem go na kanapie siadając na nim okrakiem .
-Słuchaj mnie Niall . Jesteś dla mnie wszystkim , WSZYSTKIM rozumiesz? Gdy cie poznałem nie współżyłem już z dziewczynami . Kocham tylko ciebie i nie wiem czy mógłbym jeszcze coś zrobić z dziewczyną . Kocham cie i zawsze będę kochał
Uniósł się na łokciach i pocałował mnie czule .
-Nie gniewam się -uśmiechnął się
-Muszę ci coś powiedzieć Niall
-Słucham .
-Przyznałem się chłopcom do tego że jestem gejem -jego oczy nabrały wielkości 5 złotówek
Nie lubię siedzieć bezczynnie więc postanowiłam dokończyć rozdział yay !
Tym razem będzie mniej Zialla ale też ważne wydarzenie . Mam nadzieję że wam się spodoba
Buźki :* PaullaS
-Niall ! Jesteś na mnie zły ,dlatego że sypiałem z innymi dziewczynami przed Tobą ?-chłopak szedł bardzo szybko więc musiałem za nim praktycznie biec
-Nie nie jestem zły ,że sypiałeś z dziewczynami bo ja też sypiałem .Tylko jest taka mała różnica między nami . Wiesz jaka ? Ja przed tobą sypiałem z 3 a ty z ? -milczałem , a Nialler patrzył mi w oczy -no słucham
-No na pewno więcej razy -szepnąłem i spuściłem głowę -ale Niall ja już się ogarnąłem ! poznałem cie !
-No i ? to nie zmienia faktu ,że traktowałeś dziewczyny jak szmaty . 6 dziewczyn w tydzień , serio Zayn serio ? -wycedził przez zęby .Rozumiałem że jest na mnie zły . Może zmieniałem dziewczyny jak rękawiczki ale się zmieniłem . Kocham go . ! on tego nie rozumie . Teraz nie wyobrażam sobie spojrzeć a inną dziewczynę . Liczył się tylko on !
-Możesz się zatrzymać -krzyknąłem gdy był już w sporej odległości ode mnie .nawet nie zareagował -Nialler -wydarłem się rozpaczliwie
-Idę do domu ! i tak jestem już spóźniony -odkrzyknął nawet na mnie nie patrząc .
Serio tato Kocham cie ! Przeklinam dzień w którym przespałem się z 1 dziewczyną . To mnie popsuło . Stałem się dupkiem
Leżałem i rozmyślałem o tym co się przed chwilą stało . Wysłałem sms-y do Liama ,Harrego i Louisa . Chyba musiałem im w końcu powiedzieć że jestem gejem .Nie powiem im że jestem z Niallerem bo nie powiedziałem mu o sowich planach . Ale to mnie przytłacza . Ukrywanie się . Wiem że mogą mnie nie za akceptować . Ale to moi przyjaciele . Mam nadzieję że zrozumieją .
-Chłopcy . -spojrzeli na mnie - Jesteśmy przyjaciółmi prawda ?
-No co ty
-Yeah Zayn co ci przyszło do głowy
-Wszystko za akceptujecie prawda ? -pokiwali głowami
-A jeśli powiem że jestem ... -zrobiłem krótką przerwę a po nich było widać że wyczekują mojego wyznania
-Ze jesteś czym ?-zniecierpliwił się Hazz
-Gejem -spuściłem głowę
-No co ty ! -wykrzyknął Liam siadając koło mnie -jesteśmy przyjaciółmi zawsze cie bedziemy akceptować ! nawet gdybyś był kosmitą -zaśmiał się .Tylko jakoś Lou był spięty .Hazz szturchnął go ramieniem na co on się obudził .
-Tak Zayn zawsze będziemy cie akceptować -wyrecytował ze sztucznym uśmiechem
-Louis widzę że nie przypadło ci to do gustu -zauważyłem -jak mnie nie akceptujesz to ja to rozumiem -uśmiechnałem się ale w sercu było mi smutno .
-Nie Zayn to nie chodzi o to że cie nie akceptuję -wykrzyknął siadając obok mnie -ale to dla mnie szok . Świadomość że mój przyjaciel pieprzy się z facetem jest dziwna -uśmiechnął się jakby zawstydzony
-Zayn możesz zawsze na mnie liczyć -powiedział Hazz przytulając mnie
-Na mnie też -wykrzyknął Liam i powturzł wykonaną przez Hazzę czynność
-Pamiętaj że masz jeszcze mnie - Louis przybił mi piątkę
Co jak co , ale mam zajebistych przyjaciół
Rzuciliśmy się na moje łóżko ,śmiejąc się i wygłupiając . Było mi lżej na duszy . Zaakceptowali mnie to było niesamowite !
Nagle usłyszeliśmy głośne łup i wylądowaliśmy na podłodze . moje łóżko się popsuło .
Świetnie
Gdy chłopcy poszli ,ja znowu myślałem o Niallu . Bałem się że ze mną zerwie . Bałem się że nie spodoba mu się że wyznałem chłopakom że jestem gejem . Bałem się wszystkiego . Chyba będę musiał z nim pogadać i wszystko wyjaśnić .
Pukałem mocno do drzwi . Wiedziałem że będzie sam . Mówił że jego rodzice pojechali do Irlandii na kilka dni a jego brat jest u dziewczyny .
Otworzył mi drzwii
-Zayn ? Co ty tutaj ro... -nie pozwoliłem mu dokończyć tylko wpiłem się w jego usta .Położyłem rękę na jego karku i przyciągnąłem go bliżej . Nie pozwalając mu wydostać się z uścisku .
Weszliśmy do środka cały czas się całując . Położyłem go na kanapie siadając na nim okrakiem .
-Słuchaj mnie Niall . Jesteś dla mnie wszystkim , WSZYSTKIM rozumiesz? Gdy cie poznałem nie współżyłem już z dziewczynami . Kocham tylko ciebie i nie wiem czy mógłbym jeszcze coś zrobić z dziewczyną . Kocham cie i zawsze będę kochał
Uniósł się na łokciach i pocałował mnie czule .
-Nie gniewam się -uśmiechnął się
-Muszę ci coś powiedzieć Niall
-Słucham .
-Przyznałem się chłopcom do tego że jestem gejem -jego oczy nabrały wielkości 5 złotówek
sobota, 10 listopada 2012
Rozdział 9
boję się że ten rozdział nie przypadnie wam do gustu . Ni osobiście się cholernie nie podoba . Nie wyszedł mi jest masakryczny . Dupa nie rozdział ale dodaję bo dawno nic nie było .T.T Mam wiadomość 2 rozdział na nowym bogu OTO LINK : http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/
Tamten rozdział bardziej mi się podoba ale cóż . Raz na wozie raz pod wozem ;)
Paulla
Chłopak automatycznie zabrał ręce od moich bokserek
-Coś się stało Zayn ? -spytał wystraszony
-Nie , znaczy tak boje się Niall
-Ja też ,Ale cytując cie "póki nie spróbujesz się nie dowiesz " Może to być najgorszy sex w moim życiu , może być też najlepszy . Ja chcę spróbować . Decyzja należy do ciebie -Może miał rację .Możę nie próbując nic nie zyskam ? Jednym ruchem przekręciłem Nialla na plecy mocno wpijając się w jego usta
Leżeliśmy wtuleni w siebie . Nasze oddechy były jeszcze płytkie . To było coś . Serio . Nigdy niczego takiego nie czułem . Strach zamienił się w wielkie pożądanie . Nie chce tego zapomnieć . Nigdy tego nie zapomnę .Niall leżał na moim torsie ,malując kółka palcem .
-Wiesz Zayn . Nie żałuję tego . -popatrzył na mnie z dołu uśmiechając się .
-Ja też -pocałowałem go w czoło . -usłyszeliśmy klucz przekręcany w drzwiach .Nialler spojrzał na mnie przerażony . -Zabieraj swoje ubrania i do łazienki -rozkazałem pośpiesznie zakładając bokserki . Niall szybko zebrał swoje rzeczy z podłogi i wbiegł do łazienki , Ubrałem się bardzo szybko i rzuciłem na łóżko udając że grzebię w telefonie .
-Zayn jesteśmy -mama stanęła w moich drzwiach
-Hej -uśmiechnąłem się do niej unosząc wzrok znad telefonu .
-Gdzie Niall ? Miał u nas być .
- Musiał iść do łazienki -uśmiechnąłem się serdecznie
-No dobrze , zrobię wam coś do jedzenia , a ty z łaski swojej więcej nie skacz po łózku . Ledwo co trzyma się na nóżkach -powiedziała i popatrzyła mi w oczy
-Dobrze mamusi nie będę - powiedziałem radośnie a w mojej głowie ,panował chaos . Razem z Niallerem prawie rozwaliliśmy moje łóżko . O boże jaka siara .
Gdy tylko mama oddaliła się ,chłopak wyszedł z łazienki śmiejąc się .
-Przepraszam Zayn nie miałem zamiaru psuć ci łózka
Siedzieliśmy razem z moimi rodzicami i jedliśmy obiad. Wydaje mi się , że moja mama Irlandczyka . Zazwyczaj gdy jest u mnie Harry mama unika robienia jedzenia . Uważa że Hazz to wrzód na tyłku co z jednej strony jest prawdą , ale takiego wrzoda nie chce się pozbyć .
-Powiedz mi Niall -odezwał się mój tata - Masz dziewczynę ?-jego pytanie totalnie mnie zaskoczyło . zakrztusiłem się kawałkiem mięsa . Niall z uśmiechem poklepał mnie po plecach i odpowiedział
-Tak prosze pana
-Oo fajna ?
-Yassar przestań -skarciła go mama -Nie , proszę pani nie przeszkadza mi to że pani mąż pyta -uśmiechnął się do nich serdecznie - Ma brązowe oczy i kruczo czarne włosy . Ma też piękną osobowość -czy tylko mi się wydaję że on opisał mnie ?
Boże Niall jeśli opisujesz mnie to po 1 nie jestem dziewczyną ! ahaha .
-To na prawde dobrze
-Tak jest bardzo kochana -uśmiechnął się do mnie
-A ty Zayn nadal samotny -pokręcił głową i się zaśmiał .
- Yass przestań -skarciła go ponownie mama - Myślę że to dobrze ,że Zayn się ustatkował .
-Masz rację , to było dziwne gdy każdego wieczora przychodziła tu inna dziewczyna
-Tatooo ! Nie sądzę żeby Niall chciał tego słuchać .
-Nie , ja z chęcią posłucham -posłał mi mordercze spojrzenie . Kurwa . Miałem ochotę zapaść się pod ziemię . Kocham cie tato !
Tamten rozdział bardziej mi się podoba ale cóż . Raz na wozie raz pod wozem ;)
Paulla
Chłopak automatycznie zabrał ręce od moich bokserek
-Coś się stało Zayn ? -spytał wystraszony
-Nie , znaczy tak boje się Niall
-Ja też ,Ale cytując cie "póki nie spróbujesz się nie dowiesz " Może to być najgorszy sex w moim życiu , może być też najlepszy . Ja chcę spróbować . Decyzja należy do ciebie -Może miał rację .Możę nie próbując nic nie zyskam ? Jednym ruchem przekręciłem Nialla na plecy mocno wpijając się w jego usta
Leżeliśmy wtuleni w siebie . Nasze oddechy były jeszcze płytkie . To było coś . Serio . Nigdy niczego takiego nie czułem . Strach zamienił się w wielkie pożądanie . Nie chce tego zapomnieć . Nigdy tego nie zapomnę .Niall leżał na moim torsie ,malując kółka palcem .
-Wiesz Zayn . Nie żałuję tego . -popatrzył na mnie z dołu uśmiechając się .
-Ja też -pocałowałem go w czoło . -usłyszeliśmy klucz przekręcany w drzwiach .Nialler spojrzał na mnie przerażony . -Zabieraj swoje ubrania i do łazienki -rozkazałem pośpiesznie zakładając bokserki . Niall szybko zebrał swoje rzeczy z podłogi i wbiegł do łazienki , Ubrałem się bardzo szybko i rzuciłem na łóżko udając że grzebię w telefonie .
-Zayn jesteśmy -mama stanęła w moich drzwiach
-Hej -uśmiechnąłem się do niej unosząc wzrok znad telefonu .
-Gdzie Niall ? Miał u nas być .
- Musiał iść do łazienki -uśmiechnąłem się serdecznie
-No dobrze , zrobię wam coś do jedzenia , a ty z łaski swojej więcej nie skacz po łózku . Ledwo co trzyma się na nóżkach -powiedziała i popatrzyła mi w oczy
-Dobrze mamusi nie będę - powiedziałem radośnie a w mojej głowie ,panował chaos . Razem z Niallerem prawie rozwaliliśmy moje łóżko . O boże jaka siara .
Gdy tylko mama oddaliła się ,chłopak wyszedł z łazienki śmiejąc się .
-Przepraszam Zayn nie miałem zamiaru psuć ci łózka
Siedzieliśmy razem z moimi rodzicami i jedliśmy obiad. Wydaje mi się , że moja mama Irlandczyka . Zazwyczaj gdy jest u mnie Harry mama unika robienia jedzenia . Uważa że Hazz to wrzód na tyłku co z jednej strony jest prawdą , ale takiego wrzoda nie chce się pozbyć .
-Powiedz mi Niall -odezwał się mój tata - Masz dziewczynę ?-jego pytanie totalnie mnie zaskoczyło . zakrztusiłem się kawałkiem mięsa . Niall z uśmiechem poklepał mnie po plecach i odpowiedział
-Tak prosze pana
-Oo fajna ?
-Yassar przestań -skarciła go mama -Nie , proszę pani nie przeszkadza mi to że pani mąż pyta -uśmiechnął się do nich serdecznie - Ma brązowe oczy i kruczo czarne włosy . Ma też piękną osobowość -czy tylko mi się wydaję że on opisał mnie ?
Boże Niall jeśli opisujesz mnie to po 1 nie jestem dziewczyną ! ahaha .
-To na prawde dobrze
-Tak jest bardzo kochana -uśmiechnął się do mnie
-A ty Zayn nadal samotny -pokręcił głową i się zaśmiał .
- Yass przestań -skarciła go ponownie mama - Myślę że to dobrze ,że Zayn się ustatkował .
-Masz rację , to było dziwne gdy każdego wieczora przychodziła tu inna dziewczyna
-Tatooo ! Nie sądzę żeby Niall chciał tego słuchać .
-Nie , ja z chęcią posłucham -posłał mi mordercze spojrzenie . Kurwa . Miałem ochotę zapaść się pod ziemię . Kocham cie tato !
niedziela, 4 listopada 2012
Rozdział 8
Hej ! Dodam teraz nowy rozdział bo nie mogę się już dłużej przed nim powstrzymywać !! *_*
I też chciałam was poinformować o tym nowym blogu o którego was pytałam ;D no więc założyłam go i podaję wam linka . Mam nadzieję ,że spodoba wam się on tak jak ten ^^
Jest on nieco inny . W inne relacje działają między Niallem i Zaynem a więc już was nie zanudzam i przechodzę do sedna sprawy OTO LINK !: http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/ :)
[..]-4 piwa proszę –powiedział i spojrzał na mnie –oo ! Szkot –uśmiechnął się
-Irlandczyk –mruknąłem nalewając 1 piwo do szklanki .
-A wiesz co mówią o Irlandczykach ? że mają małe chuje .-Fajnie .Jesteś pewien że nie masz irlandzkich korzeni ? – Louis towarzysz Zayna zaczął się śmiać , na co chłopak skarcił go wzrokiem . -18 funtów się należy [..] Pozdrawiam i miłego czytania PaullaS
Wiem krótki . Ale nie bić !(;
****
-Boli tu ? -spytał Niall
-Gdzie ?
-No tu -dotknął mój tors przez koszulkę lekko syknąłem bo nadal odczuwałem ból po pękniętych żebrach
-Trochę -uśmiechnąłem się do chłopaka który leżał obok mnie .
-A jak pocałuję to przestanie boleć ?
-Musisz spróbować ,żeby się przekonać -delikatnie uniósł mój podkoszulek i zbliżył się wargami do wcześniej wskazanego miejsca . Przejechał ręką po moim torsie i złożył pocałunek . Popatrzył na mnie oczekując odpowiedzi
-Jeszcze troszkę boli tutaj-wskazałem miejsce między sutkami .Horan pocałował to miejsce z delikatnością anioła . Może on był aniołem . Oddał dla mnie krew . Nie wiem jak mogę się za to mu odwdzięczyć .Gdy go spytałem odpowiedział "Wystarczy że będziesz" .Na jego słowa moje serce otuliło ciepło . To były chyba najlepsze słowa które w życiu usłyszałem . Z dnia na dzień uświadamiałem sobie coraz bardziej że kocham Niall'a . Bałem mu się to powiedzieć .Może on nie czuł tego co ja ? Może on jest tylko zauroczony a gdybym mu teraz powiedział że go kocham ,spłoszyłbym go . A tak bardzo nie chcę go stracić . Za dużo dla mnie znaczy . Jeszcze nigdy nie czułem miłości . Zawsze bawiłem się uczuciami dziewczyn . Rozkochiwałem je w sobie i rzucałem . Miałem opinie podrywacza. Nie przejmowały mnie wyzwiska kierowane w moją stronę .Miałem wszystko w dupie . Do czasu . Do czasu pojawienia się Nialla w mojej szkole . Gdy go pierwszy raz zobaczyłem był taki bezradny . Nie mógł odszukać sekretariatu chociaż stał na przeciwko niego.Można powiedzieć że już tamtego dnia poczułem do niego pociąg. Gdy zgodził się robić ze mną prezentacje na angielski poczułem się bardzo dobrze . Przez te wszystkie miesiące naszej znajomości ,uszczęśliwiał mnie i uszczęśliwia do tej pory . Nie wiem co bym bez niego zrobił .
-Kocham cie- starałem się wyszeptać tak cicho by tego nie usłyszał
-Co ? -chłopak popatrzył w moje tęczówki
-Nic -wzruszyłem ramionami i spuściłem głowę patrząc się na swoje skarpetki .Chłopak złapał mnie za brodę i praktycznie zmusił do patrzenia mu w oczy .
-Jeśli powiem ,że też cie kocham to powtórzysz ?
- Powtórzę -powiedziałem . Nie wiedziałem że Irlandczyk ma taki dobry słuch .-Kocham cie
-Ja ciebie też . -uśmiechnąłem się do niego i złączyłem nasze usta w pocałunku . Złapałem chłopaka za kark i przyciągnąłem go bliżej siebie . Chłopak praktycznie leżał na mojej klatce piersiowej . Wydałem z siebie cichy okrzyk bólu gdy złapał mnie po bokach .
-O boże Zayn przepraszam nie chciałem , boli cie ? przepraszam . -Zaczął całować cały mój brzuch . NIe powiem że mi się nie podobało . Wręcz przeciwnie miałem nadzieje , że chłopak nie przestanie .
-Zayn ? -wszeptał nie przerywając pocałunków
-Mmm -mruknąłem nie byłem w stanie nic innego powiedzieć
-Chcesz to robić ? -spytał na co otrzeźwiałem .
-A ty chcesz?
-Nie wiem , pytam właśnie . Boję się , ale z drugiej strony chcę
-Zróbmy może tak . Jak będziesz chciał skończyć to po prostu powiedz a przestaniemy ok ?
-Okay . -powiedział i złożył na moich ustach delikatny pocałunek
Złapałem krawędzie koszulki Horana i jednym gestem wylądowała na podłodze . Zacząłem jeździć dłońmi po jego torsie. Chłopak wplótł dłoń w moje włosy i całował moją szyję . Chłopak z szyi przeniósł sie na moje usta . Złączyliśmy się w jednym namiętnym pocałunku .Oderwałem się od chłopaka i pocałunkami utworzyłem ścieżkę na jego brzuchu . Zacząłem powoli odpinać jego rozporek i delikatnie próbowałem zdjąć jego spodnie .Pomógł mi w tym unosząc biodra do góry . Chłopak nie był dłużny zaraz pozbył się moich spodni i zaczął obdarzać pocałunkami całe moje ciało . Na szyi zrobił mi malinkę .
-Niall idioto ,co ja teraz powiem rodzicom ?
-Nie wiem coś wymyślisz -uśmiechnął się do mnie i wpił się w moje usta .
Teraz miałem wątpliwości .Sam zaczynałem się bać . Zaś Horan był bardziej pewny siebie . Chwycił materiał moich bokserek a ja wręcz pisnąłem
-Stop !
******
I też chciałam was poinformować o tym nowym blogu o którego was pytałam ;D no więc założyłam go i podaję wam linka . Mam nadzieję ,że spodoba wam się on tak jak ten ^^
Jest on nieco inny . W inne relacje działają między Niallem i Zaynem a więc już was nie zanudzam i przechodzę do sedna sprawy OTO LINK !: http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/ :)
[..]-4 piwa proszę –powiedział i spojrzał na mnie –oo ! Szkot –uśmiechnął się
-Irlandczyk –mruknąłem nalewając 1 piwo do szklanki .
-A wiesz co mówią o Irlandczykach ? że mają małe chuje .-Fajnie .Jesteś pewien że nie masz irlandzkich korzeni ? – Louis towarzysz Zayna zaczął się śmiać , na co chłopak skarcił go wzrokiem . -18 funtów się należy [..] Pozdrawiam i miłego czytania PaullaS
Wiem krótki . Ale nie bić !(;
****
-Boli tu ? -spytał Niall
-Gdzie ?
-No tu -dotknął mój tors przez koszulkę lekko syknąłem bo nadal odczuwałem ból po pękniętych żebrach
-Trochę -uśmiechnąłem się do chłopaka który leżał obok mnie .
-A jak pocałuję to przestanie boleć ?
-Musisz spróbować ,żeby się przekonać -delikatnie uniósł mój podkoszulek i zbliżył się wargami do wcześniej wskazanego miejsca . Przejechał ręką po moim torsie i złożył pocałunek . Popatrzył na mnie oczekując odpowiedzi
-Jeszcze troszkę boli tutaj-wskazałem miejsce między sutkami .Horan pocałował to miejsce z delikatnością anioła . Może on był aniołem . Oddał dla mnie krew . Nie wiem jak mogę się za to mu odwdzięczyć .Gdy go spytałem odpowiedział "Wystarczy że będziesz" .Na jego słowa moje serce otuliło ciepło . To były chyba najlepsze słowa które w życiu usłyszałem . Z dnia na dzień uświadamiałem sobie coraz bardziej że kocham Niall'a . Bałem mu się to powiedzieć .Może on nie czuł tego co ja ? Może on jest tylko zauroczony a gdybym mu teraz powiedział że go kocham ,spłoszyłbym go . A tak bardzo nie chcę go stracić . Za dużo dla mnie znaczy . Jeszcze nigdy nie czułem miłości . Zawsze bawiłem się uczuciami dziewczyn . Rozkochiwałem je w sobie i rzucałem . Miałem opinie podrywacza. Nie przejmowały mnie wyzwiska kierowane w moją stronę .Miałem wszystko w dupie . Do czasu . Do czasu pojawienia się Nialla w mojej szkole . Gdy go pierwszy raz zobaczyłem był taki bezradny . Nie mógł odszukać sekretariatu chociaż stał na przeciwko niego.Można powiedzieć że już tamtego dnia poczułem do niego pociąg. Gdy zgodził się robić ze mną prezentacje na angielski poczułem się bardzo dobrze . Przez te wszystkie miesiące naszej znajomości ,uszczęśliwiał mnie i uszczęśliwia do tej pory . Nie wiem co bym bez niego zrobił .
-Kocham cie- starałem się wyszeptać tak cicho by tego nie usłyszał
-Co ? -chłopak popatrzył w moje tęczówki
-Nic -wzruszyłem ramionami i spuściłem głowę patrząc się na swoje skarpetki .Chłopak złapał mnie za brodę i praktycznie zmusił do patrzenia mu w oczy .
-Jeśli powiem ,że też cie kocham to powtórzysz ?
- Powtórzę -powiedziałem . Nie wiedziałem że Irlandczyk ma taki dobry słuch .-Kocham cie
-Ja ciebie też . -uśmiechnąłem się do niego i złączyłem nasze usta w pocałunku . Złapałem chłopaka za kark i przyciągnąłem go bliżej siebie . Chłopak praktycznie leżał na mojej klatce piersiowej . Wydałem z siebie cichy okrzyk bólu gdy złapał mnie po bokach .
-O boże Zayn przepraszam nie chciałem , boli cie ? przepraszam . -Zaczął całować cały mój brzuch . NIe powiem że mi się nie podobało . Wręcz przeciwnie miałem nadzieje , że chłopak nie przestanie .
-Zayn ? -wszeptał nie przerywając pocałunków
-Mmm -mruknąłem nie byłem w stanie nic innego powiedzieć
-Chcesz to robić ? -spytał na co otrzeźwiałem .
-A ty chcesz?
-Nie wiem , pytam właśnie . Boję się , ale z drugiej strony chcę
-Zróbmy może tak . Jak będziesz chciał skończyć to po prostu powiedz a przestaniemy ok ?
-Okay . -powiedział i złożył na moich ustach delikatny pocałunek
Złapałem krawędzie koszulki Horana i jednym gestem wylądowała na podłodze . Zacząłem jeździć dłońmi po jego torsie. Chłopak wplótł dłoń w moje włosy i całował moją szyję . Chłopak z szyi przeniósł sie na moje usta . Złączyliśmy się w jednym namiętnym pocałunku .Oderwałem się od chłopaka i pocałunkami utworzyłem ścieżkę na jego brzuchu . Zacząłem powoli odpinać jego rozporek i delikatnie próbowałem zdjąć jego spodnie .Pomógł mi w tym unosząc biodra do góry . Chłopak nie był dłużny zaraz pozbył się moich spodni i zaczął obdarzać pocałunkami całe moje ciało . Na szyi zrobił mi malinkę .
-Niall idioto ,co ja teraz powiem rodzicom ?
-Nie wiem coś wymyślisz -uśmiechnął się do mnie i wpił się w moje usta .
Teraz miałem wątpliwości .Sam zaczynałem się bać . Zaś Horan był bardziej pewny siebie . Chwycił materiał moich bokserek a ja wręcz pisnąłem
-Stop !
******
piątek, 2 listopada 2012
Rozdział 7
Mam wam coś ważnego do przekazania , czy jeśli złożyłabym 2 bloga o Ziallu czytałybyście go ?.Chodzi mi o to że wpadałam na (według mnie) fajny pomysł .co zdarza się rzadko . No więc czytałybyście ? Napiszcie mi w komentarzu .Tak lub Nie , bo nie wiem czy opłaca się zakładać jak nikt tego nie będzie czytać ;)
Miłego czytania rozdziały (;
I przepraszam że taki krótki ale jaram się teledyskiem do LT ! Podoba się jak wrażenia ?:D
Kocham,
Paulina
********************
Grzecznie pożegnałem się z rodziną Nialla i wyszedłem z dużego zielonego domu .Nie nie nie . Do niczego nie doszło .Nawet nie jestem przekonany czy chciałbym to robić . Z chłopakiem na pewno jest inaczej niż z dziewczyną . A poza tym bałem się że mogę coś zrobić Niallowi .Kolejną rzeczą która nam to uniemożliwiła to rodzice i brat Nialla którzy byli w domu . Chyba za dużym ryzykiem było to . poza tym pani Maura już raz zastała w niezręcznej sytuacji gdy poklejoną ręką klepnąłem chłopaka po tyłku na skutek czego przykleiła się i jego mama musiała nam pomagać się "rozszczepić" .Na wspomnienie zaśmiałem się sam do siebie .
Nagle ni stąd ni z owąd ,pojawiło się dwóch niezbyt przyjemnych typków .
-Telefon !-warknął jeden z nich .
-Nie mam -skłamałem i próbowałem ich wyminąć ,na skutek czego drugi złapał mnie za bluzkę i szarpnął do tyłu .
-Masz widzę . -wskazał na moją kieszeń -nie lubimy gdy ktoś kłamie -powiedział kręcąc głową .-nawet bardzo nie lubimy -powtórzył i uderzył mnie w brzuch .Ostry ból przeszył całe moje ciało . W ustach momentalnie zebrała się krew . Wyplułem ją i próbowałem złapać powietrze . Mężczyźni okładali mnie pięściami .Wywróciłem się .Jeden z nich wyjął mój telefon z kieszeni i zaczął mnie kopać . Drugi zaś rozglądał się czy nikt nie idzie . Plułem krwią i coraz bardziej traciłem kontakt z rzeczywistością . Ostatnie co pamiętam to krzyki jakiegoś faceta i uciekających rabusiów.
Na początku nic nie widziałem ,tylko słyszałem . Słyszałem swoją mamę ,Nialla i jakiegoś mężczyznę
-Kiedy on się wreszcie obudzi ? -spytała poddenerwowana kobieta
-Tłumaczę pani po raz kolejny że dostał poważnego urazu wątroby i połamanych kilka żeber . Nigdy nie możemy określić kiedy dany pacjent się obudzi . Cieszmy się z tego że Niall zgodził się oddać krew dla pani syna .Jesteś bardzo dzielny chłopie -powiedział doktor i opuścił pomieszczenie .
-Niall?- wyrwało się z moich ust . Pewnie mama była rozczarowana ze to jej nie zawołałem ale coż pierwszą osobą o której pomyślałem był właśnie Horan.
-Zayn ,jestem tu -powiedział chłopak . Usłyszałem szuranie taboretu i poczułem dotyk delikatnej ręki Irlandczyka . Zawsze się zastanawiałem co on takiego robi że jego ręce są takie gładkie . Nie to co moje . Szorstkie i bardzo nie miłe w dotyku . Nie wiem jak on je znosił .
-Pójdę po lekarza odezwała się mama i wyszła .
-Oddałeś dla mnie krew? -spytałem głupkowato . Przecież słyszałem jak powiedział to lekarz ale chciałem to usłyszeć od Nialla -Zaśmiał się
-Ta , nie powiem że to było łatwe bo gdy zobaczyłem igłę momentalnie zbladłem . Mama twierdzi że wyglądałem jak wampir -Zaśmiałem się . Chciałbym zobaczyć mojego chłopaka który wygląda jak wampir . Lubię wampiry .Są silne i pewne siebie . Chociaż nie jestem pewny czy Nialler jest silny i pewny siebie . Według mnie jest bardziej jak myszka . Słodki i niewinny
-Zayn możesz otworzyć oczy ? -usłyszałem szorstki głos lekarza . -powoli odsłoniłem oczy z nad powiek . Poraziło mnie ostre światło latarki którą pan doktor trzymał w ręce . W rezultacie zamknąłem szybko oczy z potwornym bólem głowy .
-Jest dobrze Zayn ,dzielny chłopak . Zaraz przyjdzie pielęgniarka i cie umyje .Panią , pani Malik zapraszam do mojego gabinetu .
-Do zobaczenia synku -powiedziała mama i mnie pocałowała w czoło . Czułem się jak dziecko . Nie mogłem szczerze nic zrobić .
-Przyjdzie pielęgniarka i cie umyje -zacytował Niall ze śmiesznym akcentem .
-Jesteś zazdrosny ? -spytałem unosząc brew
-Nie , skąd że . Zaraz przyjdzie ,jakaś seksowna panieneczka i będzie cie dotykać .
-Masz dziwne wyobrażenie o pielęgniarkach Niall .Przecież wiesz ,że wolałbym żebyś to ty mnie umył . -Obydwoje zaśmialiśmy się . Chwile potem do pokoju szpitalnego weszła starsza kobieta o większej wadze. Nialler zaczął się śmiać . A ja spojrzałem na niego z proszącą miną
-Nie zostawiaj mnie -szepnąłem on wywrócił oczami i uśmiechnął się fałszywie .
-Powodzenia przyjacielu , idę do bufetu .Nie martw się przyniosę ci coś . -Opuściłem głowę na poduszę w geście załamania . Dlaczego ja ?
Miłego czytania rozdziały (;
I przepraszam że taki krótki ale jaram się teledyskiem do LT ! Podoba się jak wrażenia ?:D
Kocham,
Paulina
********************
Grzecznie pożegnałem się z rodziną Nialla i wyszedłem z dużego zielonego domu .Nie nie nie . Do niczego nie doszło .Nawet nie jestem przekonany czy chciałbym to robić . Z chłopakiem na pewno jest inaczej niż z dziewczyną . A poza tym bałem się że mogę coś zrobić Niallowi .Kolejną rzeczą która nam to uniemożliwiła to rodzice i brat Nialla którzy byli w domu . Chyba za dużym ryzykiem było to . poza tym pani Maura już raz zastała w niezręcznej sytuacji gdy poklejoną ręką klepnąłem chłopaka po tyłku na skutek czego przykleiła się i jego mama musiała nam pomagać się "rozszczepić" .Na wspomnienie zaśmiałem się sam do siebie .
Nagle ni stąd ni z owąd ,pojawiło się dwóch niezbyt przyjemnych typków .
-Telefon !-warknął jeden z nich .
-Nie mam -skłamałem i próbowałem ich wyminąć ,na skutek czego drugi złapał mnie za bluzkę i szarpnął do tyłu .
-Masz widzę . -wskazał na moją kieszeń -nie lubimy gdy ktoś kłamie -powiedział kręcąc głową .-nawet bardzo nie lubimy -powtórzył i uderzył mnie w brzuch .Ostry ból przeszył całe moje ciało . W ustach momentalnie zebrała się krew . Wyplułem ją i próbowałem złapać powietrze . Mężczyźni okładali mnie pięściami .Wywróciłem się .Jeden z nich wyjął mój telefon z kieszeni i zaczął mnie kopać . Drugi zaś rozglądał się czy nikt nie idzie . Plułem krwią i coraz bardziej traciłem kontakt z rzeczywistością . Ostatnie co pamiętam to krzyki jakiegoś faceta i uciekających rabusiów.
Na początku nic nie widziałem ,tylko słyszałem . Słyszałem swoją mamę ,Nialla i jakiegoś mężczyznę
-Kiedy on się wreszcie obudzi ? -spytała poddenerwowana kobieta
-Tłumaczę pani po raz kolejny że dostał poważnego urazu wątroby i połamanych kilka żeber . Nigdy nie możemy określić kiedy dany pacjent się obudzi . Cieszmy się z tego że Niall zgodził się oddać krew dla pani syna .Jesteś bardzo dzielny chłopie -powiedział doktor i opuścił pomieszczenie .
-Niall?- wyrwało się z moich ust . Pewnie mama była rozczarowana ze to jej nie zawołałem ale coż pierwszą osobą o której pomyślałem był właśnie Horan.
-Zayn ,jestem tu -powiedział chłopak . Usłyszałem szuranie taboretu i poczułem dotyk delikatnej ręki Irlandczyka . Zawsze się zastanawiałem co on takiego robi że jego ręce są takie gładkie . Nie to co moje . Szorstkie i bardzo nie miłe w dotyku . Nie wiem jak on je znosił .
-Pójdę po lekarza odezwała się mama i wyszła .
-Oddałeś dla mnie krew? -spytałem głupkowato . Przecież słyszałem jak powiedział to lekarz ale chciałem to usłyszeć od Nialla -Zaśmiał się
-Ta , nie powiem że to było łatwe bo gdy zobaczyłem igłę momentalnie zbladłem . Mama twierdzi że wyglądałem jak wampir -Zaśmiałem się . Chciałbym zobaczyć mojego chłopaka który wygląda jak wampir . Lubię wampiry .Są silne i pewne siebie . Chociaż nie jestem pewny czy Nialler jest silny i pewny siebie . Według mnie jest bardziej jak myszka . Słodki i niewinny
-Zayn możesz otworzyć oczy ? -usłyszałem szorstki głos lekarza . -powoli odsłoniłem oczy z nad powiek . Poraziło mnie ostre światło latarki którą pan doktor trzymał w ręce . W rezultacie zamknąłem szybko oczy z potwornym bólem głowy .
-Jest dobrze Zayn ,dzielny chłopak . Zaraz przyjdzie pielęgniarka i cie umyje .Panią , pani Malik zapraszam do mojego gabinetu .
-Do zobaczenia synku -powiedziała mama i mnie pocałowała w czoło . Czułem się jak dziecko . Nie mogłem szczerze nic zrobić .
-Przyjdzie pielęgniarka i cie umyje -zacytował Niall ze śmiesznym akcentem .
-Jesteś zazdrosny ? -spytałem unosząc brew
-Nie , skąd że . Zaraz przyjdzie ,jakaś seksowna panieneczka i będzie cie dotykać .
-Masz dziwne wyobrażenie o pielęgniarkach Niall .Przecież wiesz ,że wolałbym żebyś to ty mnie umył . -Obydwoje zaśmialiśmy się . Chwile potem do pokoju szpitalnego weszła starsza kobieta o większej wadze. Nialler zaczął się śmiać . A ja spojrzałem na niego z proszącą miną
-Nie zostawiaj mnie -szepnąłem on wywrócił oczami i uśmiechnął się fałszywie .
-Powodzenia przyjacielu , idę do bufetu .Nie martw się przyniosę ci coś . -Opuściłem głowę na poduszę w geście załamania . Dlaczego ja ?
sobota, 27 października 2012
Rozdział 6
Dużo osób mi mówi ,że rozdziały są krótkie wiec na prawdę muszę się postarać żeby były dłuższe ;)
I też chciałabym przeprosić za ten dupny 5 rozdział . Mam nadzieję że ten jest lepszy ;)
*************
Podniosłem się delikatnie na łóżku . Głowa bolała mnie jeszcze bardziej niż gdy wstawałem rano . Uniosłem telefon i spojrzałem na wyświetlacz z godziną . Jakim cudem była już 16 ?Niedawno co wstałem i gadałem z mamą . Chyba mogłem wczoraj tyle nie pić .Szczerze to nie pamiętam za dużo . Ostatnie co wpisało się w moją pamięć to wrzaski Nialla i Hazzy .Chyba jednak nie można ich wysyłać do x-factora bo gdyby jurorzy ich usłyszeli popłakali by się nie ze wzruszenia a z załamania . Zaśmiałem się sam do siebie .Naciągnąłem spodnie dresowe na nogi i zszedłem na dół. Przy stole siedziała moja wesoła rodzinka jedząca obiad
-Hej ! Zayn -krzyknęła Saffa
-Proszę cie kocie nie krzycz -szepnąłem do niej -Mamo jest jakiś lek na ..
-kaca?-dokończył za mnie tata
-Taak-uśmiechnąłem się do niego
-Idź spać -powiedział i wziął do ust spory kawał mięsa .
-Nie chce mi się już
-To idź do dzie...
-Przestań -przerwała mu mama -on nie jest na to jeszcze gotowy to są inne metody na kaca . Druga szuflada od dołu po lewej -uśmiechnęła się
Otworzyłem wymienioną szufladę i połknąłem jakiś proszek . Wracając na górę napisałem smsa do Horana . Trochę mnie to zdziwiło że nie odpisuje . Zawsze dostawałem zwrotnego smsa w ciągu kilku sekund . Postanowiłem się do niego wybrać ..Ubrałem się jakoś względnie i wyszedłem
U Irlandczyka byłem po około 20 minutach . Otworzyła mi jego mama .
-Przykro mi Zayn ,Niall ma karę .
-Ale ja chciałem tylko na chwilę . Musimy coś uzgodnić na jutrzejsze zajęcia z Historii -popatrzyłem na nią błagalnym wzrokiem .
-Na poł godziny Zayn nie dłużej .
-Dziękuję -uśmiechnąłem się do niej serdecznie i podszedłem do pokoju Nialla . Zapukałem do drzwi .
I też chciałabym przeprosić za ten dupny 5 rozdział . Mam nadzieję że ten jest lepszy ;)
*************
Podniosłem się delikatnie na łóżku . Głowa bolała mnie jeszcze bardziej niż gdy wstawałem rano . Uniosłem telefon i spojrzałem na wyświetlacz z godziną . Jakim cudem była już 16 ?Niedawno co wstałem i gadałem z mamą . Chyba mogłem wczoraj tyle nie pić .Szczerze to nie pamiętam za dużo . Ostatnie co wpisało się w moją pamięć to wrzaski Nialla i Hazzy .Chyba jednak nie można ich wysyłać do x-factora bo gdyby jurorzy ich usłyszeli popłakali by się nie ze wzruszenia a z załamania . Zaśmiałem się sam do siebie .Naciągnąłem spodnie dresowe na nogi i zszedłem na dół. Przy stole siedziała moja wesoła rodzinka jedząca obiad
-Hej ! Zayn -krzyknęła Saffa
-Proszę cie kocie nie krzycz -szepnąłem do niej -Mamo jest jakiś lek na ..
-kaca?-dokończył za mnie tata
-Taak-uśmiechnąłem się do niego
-Idź spać -powiedział i wziął do ust spory kawał mięsa .
-Nie chce mi się już
-To idź do dzie...
-Przestań -przerwała mu mama -on nie jest na to jeszcze gotowy to są inne metody na kaca . Druga szuflada od dołu po lewej -uśmiechnęła się
Otworzyłem wymienioną szufladę i połknąłem jakiś proszek . Wracając na górę napisałem smsa do Horana . Trochę mnie to zdziwiło że nie odpisuje . Zawsze dostawałem zwrotnego smsa w ciągu kilku sekund . Postanowiłem się do niego wybrać ..Ubrałem się jakoś względnie i wyszedłem
U Irlandczyka byłem po około 20 minutach . Otworzyła mi jego mama .
-Przykro mi Zayn ,Niall ma karę .
-Ale ja chciałem tylko na chwilę . Musimy coś uzgodnić na jutrzejsze zajęcia z Historii -popatrzyłem na nią błagalnym wzrokiem .
-Na poł godziny Zayn nie dłużej .
-Dziękuję -uśmiechnąłem się do niej serdecznie i podszedłem do pokoju Nialla . Zapukałem do drzwi .
-Mamo jeśli znowu chcesz ,żebym coś zjadł to powtarzam nie jestem głodny !-uchyliłem drzwi i wychyliłem głowę
-A jeśli to ja ?
-Zayn jak ja się cieszę że cie widzę !
-Nie krzycz . Ludzie czy wy nie umiecie szeptać ? Czemu masz szlaban ?
-No więc , wczoraj gdy wróciłem nie zachowywałem się cicho i jakby to powiedzieć ? obrzygałem psa -gdy to powiedział sam zaczął się głośno śmiać . Głowa mi pękała a irlandczyk cieszył gębę .
-Niall przestań ! -jego śmiech zawsze był melodią dla moich uszu ale dzisiaj brzmiał jak coś okropnego -Horan zamknij się kurwa !-złapałem pierwszą lepszą poduszkę i rzuciłem w niego . Na chwile przestał się brechtać i udawał obrażonego ,ale po chwili znowu wybuchł nie kontrolowanym śmiechem
-Jeśli nie przestaniesz się śmiać , to nie pomogę ci wymigać się od szlabanu
-Jak chcesz to zrobić ?
-Wiesz ile razy wracałem najebany do domu ? -pokręcił przecząco głową - a wiesz ile razy dostawałem karę ? i wiesz co robiłem ?
-Nie
-sprzątałem cały dom ,odkurzałem ,myłem naczynia , wszystko to co robiła mama .
-Ale moja mama jest w domu
-to ja ją wyciągnę z domu -uśmiechnąłem się zalotnie do blondyna i zszedłem do kuchni -Pani Mauro
-Słucham ?-odwróciła się z uśmiechem na twarzy
-Chciałem dzisiaj iść na zakupy z Niallerem ,ale skoro on ma karę ,może pani by ze mną poszła ? Niall ma bardzo dobry gust . Na pewno po pani -uśmiechnąłem się do niej szeroko
-Wiesz Zayn to bardzo miło z twojej strony ale muszę ugotować obiad na jutro
-No cóż . Chyba będę musiał iść z Louisem . A niech mi pani uwierzy że on dobrego gustu nie ma . No trudno -spuściłem głowę w geście smutku.
-Dobrze Zayn pójdę z tobą bo bardzo ci na tym zależy -uśmiechnęła się i poklepała mnie po ramieniu .-tylko pójdę się przebrać -powiedziała i poszła do garderoby
-Jak ty to robisz ?-spytał mnie Niall
-Urok osobisty kochanie -mrugnąłem do blondyna
-Już jestem Zayn . Do zobaczenia Niall . -powiedziała i wyszliśmy do centrum
Byliśmy już chyba we wszystkich sklepach i z wszystkich wynieśliśmy coś . Oczywiście pani Maura tez sobie coś kupiła . To bardzo miła kobieta .
-Może zrobimy sobię przerwę ?-zapytała
-Dobrze -uśmiechnąłem się i poszliśmy do jakiejś kawiarni
-Jesteście z Niallem dobrymi przyjaciółmi prawda?
-Tak -powiedziałem a w myślach dodałem "nawet nie tylko przyjaciółmi"
-Niall ma twoje zdjęcie na tapecie w telefonie
-Tak o jak miło ja też mam jego zdjęcie w telefonie a na komputerze mam zdjęcie Harrego -mówiłem z uśmiechem . -Przepraszam musze iść do toalety -wstałem
gdy byłem juz w środku zadzwoniłem do Nialla
-Jak sobie radzisz?
-Już kończę możecie wracać -w jego głosie było słychać
-okay to do zobaczenia
Wróciłem do p Maury
-Może już bedziemy wracać ?-spytałem
Wkroczyliśmy do salonu . Wszystko błyszczało .Każda poduszka była idealnie ułożona . Kurzu ani śladu a podłoga tak czysta że można było z niej jeść
-Niall to twoja robota ?-spytała mama Horana
-Tak -powiedział z dumą .
-Chodź ty mój dziubasku -przytuliła syna - tak się cieszę że posprzątałeś . W nagrodę zdejmuję ci szlaban
-Kocham cie mamo ! -powiedział uradowany Horan .
-Ja ciebie też synku -Nie udało mi się powstrzymać "awww"
-Dzięki Zayn -chłopak pocałował mnie
-Nie ma za co to czysta przyjemność pomagać swojemu chłopakowi
Nie wiem jak do tego doszło ale zaczęliśmy się bardzo namiętnie całować . Zacząłem chłopakowi ściągać koszulkę . To był impuls
**************************
-A jeśli to ja ?
-Zayn jak ja się cieszę że cie widzę !
-Nie krzycz . Ludzie czy wy nie umiecie szeptać ? Czemu masz szlaban ?
-No więc , wczoraj gdy wróciłem nie zachowywałem się cicho i jakby to powiedzieć ? obrzygałem psa -gdy to powiedział sam zaczął się głośno śmiać . Głowa mi pękała a irlandczyk cieszył gębę .
-Niall przestań ! -jego śmiech zawsze był melodią dla moich uszu ale dzisiaj brzmiał jak coś okropnego -Horan zamknij się kurwa !-złapałem pierwszą lepszą poduszkę i rzuciłem w niego . Na chwile przestał się brechtać i udawał obrażonego ,ale po chwili znowu wybuchł nie kontrolowanym śmiechem
-Jeśli nie przestaniesz się śmiać , to nie pomogę ci wymigać się od szlabanu
-Jak chcesz to zrobić ?
-Wiesz ile razy wracałem najebany do domu ? -pokręcił przecząco głową - a wiesz ile razy dostawałem karę ? i wiesz co robiłem ?
-Nie
-sprzątałem cały dom ,odkurzałem ,myłem naczynia , wszystko to co robiła mama .
-Ale moja mama jest w domu
-to ja ją wyciągnę z domu -uśmiechnąłem się zalotnie do blondyna i zszedłem do kuchni -Pani Mauro
-Słucham ?-odwróciła się z uśmiechem na twarzy
-Chciałem dzisiaj iść na zakupy z Niallerem ,ale skoro on ma karę ,może pani by ze mną poszła ? Niall ma bardzo dobry gust . Na pewno po pani -uśmiechnąłem się do niej szeroko
-Wiesz Zayn to bardzo miło z twojej strony ale muszę ugotować obiad na jutro
-No cóż . Chyba będę musiał iść z Louisem . A niech mi pani uwierzy że on dobrego gustu nie ma . No trudno -spuściłem głowę w geście smutku.
-Dobrze Zayn pójdę z tobą bo bardzo ci na tym zależy -uśmiechnęła się i poklepała mnie po ramieniu .-tylko pójdę się przebrać -powiedziała i poszła do garderoby
-Jak ty to robisz ?-spytał mnie Niall
-Urok osobisty kochanie -mrugnąłem do blondyna
-Już jestem Zayn . Do zobaczenia Niall . -powiedziała i wyszliśmy do centrum
Byliśmy już chyba we wszystkich sklepach i z wszystkich wynieśliśmy coś . Oczywiście pani Maura tez sobie coś kupiła . To bardzo miła kobieta .
-Może zrobimy sobię przerwę ?-zapytała
-Dobrze -uśmiechnąłem się i poszliśmy do jakiejś kawiarni
-Jesteście z Niallem dobrymi przyjaciółmi prawda?
-Tak -powiedziałem a w myślach dodałem "nawet nie tylko przyjaciółmi"
-Niall ma twoje zdjęcie na tapecie w telefonie
-Tak o jak miło ja też mam jego zdjęcie w telefonie a na komputerze mam zdjęcie Harrego -mówiłem z uśmiechem . -Przepraszam musze iść do toalety -wstałem
gdy byłem juz w środku zadzwoniłem do Nialla
-Jak sobie radzisz?
-Już kończę możecie wracać -w jego głosie było słychać
-okay to do zobaczenia
Wróciłem do p Maury
-Może już bedziemy wracać ?-spytałem
Wkroczyliśmy do salonu . Wszystko błyszczało .Każda poduszka była idealnie ułożona . Kurzu ani śladu a podłoga tak czysta że można było z niej jeść
-Niall to twoja robota ?-spytała mama Horana
-Tak -powiedział z dumą .
-Chodź ty mój dziubasku -przytuliła syna - tak się cieszę że posprzątałeś . W nagrodę zdejmuję ci szlaban
-Kocham cie mamo ! -powiedział uradowany Horan .
-Ja ciebie też synku -Nie udało mi się powstrzymać "awww"
-Dzięki Zayn -chłopak pocałował mnie
-Nie ma za co to czysta przyjemność pomagać swojemu chłopakowi
Nie wiem jak do tego doszło ale zaczęliśmy się bardzo namiętnie całować . Zacząłem chłopakowi ściągać koszulkę . To był impuls
**************************
piątek, 26 października 2012
Rozdział 5
Ogłaszam ZMIANY ! ^^
Od teraz rozdziały będą dłuższe ;D i co jakiś czas będę dodawała *werble* kartkę z Pamiętnika Zayna ;DBędzie tam troszkę powikłań no bo sami rozumiecie myślenie chłopków ;D A i chcę przeprosić że w tym rozdziale nic takiego się nie dzieje . Dobra nie rozpisuję się bo rozdział czeka ^^
@TellmeeALiee
**************
Stałem z Petrą na lotnisku . Dzisiaj wylatywała do Irlandii . Jakby powiedział Zayn ZAJEBIŚCIE . Dzisiaj też miałem z nią zerwać . Z jednej strony było to trudne bo to moja przyjaciółka . A z drugiej strony łatwe bo byłem w niej tylko zauroczony .
Dziewczyna nachyliła się żeby mnie pocałować . Nie odwzajemniłem pocałunku .
-Co jest ?-złapała mnie za rękę i szczerze spojrzała w oczy .
- Nie chce cie urazić ,ale Petra ja nie czuję już tego co na początku .
-To znaczy czego ? -widać było że posmutniała .
-Nie kocham cie ..
-No tak ty wolisz Zayna ! -wykrzyczała , puściła moją rękę i uderzyła mnie w twarz- odruchowo chwyciłem policzka . Skąd ona widziała ? Zayn jej powiedział ? nie możliwe przysięgał mi . Przysięgał !
Nerwowo pukałem do drzwi Malika . Wiedziałem że nie ma nikogo w domu ,bo sam wczoraj mi mówił że jego rodzice z siostrami pojechali do Bradford .
-Malik no ! -nie przerywałem walić w drzwi
-Czego się drzesz ? -otworzył drzwi w samym ręczniku .
Wepchnąłem się do środka .
-Skąd Petra wiedziała o nasz?!-wrzasnąłem
-Nie wiem !. To znaczy wiem .
-Malik coś ty jej powiedział !
-Ja jej nic nie powiedziałem i nie drzyj się na mnie w moim domu !
-Przepraszam,
-Przyszła do mnie jakiś tydzień temu .
-I co ?
-Dasz mi dokończyć? -spojrzał na mnie z góry pokiwałem twierdząco głową - Wprosiła się na chama i pokazała mi zdjęcie na którym się całujemy . Niall ja nie wiem jak ona je zdobyła . Nie wiem po prostu nie wiem . Powiedziała mi , że jak ci powiem to roześle je po wszystkich naszych znajomych . Nie chciałem żeby tak się stało więc ci nic nie mówiłem .
Nie wiem jak to się stało ,ale ja z Zaynem leżeliśmy na łóżku i oglądaliśmy na jego laptopie jakiś denny film . Ni to romans ni to dramat.Już w połowie nie patrzyłem na film tylko na Zayna. Dokładnie to nie wiem czemu zacząłem ten romans .Ale wiem że to chyba dobry wybór .
-Umówiłem nas z chłopakami wieczorem .-Oznajmił mulat
-Gdzie ? -spytałem patrząc w jego czekoladowe oczy
-W knajpie a gdzie ?-uśmiechnął się i zbliżył się do moich ust -no chyba że wolisz zostać ? -uniósł uwodzicielsko brwi jakby coś sugerował
-Możemy iść -powiedziałem i musnąłem warci chłopaka .
-No nareszcie -powiedział Liam gdy wkroczyliśmy do knajpki na uboczu miasta .
-Siemano !-powiedział Zayn i zajął miejsce koło najmłodszego .
- Boziu Niall co ci się stało -spytał Louis patrząc na mój polik
-A to . hmm no cóż zerwałem z Petrą -uśmiechnąłem się do Mulata i usiadłem koło Louisa
-Przykro stary -rzekł Hazza -to była dobra dupa . Ciekawe czy była dobra -na jego twarzy zagościł łobuzerski uśmiech
-W czym dobra ?-spytałem obrzydzony
-No wiesz Hazzie chodzi o sex -powiedział Zayn popijając piwo Louiego
- Harry idź ruchać siostrę , Zayn to moje piwo idź se po swoje ! -wykrzyknął chłopak
Chcąc nie chcąc wychodziliśmy z knajpy nieźle wstawieni .No może oprócz Liama , bo jego mama nie lubi jak wraca pijany więc on odstawiał nas do domów . Po drodze Hazza i ja nie kontrolowaliśmy się i wydzieraliśmy się próbując śpiewać jakąś piosenkę . Zayn ledwo co szedł więc go jako pierwszego odstawiliśmy . Potem Hazza ,Lou na końcu ja .
Ostatnie co pamiętam przed zaśnięciem to jak moja mama wprowadza mnie na góre ..
*****************
Subskrybuj:
Posty (Atom)